Na wyjeździe #2

16 lipca 2013 12:31 / 2 osobom podoba się ten post
Dzis rano pomagam panu Skarbowi sie ubrac. Lewa noge ma nieco spuchnieta.
- Boli - mowi Skarb
- Tota co pan złamal kiedys? - pytam
- Nie wiem...jedną noge kiedys zlamalem...ale nie pamietam którą - odpowiada ze smiechem
16 lipca 2013 12:34
Asik

Dzis rano pomagam panu Skarbowi sie ubrac. Lewa noge ma nieco spuchnieta.
- Boli - mowi Skarb
- Tota co pan złamal kiedys? - pytam
- Nie wiem...jedną noge kiedys zlamalem...ale nie pamietam którą - odpowiada ze smiechem

Dobrze, że ma dwie i że nie pomyliło mu się z rękami... ;)
16 lipca 2013 12:38 / 3 osobom podoba się ten post
Asik

Dzis rano pomagam panu Skarbowi sie ubrac. Lewa noge ma nieco spuchnieta.
- Boli - mowi Skarb
- Tota co pan złamal kiedys? - pytam
- Nie wiem...jedną noge kiedys zlamalem...ale nie pamietam którą - odpowiada ze smiechem

Moja Pani jest jeszcze lepsza jak pytam czy boli ja kolano bo widze,ze miala operowane - odpowiada mi ze nie,nie boli, to siostra miala
operowane. Cieszy sie,ze nie ją spotkalo to nieszczescie.
16 lipca 2013 12:48
To się nazywa projekcja! Jakby tak nasi podopieczni "oddali" trochę chorób swoim rodzinom, to może by nam się niejednokrotnie lżej pracowało :)
16 lipca 2013 12:52
grawik

To się nazywa projekcja! Jakby tak nasi podopieczni "oddali" trochę chorób swoim rodzinom, to może by nam się niejednokrotnie lżej pracowało :)

Albo zostałybyśmy bez pracy :)
16 lipca 2013 12:54
grawik

Moja babcia siedzi na tarasie z markizą, jest zadowolona, że cieplutko ale ja wolę być wewnątrz domu, bo chłodniej. Narzekałyśmy niedawno na chłodne i deszczowe dni, ale przydałoby się trochę deszczu.... Nie wiecie kiedy na Bawarii trochę pokropi?

po co wam deszcz?? jest super pogoda....niech taka zostanie, ja w sasiednim landzie jestem na zach. 
nikomu nie dogodzi z pogoda.... to za zimno....to za goraca.....itd.......
16 lipca 2013 13:00
witam opiekunkowo u mnie upal i czekam az moj podopieczny przyjedzie do domu,nie bylo go tu 4 miesiace.Fajnie,ze mam tu internet tylko...... cale biuro jest w piwnicy i musze schodzic zeby zerknac w komputer.... ale i tak sie ciesze,ze mam kontakt ze swiatem trzymajcie kciuki zeby dziadek okazal sie w facetem w porzadku.... przyznam,ze mam stresa.... zycze milego dnia wszystkim
16 lipca 2013 13:01
85marzena - najlepiej taka umiarkowana - ale dziś u nas w Norymberdze upał wielki - tak słoneczko piękne, ale nie ma czym oddychać. Ja zamawiam trochę deszczyku!!
16 lipca 2013 16:33
U mnie w cieniu 34!!!!!Oszaleć idzie!!!!Jutro basen,koniecznie:)
16 lipca 2013 16:37
Witam w cudownie gorrrący dzień.Nareszcie sobie dogodziłam słoneczkiem.Corni cały dzień w ogrodzie,Hartmut poza domem,a ja na leżaczku cały dzień:).Oby tak było jeszcze długo :)
16 lipca 2013 17:23
A ja mam pytanie dla tych co juz zmieniali firme....raczej mi przysla dokumenty gdzie pracowalam jakim pacjentem sie zajmowalam i na co byl chory ???
Choc to umowa zlecenie ???
16 lipca 2013 17:33
dorothea41

witam opiekunkowo:-) u mnie upal i czekam az moj podopieczny przyjedzie do domu,nie bylo go tu 4 miesiace.Fajnie,ze mam tu internet tylko...... cale biuro jest w piwnicy i musze schodzic zeby zerknac w komputer.... ale i tak sie ciesze,ze mam kontakt ze swiatem :-) trzymajcie kciuki zeby dziadek okazal sie w facetem w porzadku.... przyznam,ze mam stresa.... zycze milego dnia wszystkim

Będzie dobrze:) Miesiąc temu miałam tak samo, też czekałam na dziadka, który był 3 miesiące poza domem i mimo że pierwsze wrazenie niezbyt, to teraz jest fajnie, czego Ci również życzę:)
16 lipca 2013 17:59
85marzena

A ja mam pytanie dla tych co juz zmieniali firme....raczej mi przysla dokumenty gdzie pracowalam jakim pacjentem sie zajmowalam i na co byl chory ???
Choc to umowa zlecenie ???

Nie spotkałam się żeby coś takiego przysyłali - chyba że na moją prośbę - dawali mi zaświadczenie że byłam u nich zatrudniona. Raczej takie informacje niech zamieści Ci rodzina w referencjach - to jest też ważny dokument.
16 lipca 2013 18:28
Jeju, za tydzień o tej porze będę już w drodze do Polski :)
16 lipca 2013 18:37
Mam pytanie. Moja podopieczna zabrano wlasnie do szpitala, nie wiem jeszcze co jej jest ale mysle ,ze to odwodnienie. Okolo godziny 12 podopieczna nie chciala juz jesc obiadu, lezala jak zawsze z zamknietymi oczami, po godzinie pytam czy chce jesc lub pic, nic zero reakcji, ale ona tak czasem ma ,ze udaje ,ze nie slyszy, no ale w koncu przyszedl jej syn i mowie ze nie mam kontaktu z podopieczna i nie wiem czy udaje ,czy tak gleboko spi. Zaczal ja budzic i nic, wezwal pogotowie i wszyscy pojechali. Mam pytanie czy jezeli to odwodnienie to czy dlugo trwa hospitalizacja? Ja za 2 tygodnie zjezdzam do domu i zastanawiam sie czy kaza mi czekac czy jechac bo podopieczna jednak bedzie dluzej w szpitalu. Ktos ma jakas wiedze na ten temat?