Na wyjeździe #2

12 lipca 2013 15:41
ania0806

Tak jeżdżą przez agencję. Ja sobie dam radę z nia tylko pytam z ciekawości jak WY to załatwiacie?

Pytalas aniu jak my to zalatwiamy,a teraz posądzasz mnie o kąśliwe uwagi.Ja napisalam-jak ja to zalatwiam i jak moim zdaniem powinno to byc załatwiane.tylko tyle.
12 lipca 2013 15:42
Sówka

dokladnie w ten sposob to wszystko odbywa sie u mnie, zawsze ze swoja zmienniczka czekamy na siebie z obiadem, i powiem Wam ,ze nawet babcia wtedy daje na luz i mamy czas dla siebie, na wymiane wiadomosci

Dziękuję Sóweczko , my tez miałysmy czas dla siebie poprzednim razem jak mnie zmieniła opiekunka. Czekam na nią i juz bym chciala żeby była :)
12 lipca 2013 15:46
Marta

Pytalas aniu jak my to zalatwiamy,a teraz posądzasz mnie o kąśliwe uwagi.Ja napisalam-jak ja to zalatwiam i jak moim zdaniem powinno to byc załatwiane.tylko tyle.

Przeczytaj co napisalas, z mojej strony tez juz koniec Pozdrawiam
12 lipca 2013 16:01
Czytam i czytam i dalej nic kąśliwego nie widze.Niemniej przepraszam jesli czyms cie uraziłam-na pewno nie było to moim zamiarem.
12 lipca 2013 16:24
Dzięki Andreo, ja nie mam tak dużego doświadczenia, dopiero pierwszy raz miałam zmianę. I do tej pory do siebie dzwonimy gadając codziennie godzinami.  Jest dokładnie tak jak mówisz , odstąpiłam jej już wysprzątany , ze zmieniona pościelą pokój. U nas jest jednak taki problem , że babka się budzi w nocy o czym pisałam juz kiedyś i nie chciałabym żeby z tego powodu były jakieś niesnaski między nami. Zawsze więcej koleżanek tu za granicą jest lepiej mieć. Ja wyjeżdżam dopiero jutro ok 10-11 rano więc mam trochę czasu. Ale chyba najlepiej bedzie jak ją zwyczajnie spytam , czy chce spac w innym pokoju czy juz w swoim i sprawa bedize jasna. A pościel przenieśc to żaden problem przecież.:)))I czekam na nia bo juz mi się chce pogadać z kimś po polsku , czyli tak zwane babskie pogaduchy.
12 lipca 2013 16:37 / 1 osobie podoba się ten post
Marta

Czytam i czytam i dalej nic kąśliwego nie widze.Niemniej przepraszam jesli czyms cie uraziłam-na pewno nie było to moim zamiarem.

Ja jestem juz potwornie zmęczona moją Frau i może dlatego żle odebrałam to co napisałas, ale tez sądząc po rozmowach przez telefon z moją zmienniczką chyba nie będzie łatwo, obym się myliła. Podajmy sobie łapki na zgodę :)
12 lipca 2013 16:39 / 1 osobie podoba się ten post
Oki,mozemy dac sobie buzi nawet
12 lipca 2013 16:42
buzi to za dużo:)
12 lipca 2013 16:46 / 1 osobie podoba się ten post
Dziewczynki-buzi to nie bo będzie padać:):):)
U mnie to jest tak-dzień przyjazdy zmienniczki to jest ostatni dzien mojej pracy i za niego mam płacone-zmienniczka od nastepnego dnia- i odwrotnie.Ona tylko obiad zjada i odpoczywa po podróży.Gdybyśmy miały /a nie mamy/nocne wstawanie to wstawałabym ja ,zeby się dziewczyna po 16godzinach jazdy wyspała.Nie wyobrazam sobie ,że wysiadam z busa i z marszu się biore do pracy!No ,ale my pracujemy samodzielnie ,nie z firmy i tak jak ustaliłyśmy tak mamy:)
12 lipca 2013 16:47 / 2 osobom podoba się ten post
ania0806

buzi to za dużo:)

Jak nie to nie,znam kogos kto moim buzi nie pogardzi i to juz niedlugo... 
12 lipca 2013 19:42 / 1 osobie podoba się ten post
No i przyjechała moja zmienniczka i fajna babeczka ale niem ni w ząb, ja juz nie rozumiem czemu oni wysyłają do takich ludzi jak moja babcia opiekunki bez znajomości języka.Moja Frau jest tylko mocno upierdliwa i tak to wszystko jarzy, i jest jej ktoś potrzebny do pogadania tez a nie tylko do sprzątania i prania. A moja agnecja wiedziala o tym, bo tyle razy mówilam. Ale cóż nie doceniła rodzina mnie wcześniej to może teraz doceni , ale juz pozamiatane...
12 lipca 2013 19:56
Sa tu jacys fani siatkowki?
Wlasnie gramy wazny mecz, walczymy o final w mistrzostwach swiata.
Polska!!! bialo czerwoni!!! Polska!!!
12 lipca 2013 19:59
U mnie to wyglada troche inaczej. Jak przyjezdzalam po raz kolejny w to miejsce to nie bylo problemu ale za pierwszym razem???Koszmar. Otóz w dzien mojego wyjazdu przyjezdzala zmienniczka. 15-16 godz. jazdy, wykonczona. Przyjazd zmienniczki o godz, 10,30 a moj wyjazd o 15-tej. Za malo czasu zeby wszystko przekazac. Kobieta ma pare godzin na sen ale nie spi bo musialam jej wszystko (!?) przekazac. Potem ja sie zmywam a ona zostaje sama. Ostatnio jak przyjechalam na zmiane to przyjechalam dzien wczesniej. Zapytalam rodziny a oni ze owszem ale....czy oni beda musieli mi zaplacic. Komedia. Powiedzialam zeby sie nie bali przyjezdzam wczesniej dla wlasnego komfortu. 
12 lipca 2013 20:00
Sówka

Sa tu jacys fani siatkowki?
Wlasnie gramy wazny mecz, walczymy o final w mistrzostwach swiata.
Polska!!! bialo czerwoni!!! Polska!!!

Ja bylam :) Z racji wzrostu nawet gralam w siatkówke...tzn stalam pod koszem i wrzucalam. Cos mi kurcze sie siatki z koszykiem pomyliły. Ale w siatkówke tez gralam :) Tam bylo prosciej.
12 lipca 2013 20:04
Asik

Ja bylam :) Z racji wzrostu nawet gralam w siatkówke...tzn stalam pod koszem i wrzucalam. Cos mi kurcze sie siatki z koszykiem pomyliły. Ale w siatkówke tez gralam :) Tam bylo prosciej.

A ile masz wzrostu?