Wiecie,jak ktoś jest na czarno i dodatkowo język kiepściutki to ja tę nadgorliwośc jestem w stanie zrozumieć bo powoduje ją strach przed utrata pracy ale jak jest się legalnie i gada choćby komunikatywnie to już nie-koleżanka mi się wlasnie dzis żaliła na taką nadgorliwą pannę -wraca po urlopie a tu zmiany,zmiany -rodzina zdziwiona,że w ogrodku nie ma zamaru robicć bo tamta robiła,,że ciasta nie będzie piekła ani pierogów lepiła...Moja kumpela byłą tam jako 1sza opiekunka ,ustawiła wszystko jak powinno byc a panna zmienniczka całą tę 3 miesięczna robotę w jeden miesiąc zastępstwa spieprzyła....Nic tylko wziąźć i udusić kobitę!!!!W firmie zdziwieni tak samo jak moja kumpela....Ręce opadają!Zmienniczka jeżdzi juz trochę i język zna dobrze więc nie świeżynka i takie numery odwalać?!
