Na wyjeździe #2

24 sierpnia 2013 09:09 / 1 osobie podoba się ten post
margolcia

Romka czy Ty masz problemy czytania ze zrozumieniem? Sprawa dotyczyla niewinnego wpisu Mleczko, a Ty i paczka jak zwykle i nie od dzis probujecie ja sprowokowac, byc moze wychodzicie z zalozenia, ze w kupie sila, ale ta wasza kupa juz zaczyna cuchnac.
 
Wywolalyscie burze o punkty, zarzuty dotyczyly mnie osobiscie, kto byl prowokatorem, Ty, Kasia,Andrea, Hogata, wczesniej byl jeszcze jakis jeden incydent, i tez te same osoby jako prowokatorzy+ wasz kolega, teraz upatrzylascie Mleczko jako ofiare i znowu wy.
 
Jak zwykle "inteligentnie" probujesz wskazac ze winny jest ktos inny, nie wy.
 
 
 
 

Dzien dobry:)

Zeby nie bylo niedomowien-sprawa dotyczyla tylko mnie i Mleczko.
Margolciu ,bardzo Cie prosze nie badz na sile adwokatem.Nie napadaj na inne osoby,ktorych nie lubisz(masz do tego prawo).
Sprawa dotyczyla tylko i wylacznie mnie i Mleczko.Nikogo nie obrazilam,nie urazilam i nie prowokowalam do klotni.
Chodzilo tylko o nie tworzenie nowych tematow na pare wpisow.
Zostala mi zwrocona uwaga,przez kolezanki,przeprosilam.
Temat ciagnie sie dalej i zamieszanych zostalo sporo osob-calkiem nie potrzebnie.
Powtorze jeszcze trzeci raz, sprawa dotyczyla tylko mnie i Mleczko-a nie tak jak uwazasz Margolciu-grupy i Mleczko.
Moderator sluznie zwrocil uwage.

Przepraszam za zamieszanie na forum,za zdenerwowanie kilku osob.
Dziekuje i Dowidzenia:)
24 sierpnia 2013 09:12
Oglądałam ostatnio fajny film dokumentalny - pewien niemiecki bądź austriacki przedsiębiorca, włączyłam za późno, by wiedzieć dokładnie, za 15.000 euro zbudował w Afganistanie, prawdopodobnie w Kabulu plac dla małych deskarzy i zafundował im sprzęt. I co ciekawe, chłopcy jeżdżą tak jak w Europie, stojąc na nogach i próbując różnych wygibasów, a dziewczynki mają na razie mniej odwagi i jadą siadając na deskę na pupie. Tak czy siak frajda jest niesamowita, a facet-ofiarodawca tak około 50tki, zrobił to jako zapalony amator deskorolki.

Napiszcie czasem co ciekawego widzieliście tu w tv!
24 sierpnia 2013 09:25
hogata76

Hahahahahaha.Jak bylam ostatnio w Pl,bylam u okulisty.Okazalo sie ze mam wade wzroku,bylo to pod sam koniec pobytu w Pl.Nic nie zalatwilam,wiec teraz po powrocie z pracy, udam sie do optyka.
Wychodzimy z mezem od okulisty i powiedzial do mnie tak...
-Qrwa mac,to teraz bedziesz jezdzila chyba na pol roku z 2tygniowa przerwa..
-Czemu?
Zapytalam,a On do mnie...
-Znajac Ciebie,Ty to nie spelniona gwiazda,jak se zakupisz okulary,to nawet Twoja i moja pensja nie starczy na jedna soczewke...
Hahahahaha,pierdyknelam smiechem,hahahahahaha.
Nie ,nie,ja kupie takie normalne z krysztalami ,ale z otpustu hahahahahaha:D:D:D:D:D

Okulary z odpustu! Hogatka, ale się uśmiałam! Dzięki za całość historii, wyborne!
24 sierpnia 2013 10:09 / 5 osobom podoba się ten post
IGGA

A ja tak od samego rana bardzo chcę pozdrowić Mleczko. Miła i szczera dziewczyna. I bez kompleksów.
Nie sztuką jest atakować grupą jednego. A pojedyńczo to już albo straganiara wychodzi, albo tchórz.
Margolcia już dosadniej nie mogła, nie da się jaśniej przekazać. Ale czy Wy to zrozumiecie?
Od prawie dwóch lat czytam to forum i co pewien czas są takie niegrzeczne sytuacje, i zawsze jesteście Wy powodem. Odeszło z forum wiele bardzo wartościowych osób, szkoda, wielka szkoda dla wszystkich opiekunek. Bo z mądrymi i sympatycznymi ludźmi zawsze łatwiej.
Zwarta grupa ma juz posiłki, więc czyńcie swoja misję. Będzie się z czego pośmiać.
Pozdrawiam wszystkie sympatyczne dziewczyny a nie sympatyczne omijam szerokim łukiem. :)

Igga, bardzo niesprawiedliwe jest to, co napisałaś, że zawsze jesteśmy powodem ataków na innych. Jeśli jesteś na forum już prawie 2 lata, to może zauważyłaś, że witamy serdecznie każdą nową osobę, wymieniamy posty ze wszystkimi i obejmujemy zyczliwościa i pomocą tych, którzy jej potrzebują. Bronimy też nie tylko siebie, ALE KAŻDEGO, KTO ZOSTAJE ZAATAKOWANY. Potrafimy również dzielić się swoim poczuciem humoru, a Kasia fajnymi wierszami. Umiemy przeprosić - ja i Hogata robiłysmy to kilkakrotnie. I co z tego? Przez część osób jesteśmy nazywane -"towarzystwem wzajemnej adoracji", "kółkiem różańcowym", "grupą trzymającą władzę", zaś Andrea "samorodną królową forum", a teraz przez Ciebie "zwartą grupą, która ma już posiłki".
Jeśli taka postawa jest dla Ciebie ok, to trudno.
24 sierpnia 2013 10:30 / 5 osobom podoba się ten post
romana

Igga, bardzo niesprawiedliwe jest to, co napisałaś, że zawsze jesteśmy powodem ataków na innych. Jeśli jesteś na forum już prawie 2 lata, to może zauważyłaś, że witamy serdecznie każdą nową osobę, wymieniamy posty ze wszystkimi i obejmujemy zyczliwościa i pomocą tych, którzy jej potrzebują. Bronimy też nie tylko siebie, ALE KAŻDEGO, KTO ZOSTAJE ZAATAKOWANY. Potrafimy również dzielić się swoim poczuciem humoru, a Kasia fajnymi wierszami. Umiemy przeprosić - ja i Hogata robiłysmy to kilkakrotnie. I co z tego? Przez część osób jesteśmy nazywane -"towarzystwem wzajemnej adoracji", "kółkiem różańcowym", "grupą trzymającą władzę", zaś Andrea "samorodną królową forum", a teraz przez Ciebie "zwartą grupą, która ma już posiłki".
Jeśli taka postawa jest dla Ciebie ok, to trudno.

IGGA nie karm trola !!!!
24 sierpnia 2013 10:37
A to Polska wlasnie, dziwny jest ten spor taki, ja sensu nie znajduje, a kolezanki nie odpuszczaja, kiedys juz postulowalam o minusy?
24 sierpnia 2013 10:54
Ha!! Jest burza, ciemno sie zrobilo... A wiec...jeszcze kiedy pracowalam w szkole to kiedy moje dziecka dostawały głupawki, były nadpobudliwe i w ogóle ciezko było je utemperowac to wiedzialam na 99% ze bedzie zmiana pogody (przewaznie padalo)...i tak sobie wczoraj pomyslalam ze tej "wymianie zdan" winna jest pogoda. Generalnie dotyczy to dzieci i osób chorych.Potem sie przekonalam ze my opiekunki jestesmy na te zmiane podatne.Sters, rozłaka z najblizszymi etc. sa dwa sposoby aby nie denerwowac sie nawzajem :) Jeden to schowac sie do dziupli i przeczekac a drugi wywalic co sie ma na sercu z dopiskiem "Prosze nie komentowac". ja naprawde wczoraj wieczorem jeszcze raz przeczytalam wszystko i nie doszukalam sie o co wlasciwie poszlo. Chyba ze mam zaległosci w czytaniu ze zrozumieniem :)) No ale mysle ze puszka Pandory sie zamknela wraz z deszczem który pada sobie równo... :)
24 sierpnia 2013 10:55 / 3 osobom podoba się ten post
Wiecie co dziewczyny,wlasnie od jakiegos czasu,widze niestety zwarta grupe ktora trzyma wladze na forum.Nie umiejszajac Wam,fakt-witacje,pocieszacie oki.Nowe kobietki,ktore tu zaczynaja swoja przygode z tym forum sa pewnie nieswiadome,tego,ze pod uprzejmym powitaniem,zaczynacie wypytywanie dane osoby co i jak.Przypuszczam,ze robicie to swiadomie,potem zaczyna sie odbijanie pileczki od jednej do drugiej i tak karuzela sie kreci.Uwazam,ze nie na tym polega forum,tu powinno pisac sie o problemach z podopiecznym,jego chorobach,wymieniac sie doswiadczeniami.Nie pisac bzdetowo,co komu jak.po to chyba jest forum Opiekunki24.pl
24 sierpnia 2013 10:57
Asik

Ha!! Jest burza, ciemno sie zrobilo... A wiec...jeszcze kiedy pracowalam w szkole to kiedy moje dziecka dostawały głupawki, były nadpobudliwe i w ogóle ciezko było je utemperowac to wiedzialam na 99% ze bedzie zmiana pogody (przewaznie padalo)...i tak sobie wczoraj pomyslalam ze tej "wymianie zdan" winna jest pogoda. Generalnie dotyczy to dzieci i osób chorych.Potem sie przekonalam ze my opiekunki jestesmy na te zmiane podatne.Sters, rozłaka z najblizszymi etc. sa dwa sposoby aby nie denerwowac sie nawzajem :) Jeden to schowac sie do dziupli i przeczekac a drugi wywalic co sie ma na sercu z dopiskiem "Prosze nie komentowac". ja naprawde wczoraj wieczorem jeszcze raz przeczytalam wszystko i nie doszukalam sie o co wlasciwie poszlo. Chyba ze mam zaległosci w czytaniu ze zrozumieniem :)) No ale mysle ze puszka Pandory sie zamknela wraz z deszczem który pada sobie równo... :)

Asik a gdzie ty dokładnie jesteś skoro u Ciebie już burza? U mnie na razie tylko pada i mam nadzieje, że na tym poprzestanie, a co do wpływów atmosfety na samopoczucie to we Włoszech mówią, że gdy wieje Schirocco to ludzie są bardziej poddenerwowani i tam rzeczywiście to się sprawdza .
24 sierpnia 2013 11:03
A u mnie świeci słonko, jeszcze - bo zapowiadają cały następny tydzień deszczowy.
24 sierpnia 2013 11:03 / 4 osobom podoba się ten post
Margolcia: podnioslas mi cisnienie ponad miare,, super, przy tej pogodzie, jaka tu jest - bardzo Ci dziekuje. Natomiast reszta Twoich dociekan nijak nie ma sie do rzeczywistosci ... Baw sie dobrze !
24 sierpnia 2013 11:07
mała

Asik a gdzie ty dokładnie jesteś skoro u Ciebie już burza? U mnie na razie tylko pada i mam nadzieje, że na tym poprzestanie, a co do wpływów atmosfety na samopoczucie to we Włoszech mówią, że gdy wieje Schirocco to ludzie są bardziej poddenerwowani i tam rzeczywiście to się sprawdza .

Aachen :) No burza to za duzo powiedziane :) ale grzmi nawet calkiem niedaleko. A burzy sie nie obawiaj. Ona rozladowuje napiecie nie tylko w przyrodzie :))
24 sierpnia 2013 11:09
wisienka

A u mnie świeci słonko, jeszcze - bo zapowiadają cały następny tydzień deszczowy.

Oj tam zapowiadaja :) Ja jestem jak ten Tomasz nieiwerny :) Jak nie zobacze to nie uwierze :)
24 sierpnia 2013 11:16
Asik

Aachen :) No burza to za duzo powiedziane :) ale grzmi nawet calkiem niedaleko. A burzy sie nie obawiaj. Ona rozladowuje napiecie nie tylko w przyrodzie :))

Mam do ciebie ponad 500km to może nie dojdzie :) Ja nie burzy się boję a gradu bo przyjechałam autem i jak mi szyby powybija to będzie kłopocik, a ostatnio w naszym regionie padał taki grad niestety, na szczęście w północnej części. 
24 sierpnia 2013 11:18 / 5 osobom podoba się ten post
Tak widze nasze forum : )


Na straganie w dzień targowy
Takie słyszy się rozmowy:

"Może pan się o mnie oprze,
Pan tak więdnie, panie koprze."

"Cóż się dziwić, mój szczypiorku,
Leżę tutaj już od wtorku!"

Rzecze na to kalarepka:
"Spójrz na rzepę - ta jest krzepka!"

Groch po brzuszku rzepę klepie:
"Jak tam, rzepo? Coraz lepiej?"

"Dzięki, dzięki, panie grochu,
Jakoś żyje się po trochu.

Lecz pietruszka - z tą jest gorzej:
Blada, chuda, spać nie może."

"A to feler" -
Westchnął seler.

Burak stroni od cebuli,
A cebula doń się czuli:

"Mój Buraku, mój czerwony,
Czybyś nie chciał takiej żony?"

Burak tylko nos zatyka:
"Niech no pani prędzej zmyka,

Ja chcę żonę mieć buraczą,
Bo przy pani wszyscy płaczą."

"A to feler" -
Westchnął seler.

Naraz słychać głos fasoli:
"Gdzie się pani tu gramoli?!"

"Nie bądź dla mnie taka wielka" -
Odpowiada jej brukselka.

"Widzieliście, jaka krewka!" -
Zaperzyła się marchewka.

"Niech rozsądzi nas kapusta!"
"Co, kapusta?! Głowa pusta?!"

A kapusta rzecze smutnie:
"Moi drodzy, po co kłótnie,

Po co wasze swary głupie,
Wnet i tak zginiemy w zupie!"

"A to feler" -
Westchnął seler.