Hejka :) Dotarłam do domku. Podróż była męcząca więc przespałam wczoraj cały dzień prawie. Dzisiaj się ogarniam z praniem i porządkami. Jutro przyjeżdża Kochany a w niedzielę siostrzeniec wraca z wakacji i też wpadnie do cioci.
Mam lekkiego doła, bo Mama mi namieszała w głowie żebym nie rezygnowała z PM24. Boi się, że nie będę miała zleceń a tym samym nie będę Jej mogła pomóc. Jakoś nie docierają do Niej argumenty, że PM też mnie trzymała dwa miesiące bez zlecenia. Rodzinka niemiecka pożegnała mnie ładnie ale jak przewidywałam nic na urlop nie dali.
