Co wolno Opiekunowi ?

18 lipca 2013 22:36
W busiku kiedyś też spotkałam panią która wiozła ze sobą jedzenie dla siebie wiozła. Była u dziadka i nie chciała odejść bo było jej go szkoda. Najgorsze było tam to, że synowa podopiecznego to Polka i była dla opiekunek bardziej skąpa, wredna i nieżyczliwa niż nie jeden prawdziwy Niemiec.
18 lipca 2013 22:42
anetta

W busiku kiedyś też spotkałam panią która wiozła ze sobą jedzenie dla siebie wiozła. Była u dziadka i nie chciała odejść bo było jej go szkoda. Najgorsze było tam to, że synowa podopiecznego to Polka i była dla opiekunek bardziej skąpa, wredna i nieżyczliwa niż nie jeden prawdziwy Niemiec.

Bo takie "zniemczone" Polki to chyba najgorszy gatunek......Na Wyspach są takie same  "zangliczone".....
18 lipca 2013 22:49 / 1 osobie podoba się ten post
Kasia racja, często spotyka się, że za granicą Polak Polakowi wilkiem a zniemczeni Polacy to katastrofa choć oczywiście nie wszyscy, kilku normalnych znam ;-)
19 lipca 2013 07:58
No niestety. Polak "przed" i "po" głupi. I nie ma się tu co obrażać. Widać na dłoni jacy jesteśmy - jako naród oczywiście. I inni też nas tak postrzegają ;-/// I jak tu się przed dziadkami skutecznie bronić jak ja sama wątpię.
19 lipca 2013 08:55 / 4 osobom podoba się ten post
Nie można wymagać od rodziny, aby kupowała opiekunkom owoce, słodycze. Nie wspomnę juz o kosmetykach, albo kupowaniu lodów, kaweczek za pieniądze babci. Nie kazda rodzina jest zamożna. Nie stać ich na to.
Jeśli umawiają się z agencją na wyżywienie to dotyczy to  śniadania, obiadu , kolacji.
Ja przeznaczam zawsze pewną kwotę pieniążków na moje dożywienie. Nie jadam wszystkiego, ale to nie znaczy, że mam wymagać zakupu moich produktów.
Lubię sobie sama zrobić mini zakupy dla siebie i za swoje,
Pomyślcie że same zatrudniacie dla swojej babci opiekunkę, która codziennie wcina za babci forsę i owoce i czekoladę i dobre jogurty też mieć musi.
Pewnie też by się nam nie podobało. Podstawowe jedzenie tak ale reszta we własnym zakresie. :)
19 lipca 2013 09:06 / 6 osobom podoba się ten post
IGGA, ja robie podobnie,(tez dokupuje czasem za wlasna kase to co lubie zjesc), ale nigdy, przenigdy majac opiekunke w domu , nie przywiozlabym, np, ciasta, jogurta czy czegokolwiek, dala mamie czy babci na oczach opiekunki, o niej samej zapominajac, albo udajac, ze jej nie ma. To jest juz chamstwo! IGGA, my Polacy mamy calkiem inne podejscie do tych spraw, ja nikogogo glodnego ze swojego domu nie wypuszcze, tak ma wiekszosc z nas. Ja mysle sobie, ze takie skapstwo, oszczednosc wlasnie, jest przyczyna tych ich demencji, depresji i innych chorob zwiazych z glowka. Wiecznie geld, geld, geld. A ja tam wole zyc krotko i ntensywnie, co mi po takiej starosci w krankenbecie, lub wozku inwalickim?
19 lipca 2013 09:38 / 1 osobie podoba się ten post
Margolcia -moja babuszke rzadko ktoś odwiedza ale jak już to zawsze z ciastem czy lodami i nie zdarzyło się jeszcze ,zebym nie została poczęstowana,podobnie było w innych miejscach.Może ja po prostu takie miałam szczęście ,że nie trafiłam na tych chamskich..Co do zakupów- z "domowych" pieniędzy na wyraźne polecenie babuszki kupuje dla siebie kawę rozpuszczalną bo taka piję i jogurty bo nie jadam czekolady białej jak ona:)A babuszka mówi ,że obie musimy miec swoją wieczorną przyjemność :)Innego jedzenia poza miętowkami staram sie nie dokupowac bo po 5 tyg to bym była jak słoń morski a nie foczka:):)No wiadomo jakieś lody na mieście czy basen czy kosmetyki to za moje.
Ostatnio w duchu się zbulwersowałam kiedy sie zorientowałam ,ze niektóre kolezanki zbierają z koszyków pod sklepem paragony i dołączają do domowych wydatków.....i tym sposobem zawsze pare euro dla siebie ukręca jak mówią...A ja stara i głupia na takie cos bym nie wpadła.... Nawet nie skomentowałam bo mnie zatkało....
19 lipca 2013 09:39 / 6 osobom podoba się ten post
IGGA

Nie można wymagać od rodziny, aby kupowała opiekunkom owoce, słodycze. Nie wspomnę juz o kosmetykach, albo kupowaniu lodów, kaweczek za pieniądze babci. Nie kazda rodzina jest zamożna. Nie stać ich na to.
Jeśli umawiają się z agencją na wyżywienie to dotyczy to  śniadania, obiadu , kolacji.
Ja przeznaczam zawsze pewną kwotę pieniążków na moje dożywienie. Nie jadam wszystkiego, ale to nie znaczy, że mam wymagać zakupu moich produktów.
Lubię sobie sama zrobić mini zakupy dla siebie i za swoje,
Pomyślcie że same zatrudniacie dla swojej babci opiekunkę, która codziennie wcina za babci forsę i owoce i czekoladę i dobre jogurty też mieć musi.
Pewnie też by się nam nie podobało. Podstawowe jedzenie tak ale reszta we własnym zakresie. :)

To , czy rodzina kupuje artykuły kosmetyczne czy słodycze , to ich decyzja - nie muszą  , jeśli chca , to tak robia . Ale owoce ? Przeciez jabłka czy owoc sezonowy nie kosztuje majatku a jest niezbędny w odzywianiu . Jeśli pracowalibyśmy 8 godzin to się zgodzę - tak jak w fabryce czy w sklepie nikt pracownikom owoców nie kupuje . Ale oni chętnie i bez najmniejszych skrupułów żądaja pracy ponad nasze obowiazki , jesteśmy 24 godz w gotowości , dziewczyny wielokrotnie wstaja w nocy i często robimy to z polskiego dobrego serca. Nikt mi nie wmówi , że rodziny , która płaci agencji ok 2000e co miesiac nie stać na ok 4 - 5 e tygodniowo na owoce - to sa 2 paczki po 6 szt jabłek w Aldi i to bez promocji . Więc może litujmy się nad soba a nie nad sytuacja finansową ,,biednych'' Niemców  .
19 lipca 2013 09:52
O właśnie o owocach zapomniałam napisać -babuszka je jabłka a ja nektaryny -kupuję z domowych pieniędzy.To są zakupy przecież takie ,że codziennie ich nie robi.W sumie jak się tak wstecz wroce to nigdzie tak nie było,żeby żałowali na jedzenie,na owoce - więc porownania nie mam jakby to było,jedynie z opowieści kolezanek co pracowaly u sknerusów.
19 lipca 2013 09:55 / 3 osobom podoba się ten post
mozah aM

To , czy rodzina kupuje artykuły kosmetyczne czy słodycze , to ich decyzja - nie muszą  , jeśli chca , to tak robia . Ale owoce ? Przeciez jabłka czy owoc sezonowy nie kosztuje majatku a jest niezbędny w odzywianiu . Jeśli pracowalibyśmy 8 godzin to się zgodzę - tak jak w fabryce czy w sklepie nikt pracownikom owoców nie kupuje . Ale oni chętnie i bez najmniejszych skrupułów żądaja pracy ponad nasze obowiazki , jesteśmy 24 godz w gotowości , dziewczyny wielokrotnie wstaja w nocy i często robimy to z polskiego dobrego serca. Nikt mi nie wmówi , że rodziny , która płaci agencji ok 2000e co miesiac nie stać na ok 4 - 5 e tygodniowo na owoce - to sa 2 paczki po 6 szt jabłek w Aldi i to bez promocji . Więc może litujmy się nad soba a nie nad sytuacja finansową ,,biednych'' Niemców  .

Dlatego, że to jest 4-5 euro nie mam zamiaru sie wnerwiać i zastanawiać się czy mogę sobie kupić za ich pieniadze. Dziękuję, mam swoje i sama sobie kupuję to na co mam ochotę.
Będąc z rodziną w restauracji, też staram się wybierac coś tańszego. I nie wcale dlatego że oni są biedni. Jakoś tak zostałam wychowana, nie nadużywam czyjejś gościnności. A kosmetyki pozwoliłabym sobie kupić raz, ale następnym razem już czułabym się urażona. Dlaczego mi kupują? Ja sama potrafię sobie kupić, wiem co jest mi potrzebne. Ja chce uczciwie zarabiać i nie potrzebować wielkoduszności rodziny.
19 lipca 2013 11:03 / 6 osobom podoba się ten post
O jakiej Ty wielkoduszności mówisz ? Bo ja mam na mysli 1 jabłko dziennie - przecież nie tylko dla siebie się kupuje . A tak się składa , ze nawet te , którym kupuje rodzina owoce też uczciwie zarabiają.Jeśli mam ochotę na więcej owocow , czy cos droższego to co innego- mój wybór.Co do mnie - bedac z rodzina w restauracji zawsze mowię , że zdaję sie na ich propozycję - na przykład jakies danie charakterystyczne dla regionu.I mam z glowy - oni wybieraja , oni płacą.
19 lipca 2013 11:36 / 4 osobom podoba się ten post
bystry

No więc w tym temacie (wyżywienia) odpowiedź brzmi: "Opiekunowi wolno nie jeść".... i można dodać "ku radości co poniektórych, sknerowatych podopiecznych i ich rodzin" ;)

Bystry, to  plagiat zywcem sciagnales z mojego posta,wymysl cos sam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
19 lipca 2013 11:42 / 3 osobom podoba się ten post
mleczko47

Bystry, to  plagiat zywcem sciagnales z mojego posta,wymysl cos sam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Hi hi hi, Mleczko-nie masz za duzych wymagań wobec kolegi???:):):):):)
19 lipca 2013 11:46 / 5 osobom podoba się ten post
kasia63

Hi hi hi, Mleczko-nie masz za duzych wymagań wobec kolegi???:):):):):)

Chce zeby troche glowa popracowal, a nie tylko glowka.
19 lipca 2013 13:14 / 5 osobom podoba się ten post
mozah aM

O jakiej Ty wielkoduszności mówisz ? Bo ja mam na mysli 1 jabłko dziennie - przecież nie tylko dla siebie się kupuje . A tak się składa , ze nawet te , którym kupuje rodzina owoce też uczciwie zarabiają.Jeśli mam ochotę na więcej owocow , czy cos droższego to co innego- mój wybór.Co do mnie - bedac z rodzina w restauracji zawsze mowię , że zdaję sie na ich propozycję - na przykład jakies danie charakterystyczne dla regionu.I mam z glowy - oni wybieraja , oni płacą.

Podaję link do strony,gdzie podane są kwoty,które sa przeznaczone na wyżywienie 24 godz opiekunki z Europy wschodniej,czyli Verpflegung i Unterkunft,jest wyliczona stawka miesięczna i dzienna tylko na osobę opiekunki.Starczy na podstawowe posiłki,oraz na owoce ,jogurty i słodycze też.http://www.aktion-personal.de/index.php?osteuropaeische_HaushaltshilfeKOSTENFUERUNTERKUNFT&ni=473