Na wyjeździe #2

27 sierpnia 2013 14:29
W Augsburgu ponure i zimne popołudnie, zamiast na rower wzięłam się za zrobienie spetzli (nie znam prawidłowej pisowni) na jutrzejszy obiad, przesadziłam z ilością i mam na kloejne 3 - muszę pomrozić ;)
27 sierpnia 2013 14:47
Witajcie...a w Garmisch po wczasowej pogodzie zrobbilo sie zimno I deszczowo..mam nadzieje ze do konca pobytu zalapie jeszcze slonce.....
27 sierpnia 2013 18:08
misiekFfm

Hej!
A ja dzisiaj na nogach już od 05.50. Pani mnie obudziła swoim krzątaniem się przed wyjściem do pracy i tak już zostałem -:).
Zresztą o 07.00 miała przerwę między pacjentami i wpadła na kawkę i poranne "co nieco" ;-).
 
Zajęć mi nie brakuje - ogródek, malowanie drzwi u sąsiadów, porządki w piwnicy - taki pracowity urlop I wszystko według tutejszej zasady: "langsam aber gruendlich". W końcu płacą od godziny, więc ...
 
Pogoda piękna - niebo błękitne i pewnie będzie ciepły dzień, chociaż na razie 12 stopni.
I Wam życzę takiej pogody - na dworze i w duszach.

Długi masz ten urlop, Misiu, ze dwa miesiące już będą jak nie więcej. Fajnie tak blisko kochanej osoby pobyć i się sobą nacieszyć dzień po dniu.... Jak tam Morze Północne, na wieloryba jakiegoś trafiliście?
27 sierpnia 2013 18:22 / 1 osobie podoba się ten post
romana

Długi masz ten urlop, Misiu, ze dwa miesiące już będą jak nie więcej. Fajnie tak blisko kochanej osoby pobyć i się sobą nacieszyć dzień po dniu.... Jak tam Morze Północne, na wieloryba jakiegoś trafiliście?

Wielorybów tam nie było, ale jak byliśmy na plaży, to Greenpeace próbował mnie zepchnąć do morza . Na szczęście odezwałem się ludzkim głosem i odpuścili ;-).
Ale za to napatrzyłem się na foki. Zarówno w fokarium, jak i w naturze.
Poza tym pływy morza sięgające kilku metrów, ciekawe miejsca w całej Wschodniej Fryzji, a nawet zwiedziliśmy Wilhelmshaven.
Pewnie kiedyś o tym napiszę. 
 
27 sierpnia 2013 18:45 / 1 osobie podoba się ten post
nowadanuta

Dorotee - to nie do tego posta... Wstępnie zgodziłam sie na nowa stellę .... Ty ich się chyba nazmieniałaś, a to będzie moja trzecia ... od czego zaczynasz, jak wkraczasz do nowego domu, oczywiści oprócz Ich bin............))))))

Ja ide zaraz spac, inaczej nie ma ze mnie pozytku po 19 h podrozy.
Ale powaznie , to jk do tej poy nie mialam problemu z przelamaniem pierwszych lodow juz od progu, mam wiecznie usmiechnita "gebe", i ja naprawde ledwo trzymam sie na nogach, podroze mnie wykanczaja.
Wstepnie omawiam obowiazki, potem od kolezanki jak przejmuje najwazniejsze rzeczy zapisuje, a jak jestem pierwsza to najczesciej podopiecznego nie ma w domu, wiec majac do wyboru wizyte zapoznawcza w szpitalu/domu opieki  lub moje lozko wybieram to drugie, nigdy nie sile sie na , ale ja to nie jestem zmeczona, tp jest czesto problem, tutaj tez pierwsza opiekunka, zameczyla sie, juz oczywiscie nie wroci, ja mowie odrazu nie dam rady tak pracowac, i jak do tej pory nie mialam nigdy poblemu z pzerwa w pracy, spokojnie , rzeczowo, nie umiem sie wyklocac o swoje. Npsz cos o ew posadzie.
 
27 sierpnia 2013 19:27 / 1 osobie podoba się ten post
A ja od dziś sama w domu - a właściwie z kotem.Moją podopieczną odwieźliśmy dziś do Pflegeheim. To nie był miły dzień - było mi i jest mi jej żal ale naprawdę rozumiem rodzinę . Zostaję tu jeszcze trochę - chyba do końca września. Mam troszczyć się o kota ,dom , ogród i wypoczywać .Żałuję , bo to było dobre miejsce .Znowu trzeba będzie nowe miejsce ,, oswoić ''.Ale bardzo bym chciała znowu do Szwajcarii.
27 sierpnia 2013 19:30
Mozah: Prywatnie, czy z posrednikiem polskim?
27 sierpnia 2013 19:43
No ja ju ż w niemczech dobrze ze tylko na 4 tygodnie odpoczełam po podróży ,babcie mi zabrali i siedzę ,jutro mają przyjś jacyś fachowcy wykładzine kłaść a ja mam wszystko pilnować ..hehe") Szefowa:)) Babcia wróci za tydzień ,dostałam 100 euro kieszonkowego i mam się rządzić, lodówka pełna, nie jest żle :))Nawet mi córka babci torbę wnosiła bo ja po kontuzjii .Dziewczyny jak babcia jest na urlopie to co robicie ???
27 sierpnia 2013 19:44 / 1 osobie podoba się ten post
Tez urlop!!! Jakies male porzadki saa jeszcze dopuszczalne.
27 sierpnia 2013 19:45 / 2 osobom podoba się ten post
O boże, przeżyłam!!!Nareszcie koniec tego dnia...Na pewno???? Jutro też jest dzień. Musi być lepszy! :(
27 sierpnia 2013 19:51 / 2 osobom podoba się ten post
dorotee

Tez urlop!!! Jakies male porzadki saa jeszcze dopuszczalne.

Tak myślałam małe sprzatanie i wypiorę wkońcu babki fotel nietykalny  a tak śmierdzący,  jak babka nie widzi to nie bedzie ją boleć:)))Spacery i jeszcze raz spacery :)))
 
27 sierpnia 2013 19:58
fiona

Tak myślałam małe sprzatanie i wypiorę wkońcu babki fotel nietykalny  a tak śmierdzący,  jak babka nie widzi to nie bedzie ją boleć:)))Spacery i jeszcze raz spacery :)))
 

!1o plusow za ten fotel, wyprc/ wyrzucic co sie da, czego oczy nie widza tego sercu nie zal!!!!!!!!!!!!
27 sierpnia 2013 20:30
alexia

O boże, przeżyłam!!!Nareszcie koniec tego dnia...Na pewno???? Jutro też jest dzień. Musi być lepszy! :(

Pogoda Cie dobija ?? Czy tak ogólne coś nie tak. Mnie pogoda ale daję radę. Aż dziadek mi dzisiaj winko na pocieszenie zaproponował. Odmówiłam, bo z nosem na kwintę się za winko nie biorę. Będzie jezcze gorzej '-))
Jutro będzie lepiej !!
27 sierpnia 2013 20:34 / 1 osobie podoba się ten post
fiona

Tak myślałam małe sprzatanie i wypiorę wkońcu babki fotel nietykalny  a tak śmierdzący,  jak babka nie widzi to nie bedzie ją boleć:)))Spacery i jeszcze raz spacery :)))
 

Ja na ostatniej szteli wyprałam babciny szlafrok, bo ona go tylko "luften" a moczem jechał na odległość. Obraziła się na mnie i dopiero kiedy jej pokazałam, że nic mu się w pralce nie stało i że nadal jest mięciutki, mina się zmieniła. Ale wiele innych rzeczy nie dałaruszyć. 
Mój boże ja chcę być na starość pozytywnie walnięta i w miarę zdrowa. Bo jak nie to pozwalam się szybko utrupić. 
27 sierpnia 2013 20:38 / 1 osobie podoba się ten post
Mycha

Pogoda Cie dobija ?? Czy tak ogólne coś nie tak. Mnie pogoda ale daję radę. Aż dziadek mi dzisiaj winko na pocieszenie zaproponował. Odmówiłam, bo z nosem na kwintę się za winko nie biorę. Będzie jezcze gorzej '-))
Jutro będzie lepiej !!

Moja dama jest trudna w pewnych sytuacjach... I dzisiaj miałam z nią przeprawe przez pół dnia. Całe szczęście że córka wieczorem przyjechała i wszystko po swojemu wytłumaczyła jej...Jutro musi być lepiej. To co złe było to prześpimy!!! :)