Co wolno Opiekunowi ?

19 lipca 2013 13:29 / 7 osobom podoba się ten post
Zachowam sobie ten link, ha ha ha , niech no tylko jaka chytra menda niemiecka podskoczy, to mu linkiem w oczy !!!
19 lipca 2013 13:47 / 2 osobom podoba się ten post
tina 100%

Podaję link do strony,gdzie podane są kwoty,które sa przeznaczone na wyżywienie 24 godz opiekunki z Europy wschodniej,czyli Verpflegung i Unterkunft,jest wyliczona stawka miesięczna i dzienna tylko na osobę opiekunki.Starczy na podstawowe posiłki,oraz na owoce ,jogurty i słodycze też.http://www.aktion-personal.de/index.php?osteuropaeische_HaushaltshilfeKOSTENFUERUNTERKUNFT&ni=473

-  a tacy porzadni
-  przestrzegajacy prawa
-  uczciwi
 
kon by sie usmial.
 
 
19 lipca 2013 14:15 / 3 osobom podoba się ten post
tina 100%

Podaję link do strony,gdzie podane są kwoty,które sa przeznaczone na wyżywienie 24 godz opiekunki z Europy wschodniej,czyli Verpflegung i Unterkunft,jest wyliczona stawka miesięczna i dzienna tylko na osobę opiekunki.Starczy na podstawowe posiłki,oraz na owoce ,jogurty i słodycze też.http://www.aktion-personal.de/index.php?osteuropaeische_HaushaltshilfeKOSTENFUERUNTERKUNFT&ni=473

moje skromne zdanie,każda z nas ten link powinna mnieć w umowie i firmy też powinny rodzinom to pokazywać,zanim się zdecydują na opiekunkę i sknerstwo na każdym kroku ;)
19 lipca 2013 14:41
mleczko47

Bystry, to  plagiat zywcem sciagnales z mojego posta,wymysl cos sam!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Logując się na tym forum, założyłem ten wątek i nigdzie indziej nie zaglądałem (poza powitaniem i regulaminem).  Aż mi się wierzyć nie chce w taki przypadek..... ale życie jest nieprzewidywalne i składa sie właśnie z przypadków.... ;(
19 lipca 2013 14:44 / 1 osobie podoba się ten post
Temat wyżywienia pasuje "jak ulał" do tego wątku. Nie wiem, czy wszyscy wiedzą, ale większość Opiekunów/ek zatrudnionych przez polskie firmy w swoich umowach nie ma żadnych zapisów n/t wyżywienia, a wiele umów zawiera zapis że "firma nie gwarantuje wyżywienia w miejscu sprawowania opieki". Taka procedura jest konieczna, by firma mogła wypłacać opiekunom/kom diety za wyjazd na opieke-delegację (właśnie na to wyżywienie!). Gdyby to nie były diety delegacyjne, to firmy musiały by to podawać jako nasz zarobek, czyli opodatkowywać, a więc wszystkich by to dużo drożej kosztowało: Niemcy musieli by zapłacić więcej za opiekę, my zarabieli byśmy mniej, a firma miała by mniejszy zysk 
A więc jest tak, że w polskiej umowie opiekuna/ki z firmą wyżywienia nie ma. Za to jest w umowie pomiędzy Niemcami a niemiecką firmą pośredniczącą - i dlatego Niemcy nas żywią! (bo się do tego zobowiązali w swojej niemieckiej umowie). Ale opiekun/ki do tej umowy nie mają dostępu……. czyli powstaje pytanie: "Czy Opiekunowi/ce wolno dopominać się o jakiekolwiek jedzenie" ???
19 lipca 2013 15:36 / 1 osobie podoba się ten post
bystry

Temat wyżywienia pasuje "jak ulał" do tego wątku. Nie wiem, czy wszyscy wiedzą, ale większość Opiekunów/ek zatrudnionych przez polskie firmy w swoich umowach nie ma żadnych zapisów n/t wyżywienia, a wiele umów zawiera zapis że "firma nie gwarantuje wyżywienia w miejscu sprawowania opieki". Taka procedura jest konieczna, by firma mogła wypłacać opiekunom/kom diety za wyjazd na opieke-delegację (właśnie na to wyżywienie!). Gdyby to nie były diety delegacyjne, to firmy musiały by to podawać jako nasz zarobek, czyli opodatkowywać, a więc wszystkich by to dużo drożej kosztowało: Niemcy musieli by zapłacić więcej za opiekę, my zarabieli byśmy mniej, a firma miała by mniejszy zysk 
A więc jest tak, że w polskiej umowie opiekuna/ki z firmą wyżywienia nie ma. Za to jest w umowie pomiędzy Niemcami a niemiecką firmą pośredniczącą - i dlatego Niemcy nas żywią! (bo się do tego zobowiązali w swojej niemieckiej umowie). Ale opiekun/ki do tej umowy nie mają dostępu……. czyli powstaje pytanie: "Czy Opiekunowi/ce wolno dopominać się o jakiekolwiek jedzenie" ???

I dlatego między innymi odrobina taktu nie zaszkodzi.
Czułabym się bardzo niezręcznie, gdybym miała tłumaczyc,że muszę zjeść dziennie jedno jabłko.
Miłego popołudnia.  :)
19 lipca 2013 15:51 / 1 osobie podoba się ten post
Ja w swojej umowie mam punkt o calodobowym wyzywieniu na czas pobytu !!!
19 lipca 2013 16:37
margolcia

Ja w swojej umowie mam punkt o calodobowym wyzywieniu na czas pobytu !!!

  Oczywiście, są też i takie umowy, ale wtedy najczęściej zarobki w takiej firmie są mniejsze (Niemcy nie zapłacą więcej, bo wezmą inną firmę, a z czegoś ten podatek firma musi zapłacić :( ).   Na pocieszenie, jeśli ktoś jest mocno wierzący, to może wierzyć, że mu to pomoże godnie żyć na emeryturze (która o parę zł będzie większa)...;)
19 lipca 2013 17:24 / 3 osobom podoba się ten post
Jedni maja o dietach w umowie,inni maja inaczej,czy to w sumie nie wszystko jedno.wiadomo ze zywimy sie na koszt podopiecznego,jesli ktos głoduje to na wlasne życzenie,bo nie potrafi upomniec sie o to co mu sie nalezy.bystry w kazdym ogloszeniu jest,zapewniamy-zakwaterowanie,wyzywienie,przejazd itd.firma zapewnia! I to do firmy nalezy sie w razie problemow zwrocic/nie do rodziny podopiecznej/
19 lipca 2013 17:42 / 1 osobie podoba się ten post
No musze powielić post z "na wyjeżdzie".Moja podopieczna kocha owoce podobnie jak ja,ale jadamy rzadko bo" nasz szef" nie lubi.Ja dla siebie kupuję jabłka ,ananasy za swoje.Dopiero dziś jak byłyśmy w sklepie kupiłam dla nas za pieniądze domowe.Nie jadam za to wędliny,mięso lubię zjesc raz w tygodniu,niestety mięso jemy codziennie.Jogurty dostaje tylko Corni,choć dobry spory jogurt kosztuje 0,29 euro.No niestety nie proszę o takie jedzenie,bo czuję ,że nie powinnam,ale milion razy taniej kosztowałoby wyżywienie mnie gdyby kupował dla mnie to co ja lubie.
W umowie jest zapis o wyżywieniu,no i to wyżywienie jest,ale nie mogę się doczekać kiedy wrócę i ugotuję sobie ogórkową,zamiast steku,czy innego mięcha.
Kiedyś pytał co lubie ,powiedziałam,że nabiał,owoce i warzywa,no to kupił melona i jedliśmy go przez 3 dni...
19 lipca 2013 17:56 / 8 osobom podoba się ten post
bystry

  Oczywiście, są też i takie umowy, ale wtedy najczęściej zarobki w takiej firmie są mniejsze (Niemcy nie zapłacą więcej, bo wezmą inną firmę, a z czegoś ten podatek firma musi zapłacić :( ).   Na pocieszenie, jeśli ktoś jest mocno wierzący, to może wierzyć, że mu to pomoże godnie żyć na emeryturze (która o parę zł będzie większa)...;)

Bystry skad Ty te swoje madrosci czerpiesz? Co maja koszty zywienia do mojego wynagrodzenia, tak samo jak koszty zuzycia wody, pradu, czy kozystania z pokoju, to mam juz z gory zagwarantowane!     Podpowiem Ci, ze ja za mniej jak 1500 do jednej osoby nie jade, teraz do dwojga mam 2000, na rente odkladam sobie sama, w imie powiedzenia jak umiesz liczyc, licz na siebie.   Jesli jestes opiekunem i jezdzisz na takich warunkach, jak powyzej opisales, to moze zmien nicka na Niecalkiembystry.      
19 lipca 2013 22:01 / 1 osobie podoba się ten post
margolcia

Bystry skad Ty te swoje madrosci czerpiesz? Co maja koszty zywienia do mojego wynagrodzenia, tak samo jak koszty zuzycia wody, pradu, czy kozystania z pokoju, to mam juz z gory zagwarantowane!     Podpowiem Ci, ze ja za mniej jak 1500 do jednej osoby nie jade, teraz do dwojga mam 2000, na rente odkladam sobie sama, w imie powiedzenia jak umiesz liczyc, licz na siebie.   Jesli jestes opiekunem i jezdzisz na takich warunkach, jak powyzej opisales, to moze zmien nicka na Niecalkiembystry.      

Być może nie jesteś pracownikiem jakiejś polskiej firmy, tylko pracujesz na innych warunkach (np. Dział.Gosp itp...)  Ja pisałem o takim wypadku, gdy pracownik ma 600zł pensji i od tego firma płaci podatek, a resztę np. 800€ dostaje jako dietę za delegację (czyli wyjazd na opiekę).  Żeby ta dieta nie była opodatkowana, to jest właśnie teoretycznie przeznaczana na wyżywienie i drobne koszty utrzymaniowe w miejscu zakwaterowania.   W przypadku gdyby całość była podawana jako wynagrodzenie pracownika, firma musiała by odprowadzać podatekj od całości (czyli 6x większy!!!)
19 lipca 2013 22:45 / 6 osobom podoba się ten post
margolcia

Bystry skad Ty te swoje madrosci czerpiesz? Co maja koszty zywienia do mojego wynagrodzenia, tak samo jak koszty zuzycia wody, pradu, czy kozystania z pokoju, to mam juz z gory zagwarantowane!     Podpowiem Ci, ze ja za mniej jak 1500 do jednej osoby nie jade, teraz do dwojga mam 2000, na rente odkladam sobie sama, w imie powiedzenia jak umiesz liczyc, licz na siebie.   Jesli jestes opiekunem i jezdzisz na takich warunkach, jak powyzej opisales, to moze zmien nicka na Niecalkiembystry.      

Margolciu kochana Bystry ma rację. Dotyczy to zatrudnienia przez polskie firmy.
Co do wynagrodzenia to nie biorę tych Twoich kwot na poważnie. Rozumiem, poniosło Ciebie.
No chyba, że nie mówimy o legalnym zatrudnieniu to ok, nie znam tematu.
1780 euro to jest wynagrodzenie, które proponuje się młodemu, wykształconemu , mega sprawnemu fizycznie policjantowi  w Berlinie.  Oferta aktualna.
A Niemcy to już dar do liczenia euro mają i rozrzutność przy wynagrodzeniu dla polskiej opiekunki zauważyć trudno.
To forum traktowane jest w jakimś stopniu jako skarbnica wiedzy związanej z pracą opiekunki.
Pełen szacunek dla dziewczyn, które dopiero zamierzają wyjechać, za to że szukają informacji związanej z tą pracą.
Dlatego, nie można rzucać pewnych haseł bez pokrycia.
Było mi bardzo przykro, kiedy czytałam na forum,że za mniej jak 1200 euro się nie pracuje, że nie dajcie się wykorzystywać. Przecież wiele z nas zaczynało nawet od 650 euro na miesiąc. Nie wszystkie  wyjeżdżają od wielu lat.  I nie wszystkie są już takimi starymi wygami.
Z czasem okazało się, że dziewczyny,które tak pouczały że nie pracuje się za małe pieniądze same pracują i to do tej pory w firmie, która zatrudnia bez jakiś większych przeszkód ale niestety za małe pieniądze, a uzyskać u nich maksymalnie 1200 euro to szczęście.
 
Każda znajdzie coś dla siebie. Pracy jest dużo, miejsc atrakcyjnych tez dużo. Natomiast tak jak wszędzie i we wszystkich są jakieś granice.
19 lipca 2013 22:51 / 1 osobie podoba się ten post
Ja bardzo współczuje opiekunkom , które trafiają na skąpców.Pracuje 3 rok .Tu gdzie jestem teraz mam nieograniczony dostęp do pieniędzy , mam nawet karte do bankomatu.Tutaj przecierz też jest system internetowy i rodzina może skontrolować ile kasy pobrałam ,a są nieraz większe wydatki.Jest tydzien , ze trzeba zatankować auto , babci fryzjer , sprzątaczka , ogrodnik no i wyjdzie ze wydałam z jedzeniem 300euro , zachowuje wszystkie paragony , reszte dokładnie wpisuje do zeszytu.Jestem po 3 miesiące , więc wiadomo , że kończy mi sie szampon , czy pasta do zębów mam to kupować za pieniądze dziadków córka była na początku wręcz zdziwiona że odłorzyłam na taśmie w sklepie swoje kosmetyki osobno i zabrała przekładke , do tego jak wracają z urlopu dostaje prezenty tak jak każdy w rodzinie kosmetyki , albo jakaś apaszka.W poprzedniej rodzinie miałam podobnie moze bez karty do bankomatu , ale 100euro na tydz na jedzenie dodatkowa kasa na paliwo i rodzina przywoziła napoje , do tego karnet na basen bo był po sąsiedzku.Nigdy nie trafiłam na sknerusów i mam nadzieje że tak zostanie.
19 lipca 2013 22:59 / 1 osobie podoba się ten post
IGGA - zgadzam sie z Twoja wypowiedzia w kazdym calu, nic dodac-nic ujac.