Na wyjeździe #2

07 września 2013 10:12
Serce- Ty wiesz prawda????
Dziś ja wysyłam do Ciebie ciepłe i serdeczne myśli... :)
Wiesz już coś o nowej stelli? Znalazło się coś?
07 września 2013 10:12 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

giunta - zajrzyj tutaj

http://www.dostawcy-internetu.pl/search.php?&w_nazwa=Szczecin&strona=1

Dzięki, Kasia! Poczytam :)
07 września 2013 10:30
Wiesiula

Serce- Ty wiesz prawda????
Dziś ja wysyłam do Ciebie ciepłe i serdeczne myśli... :)
Wiesz już coś o nowej stelli? Znalazło się coś?

Wiesiulka kochana jasne ze wiem,mam zlozone aplikacje w 2 firmach i yeraz casting moze ktos dostrzeze mnie i pojade w szeroki swiat hahaa
07 września 2013 11:13
doris4

Ja tez juz spac nie moge , ale to u mnie normalne ,jade do domu wiec emocje biora nad mna gore.Dziadki z niepokojem czekaja na nowa opiekunke .Niestety nie spotkam sie z nia , bo ja dzis wyjezdzam ,a ona przyjezdza w niedziele.Napisalam jej pokrotce co i jak , moze jej sie to przyda ,jak sadzicie?

doris4 szerokosci miłego urlopu:)))))))))))))
07 września 2013 11:21
Musi wczesniej zjechac,pogrzeb:(
07 września 2013 11:21 / 1 osobie podoba się ten post
giunta

Teraz trochę z innej beczki :)

Mam taki problem, że za każdym razem, kiedy jestem w Niemczech, na moją polską komórkę wydzwania numer zastrzeżony. Nie odbieram tutaj połączeń, bo ja również za nie płacę, ale to jest deczko irytujące. Dzwoni dzień w dzień i to po kilka razy. O dziwo, jak jestem w Polsce, nie mam ani jednego połączenia z zastrzeżonego numeru. Tylko przyjeżdżam do Niemiec i na drugi dzień, albo jeszcze tego samego, zaczyna się. Wiecie o co chodzi? Spotkaliście się z czymś takim?

Druga sprawa, to pytanie o internet. Nie na terenie Niemiec, bo tutaj mam założony przeż dziadka i śmiga elegancko. Chciałabym założyć internet w Polsce, bo jedynie mam dostęp u mamy a jestem u niej jednak dosyć rzadko. Mój szczeciński współlokator natomiast nie kwapi się z założeniem, bo korzysta w pracy i to mu wystarcza. Czy ktoś z Was korzysta w Polsce z internetu LTE? Z tego, co wyczytałam, mogę kupić starter z modemem i internet mam na doładowania. Za ile doładuję, na tyle mam. To by było dla mie dobre, ponieważ wiadomo, że nie każdego miesiąca bym doładowywała z racji tego, że dużą część czasu przebywam w De. Chyba tak to właśnie działa... ale jeśli coś źle zrozumiałam, to mnie poprawcie :) Ma ktoś doświadczenia z tym internetem?

Ginuta ja w Polsce mam z sieci plusa ruter moze obsługiwac nawet 4 laptopy płace 70zł miesiecznie u mnie Lte sie nie sprawdziło ale w Szczecinie powinno:)
07 września 2013 11:35 / 1 osobie podoba się ten post
Jest tak pieknie na dworze,ze dech zapiera.Tem.ok 22 st.C.Tez ide jak Serce na dzialke do znajomych,urodziny bedziemy swietować. Do domu wrocimy pożno bo czesc artystyczna ponoc ma trwac dlugo.Fajnie w domu,nawet wspomnienia z "robot" wydaja sie milsze.Och,gdyby nie tesknota to mozna by bylo popracowac jeszcze,zdrowie dopisuje,sprawosc fizyczna tez,pewnie gorzej z glowa jak w tym wieku na mogę na d....... w domu usiedzieć.Mam nadzieje,że uda mi sie zapamietać parę dowcipów,bo to towarzystwo wyjatkowo "dokazujące" postaram sie.Och,gdyby nie Aloiz............ .
07 września 2013 11:55 / 5 osobom podoba się ten post
Witam wszystkich serdecznie - jeszcze jestem ,,na wyjeździe'' .Ale na takim wyjeździe to już nie będę .Szwajcaria jest jak marzenie szczególnie dla tych , którym góry są bliskie .Rano kawa na tarasie a w tle - góry o wysokości naszych Tatr i jezioro . Pracy tyle , ile sama sobie znajdę , obżeram się wszelkimi dostępnymi tu owocami - także tropikalnymi. Ostatnio figi świeże się pojawiły - no można się uzależnić - tak mi smakują .Każdego popołudnia 5-6 km spacer w kolejne doliny , a tam pastwiska , lasy ,szumiące potoki a ze stoków dochodzi dźwięk dzwonków , które tutaj krowy noszą na szyi - jak w reklamie czekolady Milki . Oczywiście fioletowych krów nie widziałam - albo z racji abstynencji albo dlatego , że tutaj eleganckiego Lindta preferują .Dziś w Pflegeheim , gdzie jest moja pani mają święto z racji rocznicy powstania Heimu , więc idę do niej , żeby nie była sama gdy inni pensjonariusze będą mieli odwiedziny . A jeśli dopisze pogoda , to w piątek wycieczka w Alpy na lodowiec .Jeśli nie - przełożymy na bardziej sprzyjające warunki.Więc cieszę się każdym dniem , który mogę tu spędzić .
07 września 2013 11:55
A to coś dla tych dziewczyn co tak jak ja po przyjeździe do DE próbują zrzucić parę kilo a w ramach odstresowania ćwiczą
  http://www.youtube.com/watch?v=Qt5mCTVc1wk  nawet fajne ;)))))))))))))))))))))))))))))))))))))
07 września 2013 11:57 / 1 osobie podoba się ten post
mozah aM

Witam wszystkich serdecznie - jeszcze jestem ,,na wyjeździe'' .Ale na takim wyjeździe to już nie będę .Szwajcaria jest jak marzenie szczególnie dla tych , którym góry są bliskie .Rano kawa na tarasie a w tle - góry o wysokości naszych Tatr i jezioro . Pracy tyle , ile sama sobie znajdę , obżeram się wszelkimi dostępnymi tu owocami - także tropikalnymi. Ostatnio figi świeże się pojawiły - no można się uzależnić - tak mi smakują .Każdego popołudnia 5-6 km spacer w kolejne doliny , a tam pastwiska , lasy ,szumiące potoki a ze stoków dochodzi dźwięk dzwonków , które tutaj krowy noszą na szyi - jak w reklamie czekolady Milki . Oczywiście fioletowych krów nie widziałam - albo z racji abstynencji albo dlatego , że tutaj eleganckiego Lindta preferują .Dziś w Pflegeheim , gdzie jest moja pani mają święto z racji rocznicy powstania Heimu , więc idę do niej , żeby nie była sama gdy inni pensjonariusze będą mieli odwiedziny . A jeśli dopisze pogoda , to w piątek wycieczka w Alpy na lodowiec .Jeśli nie - przełożymy na bardziej sprzyjające warunki.Więc cieszę się każdym dniem , który mogę tu spędzić .

Mozah korzystaj korzystaj ;) takie miejsca to żadkość jeszcze z takimi widokami ;))) pozdroooo
07 września 2013 12:00 / 2 osobom podoba się ten post
mozah aM

Witam wszystkich serdecznie - jeszcze jestem ,,na wyjeździe'' .Ale na takim wyjeździe to już nie będę .Szwajcaria jest jak marzenie szczególnie dla tych , którym góry są bliskie .Rano kawa na tarasie a w tle - góry o wysokości naszych Tatr i jezioro . Pracy tyle , ile sama sobie znajdę , obżeram się wszelkimi dostępnymi tu owocami - także tropikalnymi. Ostatnio figi świeże się pojawiły - no można się uzależnić - tak mi smakują .Każdego popołudnia 5-6 km spacer w kolejne doliny , a tam pastwiska , lasy ,szumiące potoki a ze stoków dochodzi dźwięk dzwonków , które tutaj krowy noszą na szyi - jak w reklamie czekolady Milki . Oczywiście fioletowych krów nie widziałam - albo z racji abstynencji albo dlatego , że tutaj eleganckiego Lindta preferują .Dziś w Pflegeheim , gdzie jest moja pani mają święto z racji rocznicy powstania Heimu , więc idę do niej , żeby nie była sama gdy inni pensjonariusze będą mieli odwiedziny . A jeśli dopisze pogoda , to w piątek wycieczka w Alpy na lodowiec .Jeśli nie - przełożymy na bardziej sprzyjające warunki.Więc cieszę się każdym dniem , który mogę tu spędzić .

A wiesz,że te dzwonki sa o roznym brzmieniu.Kazdy gospodarz zakłada krowom jednakowo brzmiace?Jak zablaka sie Mućka sasiada odrozni ja wlasnie po brzmieniu dzwoneczka?
07 września 2013 12:03 / 3 osobom podoba się ten post
Co Ty - to szwajcarska dokładnosć - podejrzewam , że dobry gospodarz zaraz nie swoją Mućkę namierzy - nawet i bez dzwonka . Ale one pasą się na takich stromiznach , że z podziwu nie mogę wyjść jak sobie radzą , Latem wchodzą stada nawet powyżej linii lasów - ponad 2000 m.
07 września 2013 15:25 / 2 osobom podoba się ten post
Dziewczyny, dzisiaj wieczorem będę miała spotkanie IIgo stopnia ..........z Romaną !!! Zapukam do drzwi domku, w którym pracuje. Jesteśmy umówione i o ile nic się nie pokręci to się zobaczymy. Fajnie !!! Dziadek z córką jadą ( no ja jako kierowca ) na wystawę, ja się chcę urwać bo to bardzo blisko Romany. Okazja wyjątkowa !!
07 września 2013 15:30 / 2 osobom podoba się ten post
Piekno Szwajcarskich gor fajnie sie czyta takie posty, a u mnie po nocnej burzy dzis pogoda w kratke kurcze nawet nie moge z dziadkiem wyjsc zeby sobie popatrzył troche,nozesz kurka wodna pada cholera ,a tak miałam fajnie zaplanowany dzien i nici z tego, biedy moj Hansik nie poptrzy sobie szkoda, ale z natura nie bede sie kłucic bo i tak ma w nosie co do niej gadam:)))))))))))))))
07 września 2013 15:30
Mycha

Dziewczyny, dzisiaj wieczorem będę miała spotkanie IIgo stopnia ..........z Romaną !!! Zapukam do drzwi domku, w którym pracuje. Jesteśmy umówione i o ile nic się nie pokręci to się zobaczymy. Fajnie !!! Dziadek z córką jadą ( no ja jako kierowca ) na wystawę, ja się chcę urwać bo to bardzo blisko Romany. Okazja wyjątkowa !!

.O:O:O:O:O:O No to super:):):)Jak sie spotkacie ,to zdaj nam relacje,jak sie bawilascie:)
No z ta zabawa chyba przesadzilam,ale spotkanie-fajnie:)