Co wolno Opiekunowi ?

19 lipca 2013 23:00 / 2 osobom podoba się ten post
Dorocia50, a jak ty sie z tym czujesz kiedy oni fundują Tobie kosmetyki, których ci zabrakło. Ja uważam,że nie ma mi prawa zabraknąć. A jesli juz nawet cos to dyskretnie kupuję sama i za swoje. Prezenty oczywiście tak, ale to tez takie zobowiązujące, bo przeciez trzeba sie zrewanzować. A co im z tej naszej Polski przywieźć?
19 lipca 2013 23:22 / 4 osobom podoba się ten post
IGGA

Margolciu kochana Bystry ma rację. Dotyczy to zatrudnienia przez polskie firmy.
Co do wynagrodzenia to nie biorę tych Twoich kwot na poważnie. Rozumiem, poniosło Ciebie.
No chyba, że nie mówimy o legalnym zatrudnieniu to ok, nie znam tematu.
1780 euro to jest wynagrodzenie, które proponuje się młodemu, wykształconemu , mega sprawnemu fizycznie policjantowi  w Berlinie.  Oferta aktualna.
A Niemcy to już dar do liczenia euro mają i rozrzutność przy wynagrodzeniu dla polskiej opiekunki zauważyć trudno.
To forum traktowane jest w jakimś stopniu jako skarbnica wiedzy związanej z pracą opiekunki.
Pełen szacunek dla dziewczyn, które dopiero zamierzają wyjechać, za to że szukają informacji związanej z tą pracą.
Dlatego, nie można rzucać pewnych haseł bez pokrycia.
Było mi bardzo przykro, kiedy czytałam na forum,że za mniej jak 1200 euro się nie pracuje, że nie dajcie się wykorzystywać. Przecież wiele z nas zaczynało nawet od 650 euro na miesiąc. Nie wszystkie  wyjeżdżają od wielu lat.  I nie wszystkie są już takimi starymi wygami.
Z czasem okazało się, że dziewczyny,które tak pouczały że nie pracuje się za małe pieniądze same pracują i to do tej pory w firmie, która zatrudnia bez jakiś większych przeszkód ale niestety za małe pieniądze, a uzyskać u nich maksymalnie 1200 euro to szczęście.
 
Każda znajdzie coś dla siebie. Pracy jest dużo, miejsc atrakcyjnych tez dużo. Natomiast tak jak wszędzie i we wszystkich są jakieś granice.

IGGA, nigdy nie pracowalam przez Polska firme, nigdy. Pracuje przez HE i jeszcze jedna agencje majaca swoja siedzibe w Berlinie. Czasem jezdze prywatnie.
 
Wierz mi lub nie, ale zarobki, ktore podalam wcale nie sa wymyslem mojej wyobrazni, wcale mnie IGGA nie ponioslo, w HE np, jestes legalnie zatrudniona, mozesz zarobic ok 1450- 1500 eu na reke, ale jesli bedac na sztelli zastajesz nieco inna rzeczywistosc jak masz w umowie, lub jesli stan pacjenta sie pogarsza, negocjujesz i jesli rodzina jest na nie, masz prawo do zerwania umowy, jesli sie zgodzi, firmie nic do tego, tak samo w przypadku agencji mieszczacej sie w Berlinie, kontaktuja Cie z rodzina i ustalasz osobiscie na jakich warunkach i za ile chcesz byc zatrudniona.    
19 lipca 2013 23:25 / 5 osobom podoba się ten post
IGGA ja nie mówie o tuszu do rzes czy cieniu do oczu tylko o paście do zębów czy żelu pod prysznic.Ja czuje sie tutaj jak w rodzinie .To nie jest traktowane jak jałmużna dla biednego Polaka.Nie wiem czy potrafie to dobrze wyjaśnić ale w tej rodzinie zarówno moje potrzeby jak potrzeby dziadków traktowane są na takim samym poziomie.Może dlatego że to przesiedleńcy z Polski spod Słupska i nie traktują Polaków z góry , oni mają złe wspomnienia związane z Rosjanami w czasie wojny i opowiadają o ich polskich sąsiadach którzy też od tych Rosjan ucierpieli .Może dlatego nie wiem ale tu nikt mi nigdy nie dał poznać , że ja tu tylko pracuje , czy też ile to ja kosztuje ich pieniędzy.Ja jestem tu poprostu jak członek rodziny i to ze kupie sobie szampon do włosów to jest rzecz naturalna.Nawet kilka razy z okazji np.80 urodzin babci , a była wielka impreza byłyśmy obydwie u fryzjera.Tutaj tak poprostu jest .
19 lipca 2013 23:33 / 5 osobom podoba się ten post
To jest tak ja wczesniej napisałam, każda z nas znajdzie coś dla siebie. Jedne traktują to jako pracę i tylko pracę inne znajdują rodzinę, jeszcze inne... . każda z nas jest inna i każda ma inne podejście. Najważniejsze,że wszyskie zadowolone i szczęśliwe. Bo przecież o to chodzi. Może zadowolone nie zawsze ale da się żyć, żyć się da dziewczyny. :)
20 lipca 2013 08:49 / 2 osobom podoba się ten post
Dorcia50 fajnie trafiłaś, ja miałam tak u jednego dziadziusia, moje potrzeby były tak samo ważne jak i jego, kosmetyki, do jedzenia kupowałam to na co mieliśmy ochotę i nigdy nic z dolnej półki, raz w tyg basen - wcześniej częściej jak dziadziuś był sprawniejszy. Mogłam jeździć jego autem gdy miałam wolne ale tego unikałam, autobusy do centrum co 25min miałam. Wszystko zależy od tego do kogo się trafi
20 lipca 2013 09:09 / 5 osobom podoba się ten post
A ja trafiałam różnie. Nie było źle ale każda z moich babć ( bo do tej pory miałam babcie ) była inna. Pierwsza nie miała zbyt wiele pieniędzy, więc kombinowałyśmy. Ale miała serce i dobrze nam było. Druga, o matko kochana !! Udusiłabym ją najchętniej. Taka "odtąd dotąd". Wszelakie orgazmy zaliczała trzymając szmatę w rękach, bez szmaty nie dało rady aby była szczęśliwa. Okropność ale cieszę się, że poznałam kogoś takiego. Następna też była w porządku ale miała swoje słabości, które rzutowały na nasze relacje. Lubiła alkohol ale też się cieszę, że ją poznałam. Inna babcia z kolei miała serce ale twarde i gdzieś w głębi ukryte. Trzeba było umieć je z niej wydobyć. Też się ciesze, że ją poznałam. Jak widać lubię ludzi, bo to nieprzeczytane księgi. A praca jak praca, trzeba ją zrobic i tyle ;-)))
Traz jadę do dziadka, coś nowego dla mnie. Ciekawe, ciekawe....... też potrafią !!
20 lipca 2013 11:56 / 1 osobie podoba się ten post
Margolciu,moja kolezanka pracuje zatrudniona przez firme HE i ma tylko 1000e,znajomosc jezyka b.dobra i pracuje w tej firmie nie od dzisiaj.Takze jestem troche zaskoczona Twoimi zarobkami.Upominala sie od podwyzke nie raz,ale bez skutku,wiec czegos tu nie rozumie,albo poprostu masz szczescie,jesli chodzi o zarobki.
20 lipca 2013 12:00
Madziulka60

Margolciu,moja kolezanka pracuje zatrudniona przez firme HE i ma tylko 1000e,znajomosc jezyka b.dobra i pracuje w tej firmie nie od dzisiaj.Takze jestem troche zaskoczona Twoimi zarobkami.Upominala sie od podwyzke nie raz,ale bez skutku,wiec czegos tu nie rozumie,albo poprostu masz szczescie,jesli chodzi o zarobki.

Też sceptycznie bardzo przyjęłam te informację -pracuja tu dziewczyny z HE żadna nie ma więcej jak 1100euro......a nie sa to "świeżynki"...........Chyba ,że masz na myśli Margolciu, kwoty brutto.......
20 lipca 2013 12:24 / 3 osobom podoba się ten post
Madziulka, HE, jest tylko moim biurem, jasne moga pomoc, porozmawiac z rodzina na temat podwyzki, ale to przeciez ja podpisuje umowe z rodzina, to ja zgadzam sie lub nie na warunki, jakie mi proponuja,nie chce nie jade i juz, na miejscu oceniam sytuacje, jeszcze z HE nie bylam za mniej jak 1300 , bylo to w Monachium do 1 osoby, 3 lata temu. Fakt, czesto biore ciezkie przypadki tak np mam tutaj, jest na prawde ciezko, ale jade na 6 tygodni i koniec, pozniej lekka sztella moze w Bergneustadt albo Monachium a moze Essen, nie wiem jeszcze. Napisze jeszcze, ze nie spotkalam zadnej dziewczyny z firmy majacej mniej niz 1100, tutaj jest nas 5, minimum jest 1200. Chcecie wierzyc, wierzcie, jesli nie...... nie musicie. Acha zapomnialam dodac, ze na umowie z firma mam oczywiscie mniej niz w rzeczywistosci biore, bo okazalo sie ze mam kilka dodatkowych zajec, ktore nie byly wyszczegolnione w umowie, wiec dogadalam sie z rodzina, ta zgodziala sie doplacic i juz. Madziulka, Twoja kolezanka powinna sama od siebie cos zrobic w sprawie podwyzki, albo zmienic sztelle na inna jesli zna jezyk, co za problem? Prosze Cie ktora znajac jezyk b dobrze jezdzi za 1000 eu? Chyba jakas zyciowa sierotka.  Popytaj na forum, ile dziewczyn jezdzi do jednej osoby za 1500, ja wiem, ze duzo, nawet bys sie nie spodziewala jak duzo.   
20 lipca 2013 13:20 / 1 osobie podoba się ten post
Madziulka60

Margolciu,moja kolezanka pracuje zatrudniona przez firme HE i ma tylko 1000e,znajomosc jezyka b.dobra i pracuje w tej firmie nie od dzisiaj.Takze jestem troche zaskoczona Twoimi zarobkami.Upominala sie od podwyzke nie raz,ale bez skutku,wiec czegos tu nie rozumie,albo poprostu masz szczescie,jesli chodzi o zarobki.

Potwierdzam to co niżej napisała Margolcia,teraz w Haus...najniższa pensja to 1250 euro...Jak chcesz wierzyć koleżance to twoja sprawa....Tutaj są koleżanki co z tej właśnie firmy pracują i na pewno potwierdzą to co ja i inne koleżanki napisały...Pozdrawiam
20 lipca 2013 13:32 / 1 osobie podoba się ten post
ania37

Potwierdzam to co niżej napisała Margolcia,teraz w Haus...najniższa pensja to 1250 euro...Jak chcesz wierzyć koleżance to twoja sprawa....Tutaj są koleżanki co z tej właśnie firmy pracują i na pewno potwierdzą to co ja i inne koleżanki napisały...Pozdrawiam

Dziewczyny, jest jeszcze jedna firma, ktorej nazwa brzmi podobnie, Engelshaus, nie ma ona nic wspolnego z HE. Moze wlasnie w tej firmie, Madzulka, pracuje Twoja kolezanka?
20 lipca 2013 14:08 / 1 osobie podoba się ten post
Dajcie linka do tej firmy , to my też poszalejemy. Ja za 2000 euro moge mieć i dziadka i babcię. :) Podajcie jakie maja wymagania.
20 lipca 2013 14:20
Deutschland : Waldemar Sroga
In den Maisbanden 25, 40229 Düsseldorf
Tel./Fax. 0211-21 66 58
20 lipca 2013 14:32
A słyszałam juz o tym panu,ale on na działalność?
20 lipca 2013 14:37
tina 100%

A słyszałam juz o tym panu,ale on na działalność?

Tak na dzialalnosc. Hmmm...pracowalam u niego.