Scarlt mysle ze tak powoli a do przodu ,powoli szykuje zmiany
Scarlt mysle ze tak powoli a do przodu ,powoli szykuje zmiany
witam was wieczorkiem}}}}poprawiacie mi zawsze humorek wieczorem bo czytam zbieranine calego dzionka co piszecie bp w ciagu dzionka mam zawsze gonitwe i w domu porzadkow co niemia.Dzis zaszalalam u fryzjera z fryzurka bo chcialam cos zmienic i myse ze sie udalo.Jutro planuje pospac dluzej niz do 5 i ze zadna burza nie przeszkodzi,buziaczkikochane tesknilam za wami i napisalam
Scarlet, nie czytaj:)
Rodzice byli na wyjeździe, pieniądze się skończyły i z bratem wpadliśmy na pomysł, że zabijemy kurę. Mój brat chlasnął ją siekierą w szyję, ale tak nieumiejetnie, że z na pół przecietym łbem uciekła, latała jak oszalała i cały ogródek krwią obryzgała. W końcu zatargał ja do wiadra, ja nalałam wrzatku i zostawiłam na godzinę, żeby się lepiej skubało...I tak się skubało, że same kości zostawały. W sumie dobrze, bo ja nie wiem co byśmy potem z nią zrobili, żadne nie miało pojęcia, że kurę trzeba wypatroszyć, ale byłby rosołek:)))
Scarlet, nie czytaj:)
Rodzice byli na wyjeździe, pieniądze się skończyły i z bratem wpadliśmy na pomysł, że zabijemy kurę. Mój brat chlasnął ją siekierą w szyję, ale tak nieumiejetnie, że z na pół przecietym łbem uciekła, latała jak oszalała i cały ogródek krwią obryzgała. W końcu zatargał ja do wiadra, ja nalałam wrzatku i zostawiłam na godzinę, żeby się lepiej skubało...I tak się skubało, że same kości zostawały. W sumie dobrze, bo ja nie wiem co byśmy potem z nią zrobili, żadne nie miało pojęcia, że kurę trzeba wypatroszyć, ale byłby rosołek:)))
Ha,ha,ha:)))).Esserga ,ale się usmiałam z tego skalpowania:).Właściwie,to byłby dobry sposób,po prostu zdjąć skalp,zamiast męczyć się z piórami.Jak jeszcze mój ojciec zył,to hodowaliśmy drób,oj naskubałam się tego trochę,ale i tak piór się brzydzę.Żeby wówczas przyszło mi do głowy,zeby po prostu tego kuraka oskalpować,nie meczyłabym sie tak;-)).Ale patroszenie,to już spoko;-)).