Postaram się ogarnąć. Czytać wstecz mi się nie chce całości, pozwolę sobie założyć że wielkiej tragedii nie było i moje zmienniczki sobie jakoś poradziły.
Postaram się ogarnąć. Czytać wstecz mi się nie chce całości, pozwolę sobie założyć że wielkiej tragedii nie było i moje zmienniczki sobie jakoś poradziły.
Nie wiem czy Spiderman to był... ale był tak agresywny, że rzucał się jak g... w betoniarce... :)
Dzień dobry :) Po wczorajszym deszczu ani śladu, chodniki suche. Nawet dziś słonecznie, choć co jakiś czas za chmurkę zachodzi :) I tak jakoś chyba na burzę się ma... Moja wspaniała pralka, która myślałam już mnie polubiła... co warczy i stuka...dziwne odgłosy wydaje z siebie :) MIłego dnia :*
Ojjjj,wyobrażam sobie:D,A ten pająk to może karate,albo ju-jitsu znał?
O jeju!Tali,płaczę ze smiechu!!!Stękał????Nawet jak córka stekała,to musiał być twardy zawodnik!Jakiś pomiot Chucka Norissa czy co?
Hogata ja nie wiem dlaczemu ale no mam schize na punkcie pająkow i tyle... ja wiem, że one są pożyteczne i w ogóle, ale czy one muszą być takie paskudne??? no bleeeeeeeeeeeeeeeee!!! Się boję się!!!!!!!
Po wiekim wrzasku i wskoczeniu na krzesło przyleciałą wczorja wieczorem córka i udziabała takiego ogromniastego... no stanął w drzwiach i się na mnie gapił... zdruniał czy jak!!! Akurat z moim Kochaniem gadałam na temat pająków, bo w nocy też miałam przygodę... ehhh!!!
A co do decyzji to w sumie podjęta... muszę się jeszcze tylko dokładnie dowiedzieć, jak to finansowo i przepisowo wygląda...
mam jednocześnie stresa i cieszę się i smucę... bo strasznie ciągnie mnie do Polski... no ale jak juz pisałam, że los podsunął mi możliwość zmiany mojego życia i trzeba to zrobić!!! A jak to się potoczy to będę Was na bierząco informować! Hihihi!
Tak łątwo się mnie nie pozbędziecie!!!! :DDD
Tali,
napewno podejmujesz mądrą decyzję.
Jak nie spróbujesz, to zawsze bedziesz żałowala.
A jak nie wyjdzie, zawsze możesz wrócić do tego co teraz.
Masz wsparcie w Menie, to bardzo ważne.
Ja również muszę się pochwalić.
Moja córcia mieszkajaca w Irlandi, dostała propozcję awansu
na zastepcę kierownika marketu zoologicznego.
Wiąże się to z przeprowadzką na drugi koniec Irlandii.
Też myślała dwa tygodnie i wczoraj podjęła decyzję,
bierze byka za rogi.
Ma wsparcie w narzeczonym, który jest tam z nią,
dla niego też oznacza to zmianę pracy.
Są młodzi, poradzą sobie,
a ja jestem taka dumna,
córka jest tam od października /po 2 letniej przerwie, przedtem była 4 lata/,
a tu takie wyróżnienie.
Zdolne są te nasze dzieciaki.
Uśmiejesz się ale córka też ma fobię na pająki.
Pierwszy występ dała jak miała 7 lat.
Byliśmy w lesie, nagle narobiła takiego wrzasku, że idący przed nia szwagier
o mało co nie zszedł na zawał.
Okazało się ,że to malutki pajaczek przykleił się jej do buzi.
Żeby było śmiesznie, to w obecnej pracy ma kontakt z tarantulami,
mają je w sprzedaży, musi sobie radzić.
Życie bywa przewrotne.