Na wyjeździe #2

17 lipca 2013 20:45 / 2 osobom podoba się ten post
Mam dylemat,isc na spacer czy zostac z wami...tu dyskusja o WD ,w innym watku Bystry sie odezwal,moze znowu cos palnie...moze go poczytam zanim wyleci z forum...a moze nie poczytam,jednak ide na frische luft...wpadne do was potem
17 lipca 2013 20:51
Idź,
jak co to zdam ci relację.
17 lipca 2013 21:03 / 1 osobie podoba się ten post
Wiedzialam scarlet ze zawsze moge na ciebie liczyc,to ide.
17 lipca 2013 21:17 / 1 osobie podoba się ten post
Kup od razu smar do rowerów. w Polsce puszeczka kosztuje około 5 zł, nie wiem jak tam. A jak przeczyścisz skrzypiące elementy WD-40, to przeczyść szmatką łańcuch i koła zębate i nanieś odrobinę smaru na wszystkie zęby przekładniowe - ale naprawde odrobinę.
17 lipca 2013 21:17 / 4 osobom podoba się ten post
Benita

Witaj Romanko, wracaj na wywczasy do de, będziesz miala czas, żeby uczestniczyć w życiu forum. Brakuje mi Ciebie i Twoich wpisów. Jak tym razem znalazlaś swój dom? Ciężko będzie wyjeżdżać z pl., czy ulga? Udało się coś wypracować?

Byłam dziś u komornika, nasza sytuacja jest wspaniale, soczyście beznadziejna. Spłata wszystkich zobowiązań to jakieś minimum 3 lata ścisłego przekazywania każdego zarobionego euro łakomym urzędnikom. Był czas, kiedy mnie to martwiło, ale teraz traktkuję rzecz jako zadanie na inteligencję i asertywność. Lepiej późno niż wcale.
Jeśli uda się planowana kooperacja ze ślubnym, oprócz koniecznej rozdzielności majątkowej, co zrobimy w poniedziałek, nie zatłukę go jednak wałkiem do ciasta, czyniąc sierotami 4 dzieciaków. Jeno udowodnię potomnym, że można uczciwie oddać kwotę, za którą da się kupić dwupokojowe mieszkanie w wielu miastach...
W domu brudno, brudem z dwóch miesięcy matczynej nieobecności, lecz czymże  to jest wobec wieczności i myślenia, jak wyjść z problemów finansowych z honorem?
 
No i syn Maciej, słynny zaliczacz zagrożeń z 3-5 przedmiotów na semestr dostał się na 2 kierunki dziennych studiów związanych z ochroną środowiska! Dziw to nad dziwy, wszak i prawda najszczersza!
17 lipca 2013 21:31
romana

Byłam dziś u komornika, nasza sytuacja jest wspaniale, soczyście beznadziejna. Spłata wszystkich zobowiązań to jakieś minimum 3 lata ścisłego przekazywania każdego zarobionego euro łakomym urzędnikom. Był czas, kiedy mnie to martwiło, ale teraz traktkuję rzecz jako zadanie na inteligencję i asertywność. Lepiej późno niż wcale.
Jeśli uda się planowana kooperacja ze ślubnym, oprócz koniecznej rozdzielności majątkowej, co zrobimy w poniedziałek, nie zatłukę go jednak wałkiem do ciasta, czyniąc sierotami 4 dzieciaków. Jeno udowodnię potomnym, że można uczciwie oddać kwotę, za którą da się kupić dwupokojowe mieszkanie w wielu miastach...
W domu brudno, brudem z dwóch miesięcy matczynej nieobecności, lecz czymże  to jest wobec wieczności i myślenia, jak wyjść z problemów finansowych z honorem?
 
No i syn Maciej, słynny zaliczacz zagrożeń z 3-5 przedmiotów na semestr dostał się na 2 kierunki dziennych studiów związanych z ochroną środowiska! Dziw to nad dziwy, wszak i prawda najszczersza!

Romana zajrzyj na poczte :) A swoja droga to dzieci sa nieprzewidywalne i w tych dobrych sprawach :)
17 lipca 2013 21:35 / 1 osobie podoba się ten post
Asik

Romana zajrzyj na poczte :) A swoja droga to dzieci sa nieprzewidywalne i w tych dobrych sprawach :)

Asik dostalas przepis.Rano wyslalam.
17 lipca 2013 21:35 / 1 osobie podoba się ten post
Dziadek dzisiaj stwierdził, że widać, że jazda samochodem sprawia mi ogromną przyjemność :) A pamiętam, jak dziś, jak na pierwszych godzinach nauki jazdy instruktor kazał mi się wyluzować i powiedział, że prowadzenie auta ma mnie relaksować a nie być powodem stresu. Kazałam mu wtedy puknąć się w głowę, no bo jak niby przy czymś takim można się zrelaksować. Później zrozumiałam, że jest to możliwe ;)

Romana, fajnie, że znowu jesteś wśród nas :)
17 lipca 2013 21:40 / 1 osobie podoba się ten post
romana

Byłam dziś u komornika, nasza sytuacja jest wspaniale, soczyście beznadziejna. Spłata wszystkich zobowiązań to jakieś minimum 3 lata ścisłego przekazywania każdego zarobionego euro łakomym urzędnikom. Był czas, kiedy mnie to martwiło, ale teraz traktkuję rzecz jako zadanie na inteligencję i asertywność. Lepiej późno niż wcale.
Jeśli uda się planowana kooperacja ze ślubnym, oprócz koniecznej rozdzielności majątkowej, co zrobimy w poniedziałek, nie zatłukę go jednak wałkiem do ciasta, czyniąc sierotami 4 dzieciaków. Jeno udowodnię potomnym, że można uczciwie oddać kwotę, za którą da się kupić dwupokojowe mieszkanie w wielu miastach...
W domu brudno, brudem z dwóch miesięcy matczynej nieobecności, lecz czymże  to jest wobec wieczności i myślenia, jak wyjść z problemów finansowych z honorem?
 
No i syn Maciej, słynny zaliczacz zagrożeń z 3-5 przedmiotów na semestr dostał się na 2 kierunki dziennych studiów związanych z ochroną środowiska! Dziw to nad dziwy, wszak i prawda najszczersza!

A po co się miał uczyć przedmiotów, których nie lubi hi... hii..
 
Zdrowe podejście.
 
Na studiach bedzie miał to co interesuje.
17 lipca 2013 21:43 / 1 osobie podoba się ten post
romana,tez mialam podla sytuacje i co zrobilam.jedna mysl z tego lancucha dlugow odciac komornika czyli dogadac sie z wierzycielami.i splata poszla jak splatka.to moja rada bo tak przez komornika to nie wiedzialam komu ile przekazuje pieniedzy i ile jeszcze zostalo jedna wielka pajeczyna.splacalam i konca nie bylo widac lwia czesc komornik bral dla siebie oczywiscie zgodnie z prawem.zycze ci powodzenia mi sie udalo.
17 lipca 2013 21:50 / 1 osobie podoba się ten post
scarlet

A po co się miał uczyć przedmiotów, których nie lubi hi... hii..
 
Zdrowe podejście.
 
Na studiach bedzie miał to co interesuje.

Na studiach, nawet wymarzonych, też są przedmioty te bardziej i te mniej interesujące. No ale motywacja już zupełnie inna :)
 
No właśnie - gratuluję Twojemu synowi, Romana! Jakby nie patrzeć studia, to bardzo fajny czas. Chociaż ja osobiście z łezką w oku wspominam czasy licealne :)
17 lipca 2013 22:09 / 1 osobie podoba się ten post
romana

Byłam dziś u komornika, nasza sytuacja jest wspaniale, soczyście beznadziejna. Spłata wszystkich zobowiązań to jakieś minimum 3 lata ścisłego przekazywania każdego zarobionego euro łakomym urzędnikom. Był czas, kiedy mnie to martwiło, ale teraz traktkuję rzecz jako zadanie na inteligencję i asertywność. Lepiej późno niż wcale.
Jeśli uda się planowana kooperacja ze ślubnym, oprócz koniecznej rozdzielności majątkowej, co zrobimy w poniedziałek, nie zatłukę go jednak wałkiem do ciasta, czyniąc sierotami 4 dzieciaków. Jeno udowodnię potomnym, że można uczciwie oddać kwotę, za którą da się kupić dwupokojowe mieszkanie w wielu miastach...
W domu brudno, brudem z dwóch miesięcy matczynej nieobecności, lecz czymże  to jest wobec wieczności i myślenia, jak wyjść z problemów finansowych z honorem?
 
No i syn Maciej, słynny zaliczacz zagrożeń z 3-5 przedmiotów na semestr dostał się na 2 kierunki dziennych studiów związanych z ochroną środowiska! Dziw to nad dziwy, wszak i prawda najszczersza!

Romanko, u Ciebie jak zwykle barwnie i kolorowo. Tylko uczyć się od Ciebie pogody ducha. Nie zazdroszczę i z całego serca życzę Ci rozwiązania tego węzła.
17 lipca 2013 22:33 / 1 osobie podoba się ten post
mleczko47

Asik dostalas przepis.Rano wyslalam.

Melduje poslusznie wyslalam odpowiedź :) Dziekuje 
17 lipca 2013 22:48 / 2 osobom podoba się ten post
Romana, Romana.
Wracaj tu do nas. Bardzo Ciebie brakuje.
Zostaw pracę i wracaj na wakacje. :)
17 lipca 2013 22:57 / 1 osobie podoba się ten post
Co sie dzieje nikt nic nie pisze? jak Wam jest na wyjezdzie?bo mnie to fajnie ,coraz krocej do wyjazdu do domu, zakupy po woli robie narazie wprawdzie ten nieszczesny wieszak kupilam,ale poczatek zrobiony.