Na wyjeździe #2

17 lipca 2013 11:12 / 1 osobie podoba się ten post
Zakręcona Mamuela

Nie bedzie tak zle, nie wiem moze powiec babci, ze niektozy starsi zamieniaja sie w dzieci i nie wszystko rozumieja co sie do nich mowi a ona powinna najlepiej zrozumiec ze to jest tylko choroba, i robi z człowieka okropne zeczy:))))))))))))

Nie sądzę,wątpliwe ,żeby zrozumiała - z tego co koleżanka napisała  wynika ,że dla babci to wielki wstyd i ujma na honorze -ta dziadkowa demencja.Mam dokladnie to samo z własna mamą!Ojczym ma początki AL a mama za nic nie chce zrozumieć ,że te jego często dziwaczne zachowania z choroby a nie ze złośliwości wynikają.....I na nic moje tlumaczenia.... 
17 lipca 2013 11:13 / 5 osobom podoba się ten post
Marta

Kurde chcialam nastepnym razem do malzenstwa,wydawalo mi sie ze mniej roboty bo dziadki zajmuja sie sobą a samotnej babci trzeba stale towarzyszyc.Ale zmieniam zdanie! Do domowego ringu sie nie nadaje

Marta, u mnie dziadek siedzac sam w pokoju zajmuje sie zawartoscia swojego pampersa, dobrze jak jest pusty, albo drze sie halo, halo!!! Babcia ma depresje, co z demencja daje taki efekt, ze lata po mieszkaniu nie mogac znalezc sobie miejsca. Ja juz mam wszystko gdzies, nie reaguje na wrzaski, latanie, trzaskanie drzwiami, ja powoli zaczynam miec swoj swiat, zamykam oczy i jestem nad morzem, widze fale, pod stopami mam zloty, goracy piasek, chwile pozniej jestem juz w domku, czytam ksiazke lub slucham muzyke.
17 lipca 2013 11:23 / 1 osobie podoba się ten post
O kurde margolcia...ja mam błogą cisze,najwyżej delikatny szum pralki lub zmywarki...babcia poleguje na tarasie,potem obiadek,po obiadku poleguje w łóżku...krzyczec? Ona chyba nie umie,ona nawet glosniej nic powiedziec nie umie...nie chce...
17 lipca 2013 11:26 / 1 osobie podoba się ten post


Tego slucham
w stresie, pomaga!!!




http://www.youtube.com/watch?v=AmAba5l0cW8

17 lipca 2013 11:31
kasia63

Nie sądzę,wątpliwe ,żeby zrozumiała - z tego co koleżanka napisała  wynika ,że dla babci to wielki wstyd i ujma na honorze -ta dziadkowa demencja.Mam dokladnie to samo z własna mamą!Ojczym ma początki AL a mama za nic nie chce zrozumieć ,że te jego często dziwaczne zachowania z choroby a nie ze złośliwości wynikają.....I na nic moje tlumaczenia.... 

Ja sie z czyms takim nie spodkałam, zawsze jakos było zrozumienie, a jak nie to mowiłam ze jest inteligentna osoba tak jak wszyscy ,tu gdzie teraz jestem tez tak jest nie wstydza sie chorego, no jedno stronnie sparalizowany,no coz kazdy człowiek jest inny:))))))))))))))) a powiadaja w zdrowiu i chorobie echhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhhh smutne to takie:(
17 lipca 2013 11:32 / 2 osobom podoba się ten post
Zakręcona Mamuela

Ale sprubowac nie zaszkodzi! trzymam kciuki :))))))))

Mamuelka, na probach sie konczy, dobrze powiedzialas, to jest choroba, nic nie dociera do tych ludzi, nic, maja swoj swiat. Dobrze jak rodzina ma dla opiekunki troche zrozumienia, ja z ta dwojka jestem caly czas, mam jedno popoludnie wolne, czasem jakas godzinke w tygodniu wyrwe, ale bardzo rzadko.
17 lipca 2013 11:38
margolcia

Mamuelka, na probach sie konczy, dobrze powiedzialas, to jest choroba, nic nie dociera do tych ludzi, nic, maja swoj swiat. Dobrze jak rodzina ma dla opiekunki troche zrozumienia, ja z ta dwojka jestem caly czas, mam jedno popoludnie wolne, czasem jakas godzinke w tygodniu wyrwe, ale bardzo rzadko.

Jejci to aj powinnam sie cieszyc! drugi raz trafiłam nie zle ,oj musze składac rece do Boga, oby zawsze tak trafiac!o no oki ide cos pomuc przy obiedzie bo mi d..a urosnie od siedzenia hehehe:)))))))))))))))))))))))
17 lipca 2013 11:41 / 1 osobie podoba się ten post
margolcia

Mamuelka, na probach sie konczy, dobrze powiedzialas, to jest choroba, nic nie dociera do tych ludzi, nic, maja swoj swiat. Dobrze jak rodzina ma dla opiekunki troche zrozumienia, ja z ta dwojka jestem caly czas, mam jedno popoludnie wolne, czasem jakas godzinke w tygodniu wyrwe, ale bardzo rzadko.

Margolcia,nie moze byc tak ,ze nie ma sie wolnego.Jak czlowiek wyjdzie na troche z domu,to calkiem lepiej glowka potem pracuje.U mnie interweniowala firma,jesli chodzi o czas wolny,nie to,ze skarzylam sie im,zwyczajnie dobra,normalna firma,uslyszeli ,ze cos jest nie tak i  zalatwili:)
17 lipca 2013 11:49 / 2 osobom podoba się ten post
Jestem tu pierwsza, wiedzialam w co sie pakuje, zgodzilam sie, teraz troche zaluje, ale madry Polak,.... Powoli zaczyna sie klarowac sprawa przerw, nastepna opiekunka bedzie miala juz normalne przerwy lacznie z popoludniem w srode wolnym. Za przerwy mam placone extra, ale jakos juz mnie te pieniadze nie ciesza. 
17 lipca 2013 11:57
margolcia

Jestem tu pierwsza, wiedzialam w co sie pakuje, zgodzilam sie, teraz troche zaluje, ale madry Polak,.... Powoli zaczyna sie klarowac sprawa przerw, nastepna opiekunka bedzie miala juz normalne przerwy lacznie z popoludniem w srode wolnym. Za przerwy mam placone extra, ale jakos juz mnie te pieniadze nie ciesza. 

ej:)no chyba,ze w ten sposob:)mnie gdyby placili,to moze bym siedziala haha,ale tez do konca nie jestem pewna,trzeba troche powietrza powdychac:)
17 lipca 2013 12:02 / 2 osobom podoba się ten post
A ja bym nie chciała mieć tych pieniędzy tylko normalne wolne!!!!Zawsze miałam przerwę i nie wyobrażam sobie inaczej,żeby nie wiem jaka cudowna sztela była!!!!!Teraz mam bdb miejsce i złota babuszkę ale żeby siedzieć w domu z nią na okrągło -oooooo nie!!!!!Jak wyjdę i te 2 godzinki z kolezankami "pobleblam" to już się czuję zrelaksowana:)Dziś np idziemy całą czeredą na basen:)U mnie w Krefeld ok 28st dziś:)
17 lipca 2013 12:04 / 5 osobom podoba się ten post
kasia63

Nie sądzę,wątpliwe ,żeby zrozumiała - z tego co koleżanka napisała  wynika ,że dla babci to wielki wstyd i ujma na honorze -ta dziadkowa demencja.Mam dokladnie to samo z własna mamą!Ojczym ma początki AL a mama za nic nie chce zrozumieć ,że te jego często dziwaczne zachowania z choroby a nie ze złośliwości wynikają.....I na nic moje tlumaczenia.... 

To wielki wstyd mieć chorego męża, chorego ojca. Tak uważają najbliżsi mojego dziadka. Robią wszystko, aby nie wiem komu ale udowodnić że dziadek jest zdrowy.
Jeżdziliśmy przez kilka dni po nadmorskich kurortach. Dziadek ubrany na biało niczym nastolatek. Kiedy chodził to ok, ale kiedy usiadł w wózku rodzinka miała coś zaraz do załatwienia.Oddalali się. A dziadkowi to pasowało bo z pozycji wózka miał bezpośredni widok na gołe, opalone młode nogi. Nawet miał ochote podszczypywać dziewczyny. Wiecie on jest fajny. Bardzo mi jest przykro, że tak dziwnie najbliżsi podchodzą do jego choroby.
Dzięki za rady, najlepiej macie rację to się wymiksować z takiej sytuacji. Ja spadam do ogrodu. oni sami kiedy się uspokoją to przychodza do mnie. :)
 
 
17 lipca 2013 12:12 / 3 osobom podoba się ten post
Marta

Akurat babcia to zrozumie,ej..

Tak,Marta cyknelas w "10" ani babcia ani rodzina nie musi zrozumiec jak nie jest w stanie, ale powinna bezwzglednie druga stonę zdrowsza w malzenstwie wspierac,a nie zwalac wszystko na barki opieunki.Bylam w malzenstwie Pani chora Pan zdrowy zawsze mowil,ze ma zone inteligentna pomimo choroby,bylo widac na pierwszy blick,ze ją bardzo kocha( oboje ok.80)Zmarl krotko po moim zatrudnieniu sie.A Pani zyje do tej pory(wiem to napewno) mimo ciezkiego P.Rodzina nie pomoze,moze jedynie zaszkodzic nie zbyt madra rozmowa z podopiecznym,bo nie wiadomo co dana osoba zakoduje sobie w glowie z przekazanych rad i polecen.Dobrze jest wtedy, jak rodzina ma pelne zaufanie do opiekunki i daje jej wolna reke do dzialan.Ja dlatego nie lubie zmieniac Stelli i teraz np tylko mowie co sie dzieje jak choroba postepuje i te informacje wystarcza dla nich.Nie mozna ich tez porownywac do dzieci bo ta ich nie-
pamiec jest inna.Dziecko jak sie sparzy to potem uwaza,zeby nie popelnic tego znow a ci nasi to kilkakrotnie w ciagu dnia popelniaja cos co im sprawia bol i tak w nieskonczonosc.Nie moga zapamietac,ze juz nie chodza,sami nie jedza i nigdy nie zapamietaja,ze potrzebuja pomocy osob 3-cich.Im jest egal.A najwazniejsze to jest to,zeby nie starac sie ich zrozumiec,bo to jest niemozliwe.
17 lipca 2013 12:13 / 4 osobom podoba się ten post
Ja czesto widze chwile bezradnosci i lzy, u syna obojga moich podopiecznych, przyznam sie, ze pierwszy raz sie z taka reakcja spotykam. On jest jedynakiem. Mamy w tygodniu umowiona wizyte neurologa, zobaczymy co dalej. Ja nie skarze mu na dziadkow, bo on(syn) jest swiezo po zawale, to czlowiek bardzo wierzacy, ewangelik, jest pastorem, wiec oddanie rodzicow do do altesheimu odpada. 
17 lipca 2013 13:29
bezpłatne punkty doradcze dla Polaków pracujących w De,może komuś będzie potrzebne ;)

http://www.dw.de/bezpłatne-punkty-doradcze-dla-polaków-pracujących-w-niemczech/a-16793070