Na wyjeździe #2

19 sierpnia 2013 09:15
Dzień dobry wszystkim. W Augsburgu ponuro i pada. Spokojnego dnia życzę każdej opiekunce i opiekunowi ;-))
19 sierpnia 2013 09:15
Witaj forumowa rodzinko!

Deszcz lekko popadał i ciemno dość na dworze, więc nastrój już trochę jesienny. Obejrzałam wczoraj wieczorem piękny film amerykański o trzech braciach kochających tę samą kobietę, wśród grających był Anthony Hopkins i Brad Pitt. Jeszcze dziś będę mieć dzięki niemu dobrze naładowane akumulatory. Polecam gorąco, niemiecki tytuł to "Legenden der Leidenschaft", polskiego niestety nie znam, ale może ktoś zna go i napisze. Samo życie, dobra gra aktorska, a do tego wspaniała muzyka. Jest tak wciągający, że przejdą Wam doły!
19 sierpnia 2013 09:16 / 1 osobie podoba się ten post
Witajcie :)Zajechałam właśnie do mamy nad morze na dwa dni. Urlop się kończy, ale cóż... Jedyne pocieszenie, że jadę tym razem tylko na miesiąc, bo na początku października muszę być na weselu u przyjaciólki. Trzeba sprawić sobie jakąś kieckę a nie mam pomysłu :)
19 sierpnia 2013 09:22
Witaj, Giunta. tak szybko zmieniasz miejsca pobytu, że trudno za Tobą nadążyć. Fajnie to ogarniasz.
Ja w planach miałam rowerową wycieczkę do najbliższego Aldi - tylko 9 km, bo tam dzisiaj jakieś tuniki. Ale ciemno i ma zaraz padać, więc chyba odpuszczę. Może po południu się rozpogodzi? A jak nie, to trudno, zrobię sobie cudowną białą herbatkę, mam kilka książek do przeczytania - i też będzie fajnie.
19 sierpnia 2013 10:26
romana

Witaj forumowa rodzinko!

Deszcz lekko popadał i ciemno dość na dworze, więc nastrój już trochę jesienny. Obejrzałam wczoraj wieczorem piękny film amerykański o trzech braciach kochających tę samą kobietę, wśród grających był Anthony Hopkins i Brad Pitt. Jeszcze dziś będę mieć dzięki niemu dobrze naładowane akumulatory. Polecam gorąco, niemiecki tytuł to "Legenden der Leidenschaft", polskiego niestety nie znam, ale może ktoś zna go i napisze. Samo życie, dobra gra aktorska, a do tego wspaniała muzyka. Jest tak wciągający, że przejdą Wam doły!

Witam Wszystkich:) Ja też spałam dziś do 9 :) Po śniadanku też już... Niestety nici z wycieczki, od rana pada, wieje i zimno...
 
Romana, polski tytuł, to "Wichry namiętności", jeśli mnie pamięć nie myli... Mam zawsze popłakane na tym filmie, więc nie dla mnie on na ładowanie akumulatorów:)  
 
Andrea, muszę powiedzieć, że na mnie ten horror zrobil wrażenie, 2 razy się do niego zabierałam. Pierwszy raz było późno wystraszyłam się i wyłączylam go. Za drugim podejściem zobaczyłam całego :) Uwielbiam horrory, nie potrafię wymienić mojego ulubionego!  
 
Ostatnio oglądałam dramat "7 dni",  francuski i wszędzie z napisami. Polecam dla kogoś o mocnych nerwach :)  
 
Pogody ducha życzę Wszystkim Koleżankom i Kolegom!!!  
Pozdrawiam:*
19 sierpnia 2013 10:30
Sylwuniu, ale to jest film o sile rodziny i dlatego tak mi się podobał! Wesoły natomiast nie jest, to prawda. Jednak z budującym przesłaniem, jak to Ameryka zawsze światu w co ambitniejszych produkcjach podsyła.

Kończy mi się internet, a dopiero w piątek dostanę na niego pieniądze, więc parę dni może mnie nie być.
Wrócę jednak na pewno, bo gdzie jest lepiej, jak nie u nas?
19 sierpnia 2013 10:37 / 1 osobie podoba się ten post
Czy nasz Wichurrra miała w sobotę ślub?
Wichurrrka,jeśli tak,to składam serdeczne życzenia na nowej drodze życia!!
19 sierpnia 2013 10:51 / 3 osobom podoba się ten post
Witajcie,witajcie:D:D:D:D
Wy juz od samego rana na temat filmow,to ja tez Wam cosik podpowiem.
Film pod Polskim tytulem "Prawdziwa historia",chyba 2005 rok produkcji,lub 2009(ale nie pamietam).W roli gownej moj ukochany (mam Ich wielu,hihihihi)Anthony Hopkins.Rola,ktora zagral Hopkins ,byla chyba w swoim rodzaju caloksztaltem tworczosci.Film dosc dlugi-ok.2 godz.Historia oparta na faktach.Pelny zabawnych sytuacji,ale i takich,ktore wyciskaja lzy.Bardzo pozytywnie nastrajajacy.Pokazuje,ze mozna kochac ludzi takich jakimi sa,ze trzeba byc pozytywnym i cieszyc sie z malutkich rzeczy,ze dobro wraca 2 razy mocniej:):):)Goraco polecam:):):)
Horrorow nie ogladam,bo mam zbyt bogata wyobraznie i sie potem tak nakrecam,ze brrrrrrrr.
Ha -teraz Wam powiem,juz po mojej diecie:(Wczoraj oslablam(chyba przesadzilam).Opiernicz od meza i mamy taki dostalam,ze az mi w piety wlazlo,hehehehehehe.No coz,kazdemu wolno byc glupim przez chwile,no nie?
Romana -poczekamy,ale wracaj:):):)
Tak w ogole, to Wszystkiego Najlepszego z okazji...I uwaga:):):) Z okazji nowego tygodnia :)Hahahahahahahaha:D:D:D:D
19 sierpnia 2013 11:13 / 1 osobie podoba się ten post
Wichurka - Ja także.dołączam do życzeń - NAJLEPSZEGO KOCHANA NA DŁUGIE SZCZĘŚLIWE LATA.!!!!
19 sierpnia 2013 13:14
Ale u nas leje i burza sie zbliza
19 sierpnia 2013 14:09
Witajcie :) Ja jednak sama się wybieram do Monachium, moja Gwiazda jedzie z koleżanką o 16, mam nieograniczone wolne :)) Najpierw myślałam o Dachau,pół godz autobusem ode mnie - zwiedzić obóz, ale przy takiej pogodzie, to jedynie doła mogę zaliczyć :)Więc wybór padł na Monachium :) Przynajmniej sklepy tam są :)
19 sierpnia 2013 14:32
Dzień dobry
Słońce wyszło zza chmur, juz myslałam, że przez cały dzień będzie tak ponuro. Mąż mojej babci chory i niestety pojechał do szpitala. Zostałam z babcią sama i koniec ze spacerami, aż do powrotu dziadka. Ich córka wylatuje do stanów i zostajemy same, co prawda jest jeszcze synio, ale to już inna bajka. Mam fajną książkę, kawusię, druty, 2 kartony fajek.
19 sierpnia 2013 15:04 / 2 osobom podoba się ten post
Dzisiaj,po tym jak dalam sobie z dieta na luz,dostarczylam odpowiednia ilosc cukru i blonnika przy sniadaniu,dostalam takiego powera,ze nie wytrzymalam i pojechalam jednak na rowerku.Tak jakies 14km.Mialam juz nie jechac,bo pogoda sie popsula,jednak pojechalam:)Ale czad:):):)Jade sobie w powrotna strone,a tu jak sie burza rozchulala,deszcz zacina i nawet jakis grad mnie dopadl.Skrylam sie pod markiza ogrodniczego sklepu i przeczekalam.Minelo jakis 10 min.Wsiadlam na rower,rozpedzilam sie i...........hahahahaha:D:D:D:D Dogonilam te sama burze,znowu musialam sie skryc pod dachem.Dobrze ze byl,zmoklabym jak kura:)Normalnie jak w ulubionym filmie Asik pt."Twister".Nie ,bez takiego extremu hahahah,ale gonilam:D:D:D:D
Kurcze fajnie tak burze gonic...Powietrze swieze,pachnace,a ja czuje sie zajeb....:):):)
19 sierpnia 2013 15:20 / 1 osobie podoba się ten post
No wlasnie kobitki,nie przesadzajcie z tymi dietami!!!!!!!!
Nie bede pisala,ze trzeba sie akceptowac takim jakim sie jest.Problem nadwagi nigdy Mnie nie dotyczyl,kwestia gienow:)
Moja znajoma tak sie odchudzala,ze wyladowala w szpitalu,dieta bialkowa,nerki przstaly funkcjonowac,ale co tam jak mowilam nie przesadzaj to gdzie tam ona madrzejsza,przeciez to dieta Pisze fonetycznie Diukana.Yhy,ma swoja diete.
Hogata<ja swoje powroty do domu po przerwie teraz wspominam z usmiechem.Pioruny wala z kazdej strony a Ja jade rowerem miedzy drzewami.Teraz to bym musiala sobie pampersa od babki pozyczyc,ha,ha.
19 sierpnia 2013 15:43
BEA TY cwaniaro !! Dobrze Ci mówić z "takimi genami" - nie odchudzajcie się. Ja dostałam geny z tej drugiej strony. Kiedyś siedziałam w pokoju z koleżanką dwa razy szczuplejszą ode mnie. Ale ona na śniadanie jadła 3 porcje tego, co ja wcinałam i jeszcze dobijała pączkiem lub ciachem. Wieczorem, ok. 22, kiedy ja szłam już spać a ostatni posiłek miałam ok. 18, razem z mężem wcinała jakąś kapuchę z golonką, bo mąż lubił ciężka kuchnię. Kupkę robiła raz na tydzień ;-ooo i nie mogłam pojąc gdzie się to wszystko mieści. Powiedziałam sobie, trudno - taka moja uroda. Nigdy nie będę miała rozmiaru 38-40. Zostanę milusim puchatkiem i już !!