Na wyjeździe #2

08 sierpnia 2013 18:09 / 2 osobom podoba się ten post
Dla wszystkich kociar mam informację: Dziś dzień kota!
Wszystkim Kotom i Kociarom oraz Kociarzom wszystkiego najlepsiesiejszego z tejże okazyji!
08 sierpnia 2013 18:15 / 1 osobie podoba się ten post
Ja też świętuję, kota co prawda z futerkiem nie mam, bo córcia była od małego alergiczna na sierści wszelakie, ale MAM KOTA W GŁOWIE! Na naszych studiach kulturoznawczych pewnego dnia prowadzący ćwiczenia przyniósł nam wiersze poświęcone kotu jednego z piszących poetów i bardzo nas ożywiły, były pełne humoru i bystrych obserwacji. W przeciwieństwie do innych utworów tego poety, których bez wódki nie dało się strawić. Szkoda, że nie pamiętam jego nazwiska,to bym wierszyk jeden zamieściła. Jednak może jakaś mniej leniwa dzisiaj koleżanka lub kolega coś znajdzie ku pokrzepieniu serc kociar! W internecie bowiem jest wszystko!
08 sierpnia 2013 18:22
Moja kotka ta z avatara zaginęła w grudniu... już jej nie ma... też była przekochana... co ona z moja mamą wyprawiała to czasami tak się uśmiałam... ten mniejszy kotuś to jej synek... został oddany do dobrych ludzi...
08 sierpnia 2013 18:32 / 5 osobom podoba się ten post
Bo koty sa dobre na wszystko.
Na wszystko co zycie nam niesie.
Bo koty,to czulosc i bliskosc,
na wiosne,na lato ,na jesien.

A zima-gdy dzien juz zbyt krotki
i chlodnym ogarnia nas cieniem,
to KOT-Twoj przyjaciel malutki,
otuli Cie cieplym mruczeniem.

Franciszek Klimek
08 sierpnia 2013 18:36 / 2 osobom podoba się ten post
No a ja mam KICENE w Pl.Wszyscy ja kochamy:)Zeby nie bylo mamy Maje(suczka)tez Ja kochamy,a Kicena,to Maji ciocia hahahahahahaha.Zwierzaki ,to fajna sprawa.
08 sierpnia 2013 20:24 / 2 osobom podoba się ten post
najlepszego dla Kotków i Kociczek mrrrrrr :)
08 sierpnia 2013 21:06 / 1 osobie podoba się ten post
Wreszcie uwolniłam się od gości. Zastawa na miejscu. Zbiłam tylko 1 kileliszek. Mach nichts rzekła Oma. Nóg nie czuję. Jeszcze przde mną trudna niedziela. Trudna ... i ciekawa, jak dzisiejszy dzień. Wiecie co, tylko ja byłam "wystrojona", no i moi podopieczni, oczywiście. Dziwię się ciągle i ciągle o to potykam.
08 sierpnia 2013 21:27
Benita

Wreszcie uwolniłam się od gości. Zastawa na miejscu. Zbiłam tylko 1 kileliszek. Mach nichts rzekła Oma. Nóg nie czuję. Jeszcze przde mną trudna niedziela. Trudna ... i ciekawa, jak dzisiejszy dzień. Wiecie co, tylko ja byłam "wystrojona", no i moi podopieczni, oczywiście. Dziwię się ciągle i ciągle o to potykam.

No to jak sie uwolnilas,to dawaj te przepisy!obiecalas,obiecalas.
08 sierpnia 2013 21:42
Obiecałam. Jutro - proszę. Padam.
08 sierpnia 2013 21:58 / 5 osobom podoba się ten post
A ja miałam dzisiaj kąpiel Babci, jak w każdy czwartek. Dzisiaj mnie zadziwiła. Siedzi już w wannie i nagle się pyta, czy zmienniczka będzie umiała obsługiwać prysznic. Popatrzyłam na Nią zdziwiona... Zapytałam się jej, czy ma na myśli lift do wanny, ale ona powtórzyła, ze chodzi Jej o baterię prysznicową w wannie. Powiedziała, że dziewczyna, która była wcześniej, powiedziała , że umie obsługiwać, ale raz puściła za silny strumień wody i Ją oblała... Zapytała, czy my w Polsce mamy takie coś w łazienkach. Odpowiedziałam, że takich już nie mamy, bo teraz są nowocześniejsze i może stąd ten silny strumień wody... Ja umiem się tą baterią posługiwać, bo moja prababcia taką miała i zapamiętałam jak to się robi...
08 sierpnia 2013 22:10 / 1 osobie podoba się ten post
Benita

Wreszcie uwolniłam się od gości. Zastawa na miejscu. Zbiłam tylko 1 kileliszek. Mach nichts rzekła Oma. Nóg nie czuję. Jeszcze przde mną trudna niedziela. Trudna ... i ciekawa, jak dzisiejszy dzień. Wiecie co, tylko ja byłam "wystrojona", no i moi podopieczni, oczywiście. Dziwię się ciągle i ciągle o to potykam.

Benitka jakby co,to odpale miotle i przylece do Ciebie i Ci pomoge.Raz Dwa Trzy i bedzie gotowe,a wtedy szybciutko sie ulotnie:):):)Daj znac jakbys potrzebowala:):):)
08 sierpnia 2013 22:12 / 1 osobie podoba się ten post
Annika

A ja miałam dzisiaj kąpiel Babci, jak w każdy czwartek. Dzisiaj mnie zadziwiła. Siedzi już w wannie i nagle się pyta, czy zmienniczka będzie umiała obsługiwać prysznic. Popatrzyłam na Nią zdziwiona... Zapytałam się jej, czy ma na myśli lift do wanny, ale ona powtórzyła, ze chodzi Jej o baterię prysznicową w wannie. Powiedziała, że dziewczyna, która była wcześniej, powiedziała , że umie obsługiwać, ale raz puściła za silny strumień wody i Ją oblała... Zapytała, czy my w Polsce mamy takie coś w łazienkach. Odpowiedziałam, że takich już nie mamy, bo teraz są nowocześniejsze i może stąd ten silny strumień wody... Ja umiem się tą baterią posługiwać, bo moja prababcia taką miała i zapamiętałam jak to się robi... :-)

Moja krew,madra z Ciebie dziewczyna.Hahahaha,co ja bym dala zeby zobaczyc mine babci hahahahaha:D:D:D:D:D
08 sierpnia 2013 22:16 / 1 osobie podoba się ten post
hogata76

Benitka jakby co,to odpale miotle i przylece do Ciebie i Ci pomoge.Raz Dwa Trzy i bedzie gotowe,a wtedy szybciutko sie ulotnie:):):)Daj znac jakbys potrzebowala:):):)

Hogatko, slowo się rzekło, kobyłka u płota - trzymam za słowo, jak nie dam rady - zawezwę !!!
08 sierpnia 2013 22:18 / 2 osobom podoba się ten post
Annika

A ja miałam dzisiaj kąpiel Babci, jak w każdy czwartek. Dzisiaj mnie zadziwiła. Siedzi już w wannie i nagle się pyta, czy zmienniczka będzie umiała obsługiwać prysznic. Popatrzyłam na Nią zdziwiona... Zapytałam się jej, czy ma na myśli lift do wanny, ale ona powtórzyła, ze chodzi Jej o baterię prysznicową w wannie. Powiedziała, że dziewczyna, która była wcześniej, powiedziała , że umie obsługiwać, ale raz puściła za silny strumień wody i Ją oblała... Zapytała, czy my w Polsce mamy takie coś w łazienkach. Odpowiedziałam, że takich już nie mamy, bo teraz są nowocześniejsze i może stąd ten silny strumień wody... Ja umiem się tą baterią posługiwać, bo moja prababcia taką miała i zapamiętałam jak to się robi... :-)

Ciekawe, co babcia na to? 
Ja pokazywałam dziadkowi zdjęcia mojego domu, najpierw był ogród, garaż, a jak doszło do domu, to dziadek był wprost wzburzony, poruszony,można rzec zszokowany. Nie mam jakiegos tam extra domu, tyle że dość duży i dziadek nie mógł zrozumieć, jak to jest, że mam taki duzy dom i pracuję jeszcze w Niemczech. Potem jeszcze kilka razy mi sie pytał, czt mój mąż też pracuje, czy tylko ja, dla niego to był szok, tylko ja nie wiem co on sobie wcześniej wyobrażał. że ja w ziemiance mieszkam jak 43 roku kiedy przez Polske na Rosje jechał?Widocznie tak. 
08 sierpnia 2013 22:21 / 1 osobie podoba się ten post
Benita

Hogatko, slowo się rzekło, kobyłka u płota - trzymam za słowo, jak nie dam rady - zawezwę !!!

Mowisz i masz:) U mnie slowo drozsze pieniedzy-jak to mawial Pawlak:D:D:D:D:D