oj znamy troszke----a hihi pomaga mi we wszystkim--poprostu lubie sie posmiac czesciej :)
oj znamy troszke----a hihi pomaga mi we wszystkim--poprostu lubie sie posmiac czesciej :)
Dzisiejszy sukces: oparłam się Schwarcweldetorte. Nie zjadlam. Moj kawalek jutro podzielę między podopiecznych. Za to pojechałam rowerkiem i za mną 20 km. Teraz się wykąpałam, zrobię podopiecznym kolacyjkę i przejdę się na to swięto wina. Sąsiad zaprosil mnie na winko. Popatrzymy, posiedzimy, posłuchamy ludowej muzyczki na żywo.
Czy Wy też zadbałyście, aby dzisiejszy dzień był miły dla Was ???
Oj :O:O:O:O Moze sie znamy????????????????HmmmmHmmmmmmmmmm;););)
cześć dziewczyny siedzę tu już 4 miesiąc jestem zmęczona , szukam wiadomości na temat uznania dyplomu opiekuna medycznego - poszłabym na te 8 godzin do pracy a nie patrzeć na dziadka 24 godziny oraz wstawanie po 4 razy w nocy na sikanie masakra , mam jeszcze do końca 2 miesiące , .Ciesze sie bo dzieci do mnie przyjeżdżają dziś wieczorem na tydzień to jakieś oderwanie ,bedzie ciasno bo w jednym pokoiku ale damy rade. Może któraś z dziewczyn ma już jakieś info na temat pracy opiekuna medycznego w Niemczech
Romka alarm do Ciebie, możesz?
Wzięło mnie na wspomnienia i odszukałam mój post z grudnia 2012r.
21 grudnia 2012 15:11 "babcina proteza" cd...
Codziennie rano do Frau Johanny przychodzi kobitka z socjalstacjon. Poranna toaleta zaczęła się normalnie tylko przez pierwsze 2-3 minuty. Pani z soc..... wzięła w swoje ręce babciną proteze i poszła do łazienki z zamiarem starannego jej wymycia. Ja w tym czasie stałam nienagannie przy babuszki łóżku. W pewnym momencie z łazienki dobiega jakieś głośne szwargotanie m.in. "Scheiße ". Ot - myślę sobie , pewnie coś jest nie tak. Poszłam zobaczyć co się dzieje i własnym oczom nie wierzyłam : babcina proteza tkwiła w rurze syfonu od umywalki !!! Na tym nie koniec cyrku ..... szacowna pani wpadła na pomysł jak przywrócić protezę na jej właściwe miejsce. Poszła do kuchni szukać czegoś odpowiedniego, co posłuży jako lewarek i, znalazła : dwie pałeczki do ryżu ! Po blisko 20 min. zmagań dała sobie spokój i zadzwoniła po hydraulika. Pan, a jakże-przyjechał, zanim jednak to nastąpiło minęło 3 godziny, tak więc kila osób widziało bezradnie tkwiącą protezę w rurze..... Trzeba było widzieć minę terapeutki i jej wybuch śmiechu :) Mam nadzieję, że na dzisiaj koniec wrażeń.
Doris super ze dopielas swego z tym mieszkaniem jednak wytrwalosc poplaca ale jaka praca same tego wiemy,grsatuluje babciu slicznego wnuka a dwa wytrwaloscio teraz w takim maratonie u dziadkow buziaki
Błaaaa! Wiesiula chylę czoła!
6 Weidera nie dla mnie... próbowałam, ale za bardzo obciąża mi kark... tak się jakoś spinam, że nie daję rady...
Powodzenia! Zdawaj sprawozdania jak Ci idzie! :D
Dziewczyny u mnie też pochmurno i jak ja gwiazdy zobaczę a mam tyle marzeń,no niestety idę spać,dobranoc,kolorowych.