Na wyjeździe #2

14 sierpnia 2013 12:06
serce78

Asik kochana napewno sie zamelduje z domku bo z przyjaciolmi zawsze weselej teraz wzruszyla mnie babcia az sie poplakalam bo mowi skarbie mi z toba tak jest dobrze a ty wyjedzasz bede czekala i tesknila zadzwon do mnie zawsze bo bede sama

Widzisz Serduszko! Pisałam Ci, że Cię doceniają! Musisz bardziej wierzyć w siebie!!!
Odpoczywaj sobie dzisiaj! A jutro się przedzwonię do Ciebie! 
Buziaczki!
14 sierpnia 2013 12:06 / 1 osobie podoba się ten post
Serduszko, widać poprawę, cieszę się bardzo!
14 sierpnia 2013 12:45 / 1 osobie podoba się ten post
Tali

Jupiiiiiiiiiiiiii!!!!
Mam dostęp do forum!!!!!!
Jupiii!!!!!!!!!
Od niedzieli była odcięta... i nie wiedziałam już co robić... miałam taki sam niebieski pasek jak Hogata i lipa... Szanowny Pan Moderator niestety od poniedziałku nic nie napisał! Nie ładnie Panie Modziu!
No ale wpadłam na genialny pomysł i zmieniłam wyszukiwarkę i jestem :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
Hogata mam google chrome teraz i hula bez paska !
Jupiiiiiiiii!!!!!!!!!!!

Chyba juz wiem czemu ja tak mam,moja poprzedniczka,namieszala tak,ze az ogarnac nie moge.Wchodze przes ASK i tutaj chyba tkwi problem:(Dzieki Tali,co dwie glowy,to nie jedna.Przyjedzie Helmut i zagonie Go do kompa,niech mi przywroci poprzednia postac staruszka komputera i bedzie gitara:)Ha juz sie ciesze na ta okolicznosc:D:D:D:D:D:D
14 sierpnia 2013 12:54 / 1 osobie podoba się ten post
serce78

Asik kochana napewno sie zamelduje z domku bo z przyjaciolmi zawsze weselej teraz wzruszyla mnie babcia az sie poplakalam bo mowi skarbie mi z toba tak jest dobrze a ty wyjedzasz bede czekala i tesknila zadzwon do mnie zawsze bo bede sama

To sa te mile i przyjemne chwile z naszymi podopiecznymi.Wtedy jak sie wraca do pracy,to tak mocno nie boli,ze zostawiasz to co najbardziej kochasz.Jest smutno,ale jakos tak lzej sie wraca do pracy.Nie mam racji?
14 sierpnia 2013 13:02 / 1 osobie podoba się ten post
Dzisiaj bylam na pogrzebie naszego sasiada z moja podopieczna i tyle potencjalnych miejsc pracy widzialam,bo wszyscy ok 80-tki pare osob bylo mlodszych.Pogrzeb dosc liczny okolo 70 uczestnikow.Na stypie mialam dobre pole obserwacjj wieksza czesc juz potrzebuje pomocy,bylo wesolo nikt nie wspominal zmarlego a duza czesc pytala mnie ile zarabiam jak dlugo jestem po czym stwierdzili,ze pensja nie za wyskoka no kurcze wprowadzili mnie w nerwa,bo ja myslalam ze mam sporo.Ale potem umotywowali to tym,ze porownali zarobek miejscowej opiekunki z importowana.Czym wprowadzili mnie w jeszcze wiekszego nerwa.
14 sierpnia 2013 13:08 / 2 osobom podoba się ten post
mleczko47

Dzisiaj bylam na pogrzebie naszego sasiada z moja podopieczna i tyle potencjalnych miejsc pracy widzialam,bo wszyscy ok 80-tki pare osob bylo mlodszych.Pogrzeb dosc liczny okolo 70 uczestnikow.Na stypie mialam dobre pole obserwacjj wieksza czesc juz potrzebuje pomocy,bylo wesolo nikt nie wspominal zmarlego a duza czesc pytala mnie ile zarabiam jak dlugo jestem po czym stwierdzili,ze pensja nie za wyskoka no kurcze wprowadzili mnie w nerwa,bo ja myslalam ze mam sporo.Ale potem umotywowali to tym,ze porownali zarobek miejscowej opiekunki z importowana.Czym wprowadzili mnie w jeszcze wiekszego nerwa.

Az cisnie sie na usta...
-To moze ,bede pana/pani opiekunka,400 e wiecej prosze.

Mleczko,Niemcy maja niesamowite wyczucie taktu,hahaha,juz pare razy sie z tym spotkalam.Nie pisze tutaj o potencjalnych burakach,a o swiatlych osobach.No tak to juz jest z Niemcami.

Kurcze ,rozesmialam sie w glos czytajac post,hahahahaha.Przepraszam,mam moze dziwne poczucie humoru:)
14 sierpnia 2013 13:14 / 1 osobie podoba się ten post
hogata76

Chyba juz wiem czemu ja tak mam,moja poprzedniczka,namieszala tak,ze az ogarnac nie moge.Wchodze przes ASK i tutaj chyba tkwi problem:(Dzieki Tali,co dwie glowy,to nie jedna.Przyjedzie Helmut i zagonie Go do kompa,niech mi przywroci poprzednia postac staruszka komputera i bedzie gitara:)Ha juz sie ciesze na ta okolicznosc:D:D:D:D:D:D

Oj Hogatko nic trudnego, mam instalkę chętnie Ci ją prześlę...a i ASK odinstalujemy :* Romanka sobie dzielnie radzi  :)
14 sierpnia 2013 13:22 / 1 osobie podoba się ten post
Sylwunia

Oj Hogatko nic trudnego, mam instalkę chętnie Ci ją prześlę...a i ASK odinstalujemy :* Romanka sobie dzielnie radzi  :)

Sylwuniu kochana:)Ja Ci bardzo dziekuje slonce,ale Ha, no wlasnie te pieprzo.... ha.Nie takie to proste,ja nie mam lapka swojego jak wiekszosc.Korzystam z komutera domowego.Wszystko jest po Niemiecku napisane.Ja znam jezyk,ale nie az tak i jeszcze dochodzi jezyk techniczny:(Dla mnie to czarna magia.Przyjedzie Helmut i mi tutaj porzadek zaprowadzi.Ja znajac siebie,tek sie wkurze ,190 na liczniku i wyrzuce komputer przez okno:(Tego raczej bym nie chciala.Jakos dawalam rade do teraz,to dam rade do przyjazdu Helmuta:)
Jeszcze raz wielkie dzieki Sylwunia:):):)
14 sierpnia 2013 13:30
mleczko47

Dzisiaj bylam na pogrzebie naszego sasiada z moja podopieczna i tyle potencjalnych miejsc pracy widzialam,bo wszyscy ok 80-tki pare osob bylo mlodszych.Pogrzeb dosc liczny okolo 70 uczestnikow.Na stypie mialam dobre pole obserwacjj wieksza czesc juz potrzebuje pomocy,bylo wesolo nikt nie wspominal zmarlego a duza czesc pytala mnie ile zarabiam jak dlugo jestem po czym stwierdzili,ze pensja nie za wyskoka no kurcze wprowadzili mnie w nerwa,bo ja myslalam ze mam sporo.Ale potem umotywowali to tym,ze porownali zarobek miejscowej opiekunki z importowana.Czym wprowadzili mnie w jeszcze wiekszego nerwa.

Mnie się nigdy nie zdarzyło być na stypie, gdzie by wspominano zmarłego. Nie wiem, czy to norma, czy wyjątek? Natomiast kiedy wpadliśmy tydzień po pogrzebie wujka do rodziny, bo wcześniej nie mogliśmy, to dano nam do oglądania przez dobre 20 minut ostatnie chwile wujka w trumnie na wideo. Dziwnie się czułam, nic innego tam nie było, parę razy pojawiła się tylko córka na widoku. Może to taki lokalny obyczaj. Mieliście kiedyś podobną sytuację?
14 sierpnia 2013 13:32
To nazbierasz trochę dodatkowych pieniążków! Może ja Marbach zamienię na Twoje miejsce, coooo?
14 sierpnia 2013 13:38 / 3 osobom podoba się ten post
mleczko47

Dzisiaj bylam na pogrzebie naszego sasiada z moja podopieczna i tyle potencjalnych miejsc pracy widzialam,bo wszyscy ok 80-tki pare osob bylo mlodszych.Pogrzeb dosc liczny okolo 70 uczestnikow.Na stypie mialam dobre pole obserwacjj wieksza czesc juz potrzebuje pomocy,bylo wesolo nikt nie wspominal zmarlego a duza czesc pytala mnie ile zarabiam jak dlugo jestem po czym stwierdzili,ze pensja nie za wyskoka no kurcze wprowadzili mnie w nerwa,bo ja myslalam ze mam sporo.Ale potem umotywowali to tym,ze porownali zarobek miejscowej opiekunki z importowana.Czym wprowadzili mnie w jeszcze wiekszego nerwa.

zarobek miejscowej z importowana dobre!!!!!!!!!!:)
14 sierpnia 2013 17:23
Ufff! Chałupa wypucowana na jutrzejszy przyjazd córki, więc pójdę chyba na spacerek, bo fajna pogoda... dziś cały dzień garuję sama... córka zapowiedziała, że zostanie dłużej, a ja tylko stęknęłam... jednak wolę być sama, bo mi to nie przeszkadza... robię co chcę i kiedy chcę, a tak trzeba się będzie dostosować... no nic zobaczymy jak to będzie... tyle tylko, że moje Kochanie chciało wpaść do mnie na weekend i teraz nie wiem, czy to się uda... nie chcę, aby córka go całkiem zagadała, zwłaszcza, że on po niemiecku nie bardzo, więc mogłoby to być dość uciążliwe... no nic zobaczymy, jak to zorganizujemy...
a tymczasem idę do lasu nacieszyć się naturą...
a wieczorkiem mam zamiar poczytać zaległości na forum...
Miłego popołudnia!
14 sierpnia 2013 17:38
Dziewczyny znające dobrze niemiecki, mam do Was pytanie - dlaczego nie chcecie pracować jako kelnerki w D, przecież takie zarobki razem z napiwkami są o wiele wyższe niż nasze - jasne, że praca sezonowa, lecz nieśmiało myślę, że w zimie też w górach można pracować, bo ludzie wpadają na narty. Dziewczyna się do mnie zgłosiła jakiś czas temu, szukająca pracy w D i po rozmowie wyszło jej, że jako kelnerka zarobi zdecydowanie więcej, bo wcześniej już tak pracowała i miała skalę porównawczą.
14 sierpnia 2013 19:02
Już po spacerku, a właściwie to pobiegałam i jestem z siebie dumna, bo tak spontanicznie zaczęłam biec... co prawda był to bieg naprzemienny z szybkim spacerem, ale i tak sporo odcinka przebiegłam... :D wykąpałam się i czeka mnie prasowanko... a widziałam, że Romana Ty już masz dziś to za sobą... hehehehe!

A co do kelnerowania to nie wiem jak to wygląda... nigdy o tym nie myślałam... no ale tu musisz doliczyć sobie koszty mieszkania i być może wyżywienia, więc chyba na to samo wyjdzie... ale będę się dowiadywać... :)


14 sierpnia 2013 19:12 / 3 osobom podoba się ten post
romana

Dziewczyny znające dobrze niemiecki, mam do Was pytanie - dlaczego nie chcecie pracować jako kelnerki w D, przecież takie zarobki razem z napiwkami są o wiele wyższe niż nasze - jasne, że praca sezonowa, lecz nieśmiało myślę, że w zimie też w górach można pracować, bo ludzie wpadają na narty. Dziewczyna się do mnie zgłosiła jakiś czas temu, szukająca pracy w D i po rozmowie wyszło jej, że jako kelnerka zarobi zdecydowanie więcej, bo wcześniej już tak pracowała i miała skalę porównawczą.

Juz Ci tlumacze Romana.
Ja bylam kelnerka i sprzataczka w DE.Bylo to wprawdzie za czasow Marki,ale nic sie nie zmienilo do tej pory:.
Ja mialam,to szczescie,ze mialam zapewniony nocleg i wyzywienie.Wiazalo sie to z tym ,ze bylam ciagle pod reka,wiec jak cos,to juz bylam, w pracy:(Na zawolanie.
Teraz,jestes kelnerka,tak zarobisz wiecej ale.....
Wynajecie pokoju(nie mowie mieszkania),wyzywienie(mozna zaoszczedzic),napiwki.Wszystko ladnie pieknie,myslalam o tym i uwierz mi chcialam(moje korzenie zawodowe).
Zapomnij o wyjazdach do PL,po 2 m-cach pracy,jak Ci sie uda na 2 tygdnie co 5-6 m-cy,to sukces.
To jest praca dla mlodych dziewczat,ktore nie maja mezow,dzieci.Zarabiaja i albo zostaja w DE,albo po powrocie do PL w cos moga zainwestowac zarobine pieniadze.