Sylwia sliczna zmiana moj kompik dziala bez zarzutu a nic nie robilam jak cos to dajcie znac to porozmawiamy
Sylwia sliczna zmiana moj kompik dziala bez zarzutu a nic nie robilam jak cos to dajcie znac to porozmawiamy
Witam ponownie,dzionek tak szybko mija... Ech...dobrze mi tu z Wami,dobrze tu w Bretten. Odzyskuje siły,zabiegi odnowy bilogicznej są rewelacyjne. Dziś poznałem Frau Isolde. Nie powiem,kobitka z klasą,48 lat,inteligentna,rozmów a a przy tym zabawna i na pełnym luzie. Dowiedziałem się przy okazji że w jej rodzinie Polka opiekuje się 32 latkiem na wózku. Ależ zdziwienie na jej twarzy się pojawiło kiedy dowiedziała się jaki mam zawód,czym zajmuje się na co dzień. Śmiała się przez godzinę nie mogąc uwierzyć ze ja,który wykonuje te wszystkie zabiegi nagle sam z nich korzystam. Pytała jakie to uczucie. Fajne.Nieziemsko cudownie,nie do opisania:):):) Czutajac wypowiedzi widzę,ze co niektóre opiekunki odwiedziły masyw Śnieżnika. A czy bylyscie w jaskini w Kletnie? Widzialyscie te wiszące stalagmity i stalaktyty? Zwiedzilyscie okolice,np Kudowe Zdrój,Wambierzyce,Duszniki,Torfowiska w Zielencu? Klimat Gór daje mnóstwo energii,bliskość człowieka z natura jest czymś wspaniałym,można usiąść pod drzewem,oprzeć się o nie i poczuć tę energię tym samym doładować akumulatorki. Ech...,nie ma to jak spacer a jeszcze w dobrym towarzystwie kiedy człowiek popatrzy na partnera i rozumie w lot jego myśli intencje. Cóż,czas kolację zjeść,troszkę popadało wiec powietrze cudne.Głowy do góry kochaniutkie,pomyślcie sobie o czymś miłym,przyjemnym a na duszy zrobi się lżej. Pozdrawiali -buziaki. Tak na koniec zapytam,co się stało z naszą powieścią?
pozdro pogoda deszczowa jakos leci czas:)
Gewitter dzis ogladalam fotki z Wurzburga i troszke powspominalam swoj czas tam spedzony
miasto ladne i stare wracasz tu??
To szkoda dziewczyny że wcześniej na forum się nie zgadałyście,miałybyście okazjię się spotkać a tak widziałyście się nie wiedząc że się znacie z forum,trochę szkoda co nie.
Witam ponownie,dzionek tak szybko mija... Ech...dobrze mi tu z Wami,dobrze tu w Bretten. Odzyskuje siły,zabiegi odnowy bilogicznej są rewelacyjne. Dziś poznałem Frau Isolde. Nie powiem,kobitka z klasą,48 lat,inteligentna,rozmów a a przy tym zabawna i na pełnym luzie. Dowiedziałem się przy okazji że w jej rodzinie Polka opiekuje się 32 latkiem na wózku. Ależ zdziwienie na jej twarzy się pojawiło kiedy dowiedziała się jaki mam zawód,czym zajmuje się na co dzień. Śmiała się przez godzinę nie mogąc uwierzyć ze ja,który wykonuje te wszystkie zabiegi nagle sam z nich korzystam. Pytała jakie to uczucie. Fajne.Nieziemsko cudownie,nie do opisania:):):) Czutajac wypowiedzi widzę,ze co niektóre opiekunki odwiedziły masyw Śnieżnika. A czy bylyscie w jaskini w Kletnie? Widzialyscie te wiszące stalagmity i stalaktyty? Zwiedzilyscie okolice,np Kudowe Zdrój,Wambierzyce,Duszniki,Torfowiska w Zielencu? Klimat Gór daje mnóstwo energii,bliskość człowieka z natura jest czymś wspaniałym,można usiąść pod drzewem,oprzeć się o nie i poczuć tę energię tym samym doładować akumulatorki. Ech...,nie ma to jak spacer a jeszcze w dobrym towarzystwie kiedy człowiek popatrzy na partnera i rozumie w lot jego myśli intencje. Cóż,czas kolację zjeść,troszkę popadało wiec powietrze cudne.Głowy do góry kochaniutkie,pomyślcie sobie o czymś miłym,przyjemnym a na duszy zrobi się lżej. Pozdrawiali -buziaki. Tak na koniec zapytam,co się stało z naszą powieścią?
Czekam na wiadomosc od rodziny do konca sierpnia