Na wyjeździe #2

24 sierpnia 2013 16:52 / 1 osobie podoba się ten post
Ja też często chodzę z babcią po dwa razy dziennie na spacer, by czas szybciej upłynął, bo mamy codziennie prawie 12 godzin do wspólnego przeżycia. Czasem z podziwem myślę o Żydach w czasie okupacji, jak ukrywając się nie mogli nigdzie wychodzić, lub tylko w nocy, w bardzo ograniczonym zakresie. Boże, jakie to musiało być trudne do przeżycia, bo dochodził lęk o wykrycie kryjówki i obawa śmierci, nie tylko ich, lecz całej rodziny pomagającej. Uff! Nasza praca pokazuje nam bardzo różne strony życia, czasem zupełnie nieprzewidziane!
 
Nowadanuta, o internet i tv można poprosić, często Niemcy mają jakieś dobre, nieużywane tv w garażu, mi takie załatwił kolega Polak, pracujący u nich. A internet stacjonarny nie jest drogi, ktoś pisał, że to około 40 euro. Możesz poprosić też o sticka i kartę, ja tak zrobiłam na pierwszym spotkaniu z rodziną, Andrejka też. I dostałyśmy, ona stacjonarny, ja mobilny, bo stacjonarnego się nie dało. Własny tv staje sie już powoli standardem, lecz internet jeszcze nie.
24 sierpnia 2013 16:54 / 1 osobie podoba się ten post
Zadbało psisko,zeby państwo tez sie wykąpali:)Leży teraz w domu pod narożnikiem i nawet nie zerknie w nasza stronę -na maxa obrażony!Do kolacji mu przejdzie:)
Ide walczyc teraz z burakami:)



24 sierpnia 2013 16:59
Burakami ludzkimi czy roślinnymi? Oj, Ty pracowita pszczółko, wkrótce Maję przegonisz!
24 sierpnia 2013 17:04 / 2 osobom podoba się ten post
romana

Burakami ludzkimi czy roślinnymi? Oj, Ty pracowita pszczółko, wkrótce Maję przegonisz!

He,he Ja to juz kiedys pisalam ale co tam jeszcze raz nie zaszkodzi.
Kumplowaloismy sie z jednym malzenstwem ,no tak w skrocie bede pisala.Oni Mieli syna to co my gorsze tez.Oba Wojtki.
Kiedys jak przyjechali nas odwiedzic moj maly mowi ,,,,,buraki przyjechaly i tak sie to ciagnelo przez pare lat.
Teraz dzieci powyrastaly i nie ma juz burakow,szkoda.Heca byla wtedy jak byl ktos obcy i nie wiedzial w czy rzecz,buraki jakie buraki,ha,ha
 
Mroweczka Kasia odpocznie w niemcowni,co nie!!!!!!
24 sierpnia 2013 17:13
Niemcownia dobra na odpoczynek, choć nie dla każdego taka jest ludzka. Ale co tam, choć słońce dziś nie świeci, kasa i tak leci!
 
Pytanko mam, piękne panie - głębokie cienie pod oczami - czy całe życie tylko korektor i podkład jako ratunek? Życie prowadzę umiarkowanie hulaszcze, a wysypiając się wyglądam równie źle jak niewyspana. Kawy i herbaty nie nadużywam, kamienie w nerkach posiadam. Czy to dlatego? POMOCY!
24 sierpnia 2013 17:17
Ja też tam mam. Taka uroda - hehe.
24 sierpnia 2013 17:20
Ja chcę być ładna bez worów pod oczami!!!!
24 sierpnia 2013 17:23 / 1 osobie podoba się ten post
nowadanuta

Ostatni dzień kursu to 01.09. i zaraz potem mam zamiar wyjechać, mam kilka propozycji z różnych firm, ale na żadną z nich nie zaświeciały mi się oczy ... chciałabym wreszcie coś normalnego ... z telewizorem i dostępem do internetu ... żebym mogła uczyć się na poważnie niemieckiego i mieć kontakt z ludzmi... Ale na pewno trudno mi będzie wyjężdżać bo zasiedziałam się w domu... Też masz  "dziwną " sytuację, że nie wiesz czy Ty czy jakaś Rumunka ?  Rumunki dużo taniej niż Polki? ))))

Oj taniej o polowe, i pracuje 6 miesiecy, nie jak my co 2-3 miesiace, troche rodzina nie moze sie porozumiec z koordynatorem , obie strony maja focha, od a do zzzzzzz! Jak narazie a jestem 3 nikt nie ma zamiaru za bardzo wracac, do tej pory  nie bylo wolnego dnia, Tv to prawie zawsze standard, teraz tez mam ale w salonie do wl uzytku, internet domowy, tez czesto jest tak jak tu, tylko komputer trzeba miec, ale stic np Tchibo kosztuje 14 euro, potem najt 9.9 miesiecznie dol, chodzi marnie  ale chodzi, mozna wykupic szybszy,adli c chyba ma lepszy.
I sasiadke mam z mojj firmy, ciekaw osoba, serdeczna, mzemy przez plot konwersowac.
24 sierpnia 2013 17:26
Troche sie boi rodzina tlko szoku jezykowego bo w tej kategorii cenowej "gadajacych glow" nie dostana, po kursie jezykowym
24 sierpnia 2013 17:47
Wory pod oczami ma moja córka,ja nie mam i jej ojciec też nie miaal więc nie dziedziczne,syn nie ma-taka uroda i tyle,trochę pomocne są maseczki z zielonego ogórka doraźnie. Wyszperałam takie oto:
 
http://www.nazdrowiesposob.com/worki-pod-oczami/
24 sierpnia 2013 17:49
romana

Niemcownia dobra na odpoczynek, choć nie dla każdego taka jest ludzka. Ale co tam, choć słońce dziś nie świeci, kasa i tak leci!
 
Pytanko mam, piękne panie - głębokie cienie pod oczami - czy całe życie tylko korektor i podkład jako ratunek? Życie prowadzę umiarkowanie hulaszcze, a wysypiając się wyglądam równie źle jak niewyspana. Kawy i herbaty nie nadużywam, kamienie w nerkach posiadam. Czy to dlatego? POMOCY!

Witaj w klubie!!!!!!!!!!
24 sierpnia 2013 17:54 / 1 osobie podoba się ten post
Hehe !! To widzę, że pełno tu pięknych dziewczyn straszących swoimi sinymi oczodołami. Nie na darmo wymyślono podkłady.
24 sierpnia 2013 18:00 / 1 osobie podoba się ten post
Ojjj Mycha gdyby nie te podlady to strach byloby na ulice wylezc,ha,ha.
No piszac to nie Mam na mysli 18-stek,choc i z tym czasem roznie bywa.Ale te pomaranczowe to troche przesadzaja.
Jak Ja to mowie szpachluje sie tak lekko coby ludzi nie straszyc:)
24 sierpnia 2013 18:00
romana

Burakami ludzkimi czy roślinnymi? Oj, Ty pracowita pszczółko, wkrótce Maję przegonisz!

Roslinnymi oczywiście:) Będa z papryką w słoiczkach na zimę:)Mniamuśne:)Jeszcze pół grzędy jeszcze mi zostało do wyrwania.W zeszłym roku wyszła cała wanna utartych już -17kg...............
24 sierpnia 2013 18:02 / 1 osobie podoba się ten post
dorotee

Troche sie boi rodzina tlko szoku jezykowego bo w tej kategorii cenowej "gadajacych glow" nie dostana, po kursie jezykowym

Nie tylko szok językowy, mam przykre wspomienia z kontaktów z Rumunami, ale to może ichni mężczyżni ? Językowo orzeł nie jestem, choć   nie  udało   mi się nie zdać egzaminów w zadnej firmie, do której startowałam... Pamiętam, że jak pierwszy raz jechałam to nawet myślałam, że ja samam bym się do tej pracy z takim językiem nie wysłała....   Ale faktycznie starczyło .... Jak masz przerwy to co tam robisz ?....))))