Na wyjeździe #2

12 sierpnia 2013 19:25 / 1 osobie podoba się ten post
Już jest lepiej jak jej wczoraj dobitnie powiedziałam że ta sytuacja jest dla mnie stresująca to od dzisiaj juz inaczej normalnie obiad i przerwę zaliczyłam i duże podziękowania za smaczny obiadek ,także ona jutro papa a ja z babcia spokojniutko trzy tygodnie dam radę .Pozdrawiam całe opiekunowo.
 
12 sierpnia 2013 19:45
doris

witajcie a gdzie sie spowiadacie ja tez chce hi hi

No jak to gdzie w wiadomym miejscu ok.21 :) Doris no wiesz przecież :)
12 sierpnia 2013 20:03
Sylwunia

No jak to gdzie w wiadomym miejscu ok.21 :) Doris no wiesz przecież :)

Tak Sylwunia tylko myslalam ze zmienilyscie miejsce na cos innego , zawsze miałam problemy zeby tam sie zalogować , ale dzis sprobuje jeszcze raz )
 
12 sierpnia 2013 20:07
Poszłam sobie dzisiaj z kilkami połazić. Nic w tym ciekawego, normalka. Ale przy jednej z dróżek jest mały basenik, brodzik właściwie. W środku brodzika, przez całą jego długość stoi poręcz. Woda jest raptem do kolan. Przychodzą tam różni ludzie, często z dziećmi i łażą sobie podnosząc wysoko nogi. Takie ćwiczenia. Dzisiaj w brodziku plotkowały sobie 3 panie 60+ , stały i gadały. A mnie się na sam widok zimno zrobiło bo ta woda jest ciągle zmieniana i bardzo zimna. Ja tam tylko raz wsadziłam swoją nóżkę i włosy mi dęba stanęły !! Tylko włosy !! A szkoda. Proszę jaki zahartowany narodek. Dzieci brykają po brodziku, babcie w nim plotkują a ja bałam się, ze mi stopy odpadną.
12 sierpnia 2013 20:11 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

Poszłam sobie dzisiaj z kilkami połazić. Nic w tym ciekawego, normalka. Ale przy jednej z dróżek jest mały basenik, brodzik właściwie. W środku brodzika, przez całą jego długość stoi poręcz. Woda jest raptem do kolan. Przychodzą tam różni ludzie, często z dziećmi i łażą sobie podnosząc wysoko nogi. Takie ćwiczenia. Dzisiaj w brodziku plotkowały sobie 3 panie 60+ , stały i gadały. A mnie się na sam widok zimno zrobiło bo ta woda jest ciągle zmieniana i bardzo zimna. Ja tam tylko raz wsadziłam swoją nóżkę i włosy mi dęba stanęły !! Tylko włosy !! A szkoda. Proszę jaki zahartowany narodek. Dzieci brykają po brodziku, babcie w nim plotkują a ja bałam się, ze mi stopy odpadną.

Hi hi i dlatego taka krioterapia trzyma ich długo przy życiu , moze to sposób na długie życie
12 sierpnia 2013 20:16
Ja bym chyba zeszła. A one tak spokojnie stały. Kurcze pewnie nie będą potem sikać "w biegu do wc" ;-///
Cholera, zdrowe te babcie.
12 sierpnia 2013 20:16 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

Poszłam sobie dzisiaj z kilkami połazić. Nic w tym ciekawego, normalka. Ale przy jednej z dróżek jest mały basenik, brodzik właściwie. W środku brodzika, przez całą jego długość stoi poręcz. Woda jest raptem do kolan. Przychodzą tam różni ludzie, często z dziećmi i łażą sobie podnosząc wysoko nogi. Takie ćwiczenia. Dzisiaj w brodziku plotkowały sobie 3 panie 60+ , stały i gadały. A mnie się na sam widok zimno zrobiło bo ta woda jest ciągle zmieniana i bardzo zimna. Ja tam tylko raz wsadziłam swoją nóżkę i włosy mi dęba stanęły !! Tylko włosy !! A szkoda. Proszę jaki zahartowany narodek. Dzieci brykają po brodziku, babcie w nim plotkują a ja bałam się, ze mi stopy odpadną.

Mycha...jaki zahartowany? To zimny narodek z natury, lodowate serca, to i zimna woda im nie szkodzi.A niech stoja i sie mocza w lodowatej wodzie...potem my bedziemy mialy robote. Bo 60+ w DE to młody człowiek :))
12 sierpnia 2013 20:18
Masz racje Asik ;-))) Niech tak stoją.
12 sierpnia 2013 20:20
Dziewczyny ja kiedyś byłam w uzdrowiskowym miasteczku w Niemczech też były takie stawiki,chodziłyśmy z dziewczynami,dobre na stawy,polecam.
12 sierpnia 2013 20:22
Ja tam wole NIEE !! Strasznie zimna ta woda.
12 sierpnia 2013 20:22
Ale mialam wczoraj dzien! :( Przez wlasna głupote ominela mnei impreza. Były urodziny corki Skarbow. Zostalismy zaproszeni na kawe i ciacho a potem mial byc gril, piwko...zapach taki ze mnie skrecalo. A ja myslalam ze mam przyjsc ze Skarbami...i czekalam do 21szej w koncu poszlam do Anji i pytam a ona ze mialam podac kolacje Skarbom a sama przyjsc na grila :( Kurde bylam zaproszona i nie poszlam, bo źle skumalam. Od jutra biore sie za niemiecki na powaznie.
12 sierpnia 2013 20:24 / 2 osobom podoba się ten post
Asik, ja sobie to codziennie powtarzam i obiecuję. ;-)))
12 sierpnia 2013 20:30 / 3 osobom podoba się ten post
Jestem spełniona. Zrobiłam sobie wycieczkę rowerową 10 km. (mam na to tylko ok. 1/2 godz.:))) Znalazłam ścieżkę rowerową która prowadzi nad Riemer See.Było super,szkoda że sama.... Ja to się cieszę byle czym...
12 sierpnia 2013 20:37
Mycha zimna ale zdrowa,po czasie byś się przyzwyczaiła,Asik miałam podobnie trochę,dziadek dał mi kijki do chodzenia dobrej firmy,nie zrozumiałam i ich nie wziełam,moja zmienniczka skorzystała,też sobie obiecałam wziąść się za niemiecki,współczuje że impreza cię omineła,będzie następna.
12 sierpnia 2013 20:38
alexia

Jestem spełniona. Zrobiłam sobie wycieczkę rowerową 10 km. (mam na to tylko ok. 1/2 godz.:))) Znalazłam ścieżkę rowerową która prowadzi nad Riemer See.Było super,szkoda że sama.... Ja to się cieszę byle czym...

I tak trzymaj Alexia. Ja mam u siebie za dużo pagórków. Chyba bym tem rower tylko pchała ;-//