Na wyjeździe #2

19 sierpnia 2013 15:53
Mycha

BEA TY cwaniaro !! Dobrze Ci mówić z "takimi genami" - nie odchudzajcie się. Ja dostałam geny z tej drugiej strony. Kiedyś siedziałam w pokoju z koleżanką dwa razy szczuplejszą ode mnie. Ale ona na śniadanie jadła 3 porcje tego, co ja wcinałam i jeszcze dobijała pączkiem lub ciachem. Wieczorem, ok. 22, kiedy ja szłam już spać a ostatni posiłek miałam ok. 18, razem z mężem wcinała jakąś kapuchę z golonką, bo mąż lubił ciężka kuchnię. Kupkę robiła raz na tydzień ;-ooo i nie mogłam pojąc gdzie się to wszystko mieści. Powiedziałam sobie, trudno - taka moja uroda. Nigdy nie będę miała rozmiaru 38-40. Zostanę milusim puchatkiem i już !!

No niektorzy tak maja.Ja osobiscie nie jem duzo.Staram sie nie doprowadzac do tego stanu,ze czuje sie przejedzono.No chociaz czasami przesadzam. Nie Mycha nie jestem cwaniara,jakies dwa lata temu dopuscilam sie do stanu lekko ciezkiego 73kg.A to za sprawa ciacha,Dzien w dzien. A co do genow masz racje moj maz np. odziedziczyl te z drugiej strony.Nie je duzo a wyglada dobrze,hmmm tylko tyle,ze On za slodycze to by sobie reke dal obciac.Jak przyjechal po Mnie do niemcowni to dziadki od razu ooooooooooo brzuszek od piwa .A Ja na to nie od czekolady,ha,ha. Obserwujac znajomych raczej tych przy tuszy dochodze do jednego wniosku.Oni ciagle musza cos mielic.Ale to jest Moje osobiste zdanie.Zeby nikogo nie urazic,ja nie lody to kielbacha i tak przez caly dzien,male co nieco i tak sie zbiera.
A tak wogole,to co tam ile kto wazy.Jakie to ma znaczenie.Moze jak sie jest mlodym.A teraz to tylko ZDROWIE ma pierwsze miejsce !!!!!
19 sierpnia 2013 16:18
Co do diet - właśnie zrobiłam orzechy włoskie w karmelu. Jeszcze gorące. Caaałą michę. Zapraszam miłe koleżanki, bo jak sama to zjem - to nie będzie dobrze, oj nie.
19 sierpnia 2013 16:31 / 1 osobie podoba się ten post
Benita

No to Margerytko - dobrze Ci się powodzi. Pobudka o 9 ?? No, no. Tak Ci dobrze, że dobrze Ci tak. Tak trzymaj i często o tym pisz, żeby wszyscy wiedzieli, że takie fajne miejsca też są.

Ale to tylko dziś tak :)))) 
Normalnie o 7-7.30 wstaję :)
19 sierpnia 2013 16:34 / 1 osobie podoba się ten post
Benita

Co do diet - właśnie zrobiłam orzechy włoskie w karmelu. Jeszcze gorące. Caaałą michę. Zapraszam miłe koleżanki, bo jak sama to zjem - to nie będzie dobrze, oj nie.

Benita! Wsiadam w auto i jadęęęęęęęęęęę... uwielbiam orzechy włoskie w karmeluuuuuuuu... hmmmmmmmmm!!!!!!!
 
19 sierpnia 2013 16:37 / 1 osobie podoba się ten post
Mnie też ślinka pociekła,chociaż ja słodyczowy maniak nie jestem.
19 sierpnia 2013 16:44 / 4 osobom podoba się ten post
Kurde dziewczyny!!!!!
Mam pracę! Jeju jeju! Ale mam głowę pełną myśli i brzuch mnie boli od tego myślenia... hehhe!
To praca w Pflegedienst i wiąże się z zamieszkaniem w Niemczech... to są świetne dziewczyny i są strasznie entuzjastycznie do mnie nastawione, bo mnie znają... pracowałam z nimi u mojej poprzedniej podopiecznej... proponują mi też wykształcenie na pielęgniarkę, albo pomoc pielęgniarską... do przyszłego roku mogę w domu mojej zmarłej niedawno podopiecznej mieszkać, bez ponoszenia kosztów, więc byłaby okazja... wykształcenie trwa 3 lata... matko mam mętlik w głowie... bo chyba sama w siebie nie wierzę... trochę się boję, że sobie nie poradzę, albo one nie będą ze mnie zadowolone, jak im to powiedziałam to na mnie nakrzyczały, że jakby tak było to bym z nimi nie rozmawiała... już o dziecku gadały, że jakbym chciała to nie ma problemu, że pracę mi dostosują i w ogóle...
ojej! To się wiąże z rzadszymi powrotami do domu i moje Kochanie musiałby tu też się sprowadzić i pracować... on jest jak najbardziej za!!
Ojejjjjjjjjjj! Mam dużo do przemyślenia!!!!!!!!!!!!
Kopnijcie mnie w tyłek, bo muszę wreszcie w siebie i swoje siły uwierzyć! Córka Panny mówi, że ona mnie widzi na kierowniczym stanowisku, bo mam ku temu predyspozycje... mi się z tego tylko śmiać chce, bo aż takich ambicji nie mam... chcę dość normalną pracę i żyć sobie spokojnie, bez zamartwiania się o finanse...

Muszę się wziąć za siebie i coś ze swoim życiem zrobić, bo jestem jeszcze młoda i mogę coś zmienić!!

Nooo! Się wygadałam teraz!!!!!!!
19 sierpnia 2013 16:49
Tali

Kurde dziewczyny!!!!!
Mam pracę! Jeju jeju! Ale mam głowę pełną myśli i brzuch mnie boli od tego myślenia... hehhe!
To praca w Pflegedienst i wiąże się z zamieszkaniem w Niemczech... to są świetne dziewczyny i są strasznie entuzjastycznie do mnie nastawione, bo mnie znają... pracowałam z nimi u mojej poprzedniej podopiecznej... proponują mi też wykształcenie na pielęgniarkę, albo pomoc pielęgniarską... do przyszłego roku mogę w domu mojej zmarłej niedawno podopiecznej mieszkać, bez ponoszenia kosztów, więc byłaby okazja... wykształcenie trwa 3 lata... matko mam mętlik w głowie... bo chyba sama w siebie nie wierzę... trochę się boję, że sobie nie poradzę, albo one nie będą ze mnie zadowolone, jak im to powiedziałam to na mnie nakrzyczały, że jakby tak było to bym z nimi nie rozmawiała... już o dziecku gadały, że jakbym chciała to nie ma problemu, że pracę mi dostosują i w ogóle...
ojej! To się wiąże z rzadszymi powrotami do domu i moje Kochanie musiałby tu też się sprowadzić i pracować... on jest jak najbardziej za!!
Ojejjjjjjjjjj! Mam dużo do przemyślenia!!!!!!!!!!!!
Kopnijcie mnie w tyłek, bo muszę wreszcie w siebie i swoje siły uwierzyć! Córka Panny mówi, że ona mnie widzi na kierowniczym stanowisku, bo mam ku temu predyspozycje... mi się z tego tylko śmiać chce, bo aż takich ambicji nie mam... chcę dość normalną pracę i żyć sobie spokojnie, bez zamartwiania się o finanse...

Muszę się wziąć za siebie i coś ze swoim życiem zrobić, bo jestem jeszcze młoda i mogę coś zmienić!!

Nooo! Się wygadałam teraz!!!!!!!

moje gratulacje:)
19 sierpnia 2013 16:52 / 1 osobie podoba się ten post
Tali,korzystaj.Jak nie to Ja Cie tak kopne w d.....,ze popamietasz.Taka okazja moze sie wiecej nie zdarzyc.!!!!!!!!
Pozniej bedziesz Miala spokojna prace,swoje kochanie przy boku i zero stresa,ze Ci nie wystarczy do pierwszego:)
19 sierpnia 2013 16:55
magdalena_k

moje gratulacje:)

DZięki Madziu! ALe mam tak niesamowity mętlik w glowie, że mnie brzuch boli... 
Zawsze chciałam wrócić do Polski i tam żyć... tam są moje ukochane góry, rodzina, przyjaciele... płakać mi się chce trochę... ale w zasadzie co ja tam będę robić?? Po 3,5 roku pracy tutaj nie dostanę tam ciekawej oferty pracy, a za 1200zł na kasie nie wyżyję... więc trzeba wykorzystać okazję i brać się za siebie... tak sobie myślę... a może faktycznie to moje powołanie taka praca, bo w zasadzie sprawia mi przyjemność pomaganie innym i widzę, że jestem za to doceniana... 
19 sierpnia 2013 16:55 / 1 osobie podoba się ten post
Tali, spróbuj - nie masz zobowiązań, więc niczym nie ryzykujesz. Jak nie spróbujesz, nie będziesz wiedziała co by było... . Do pracy opiekunki zawsze możesz wrócić. Odwagi.
19 sierpnia 2013 16:56
Tali

Kurde dziewczyny!!!!!
Mam pracę! Jeju jeju! Ale mam głowę pełną myśli i brzuch mnie boli od tego myślenia... hehhe!
To praca w Pflegedienst i wiąże się z zamieszkaniem w Niemczech... to są świetne dziewczyny i są strasznie entuzjastycznie do mnie nastawione, bo mnie znają... pracowałam z nimi u mojej poprzedniej podopiecznej... proponują mi też wykształcenie na pielęgniarkę, albo pomoc pielęgniarską... do przyszłego roku mogę w domu mojej zmarłej niedawno podopiecznej mieszkać, bez ponoszenia kosztów, więc byłaby okazja... wykształcenie trwa 3 lata... matko mam mętlik w głowie... bo chyba sama w siebie nie wierzę... trochę się boję, że sobie nie poradzę, albo one nie będą ze mnie zadowolone, jak im to powiedziałam to na mnie nakrzyczały, że jakby tak było to bym z nimi nie rozmawiała... już o dziecku gadały, że jakbym chciała to nie ma problemu, że pracę mi dostosują i w ogóle...
ojej! To się wiąże z rzadszymi powrotami do domu i moje Kochanie musiałby tu też się sprowadzić i pracować... on jest jak najbardziej za!!
Ojejjjjjjjjjj! Mam dużo do przemyślenia!!!!!!!!!!!!
Kopnijcie mnie w tyłek, bo muszę wreszcie w siebie i swoje siły uwierzyć! Córka Panny mówi, że ona mnie widzi na kierowniczym stanowisku, bo mam ku temu predyspozycje... mi się z tego tylko śmiać chce, bo aż takich ambicji nie mam... chcę dość normalną pracę i żyć sobie spokojnie, bez zamartwiania się o finanse...

Muszę się wziąć za siebie i coś ze swoim życiem zrobić, bo jestem jeszcze młoda i mogę coś zmienić!!

Nooo! Się wygadałam teraz!!!!!!!

Tali ,korzystaj z okazji,no i od razu rób Krankenpflegerin,nie rozdrabniaj się na pomocników,z tego co się zorientowałam,to najpierw lepiej zatrudnić się w szpitalu na pomocniczym stanowisku i o ile dobrze pamietam,to szpital może Cie pokierowac na właściwą uczelnię i to są 3 letnie studia stacjonarne,ale kasę bedziesz co miesiac dostawać,to jest coś w rodzaju stypendium,albo zapłata za praktyki w szpitalu podczas nauki.To zdaje sie wynosi 700 eur miesięcznie na pierwszym roku,a na kazdym następnym jest o 100 eur więcej,ale na pewno na miejscu dowiesz się dokładnie jak to wygląda.
19 sierpnia 2013 16:57
Dzięki Dobre Kobiety!
Pewnie taka okazja się już nie zdarzy...
Potrzebuję tej odwagi, bo ja straszny tchórz jestem i przed każdą zmianą w życiu mam ogromnego pietra!!
19 sierpnia 2013 17:00 / 1 osobie podoba się ten post
Tali

Dzięki Dobre Kobiety!
Pewnie taka okazja się już nie zdarzy...
Potrzebuję tej odwagi, bo ja straszny tchórz jestem i przed każdą zmianą w życiu mam ogromnego pietra!!

Też gaciami trzęsę,bo po Nowym Roku radykalna zmiana pracy u mnie,ale dobra robota i postanowiłam spróbować.
19 sierpnia 2013 17:00
tina 100%

Tali ,korzystaj z okazji,no i od razu rób Krankenpflegerin,nie rozdrabniaj się na pomocników,z tego co się zorientowałam,to najpierw lepiej zatrudnić się w szpitalu na pomocniczym stanowisku i o ile dobrze pamietam,to szpital może Cie pokierowac na właściwą uczelnię i to są 3 letnie studia stacjonarne,ale kasę bedziesz co miesiac dostawać,to jest coś w rodzaju stypendium,albo zapłata za praktyki w szpitalu podczas nauki.To zdaje sie wynosi 700 eur miesięcznie na pierwszym roku,a na kazdym następnym jest o 100 eur więcej,ale na pewno na miejscu dowiesz się dokładnie jak to wygląda.

No właśnie chce Krankenpfegerin robić, a potem może jak dam sobie radę to na pielęgniarkę... 
dziewczyny muszą się dokładnie zorientować, jak to wygląda i w przyszłym tygodniu będę wiedzieć... 
co do kasy to jak będę miała szkołę to jest mnie ok 400-500euro w Pflegedienst, ale mogę dorabiać sobie wtedy... wykształcenie podzielone jest na bloki, raz jest szkoła, a raz pracujesz normalnie i trzeba zrobić praktykę, ale one mi wszystko załatwią... 
19 sierpnia 2013 17:02
tina 100%

Też gaciami trzęsę,bo po Nowym Roku radykalna zmiana pracy u mnie,ale dobra robota i postanowiłam spróbować.

To też życzę powodzenia i trzymam  kciuki! Ale Ty mądra Kobitka jesteś, więc sobie poradzisz! :D