Kurcze, a ja zawsze jestem ta "pierwsza" i nie wiem czy to dobrze, czy źle ;-OO ??
Kurcze, a ja zawsze jestem ta "pierwsza" i nie wiem czy to dobrze, czy źle ;-OO ??
Mycha dobrze tylko zależy kto cię będzie zmieniał,tylko nie taka nadgorliwa jak u mnie,
Dzięki ja jestem w Munster tak też myślałam ,że w mieście to obojętnie a tu klapa , więc teraz szukam innego dlatego zwracam się z prośbą może ktoś wie jaki net działa najlepiej i jest nie drogi? bo juz kupiła stika a jak się dowiedziałam że do każdej sieci musi być ich stik czy może jestem w błędzie wystarczy dokupić kartę czy ktoś mi podpowie? Pozdrawiam
Dzięki bardzo dobra podpowiedź ,tylko nie mam pojęcia jaki u mnie będzie działal ,tzn ten działa ale nie zawsze a rozmowy przez skype są beznadziejne ,myślisz ze z Aldi będzie lepiej działać .Pozdrawiam
Steni, tu masz mapkę z pokryciem sieci (dla netu z Aldika): http://193.201.138.69/evinternet/#Map:LON=404781.05358699&LAT=5759892.177582&ZOOM=6&LAYER=0
najlepiej wpisz na gorze dokładny adres z kodem, ulicą i nr domu -mozesz sprawdzić jaki zasięg (nieraz kilka domów dalej zasęg jest już inny).
Siedze sama w domu, tak jest goraco ze nie chce sie nawet myslec.Dobrze,ze jest to forum to tak jak koncert zyczen,mozna tu sobie zyczyc dobrej rodziny,idealnej zmienniczki,cierpliwego podopiecznego(cznej)zdrowia,przyjemnosci i duzej kasy,Ale trzeba wrocic do rzeczywistosci.Jestem tu bo musialam a teraz chce jeszcze, chociaz zdaje sobie sprawe,ze zycie ucieka miedzy palcami i sie go nie zatrzyma.Nie bylo mnie w domu w waznych chwilach dla rodziny,nie uczestniczylam w waznych wydarzeniach rodzinnych, musialam zrezygnowac bo byla taka potrzeba. Zadne pieniadz nie sa tego warte.Mlode matki zostawiaj dzieci nie uczestnicza w codziennym zyciu przeciez cierpia dwie strony i to tylko dlatego zeby polepszyc byt,zeby przetrwac, ale jak dlugo trzeba zacisac zęby i plakac z tesknoty,jak nie ma nadziei,ze to jeszcze raz i juz w domku.Ja juz koncze definitywnie wyjazdy do opieki to jest moj ostatni pobyt.I tak reasumujac moge stwierdzic, ze zyskal wiele nasz dom,moja rodzina,ale ja stracilam.
Siedze sama w domu, tak jest goraco ze nie chce sie nawet myslec.Dobrze,ze jest to forum to tak jak koncert zyczen,mozna tu sobie zyczyc dobrej rodziny,idealnej zmienniczki,cierpliwego podopiecznego(cznej)zdrowia,przyjemnosci i duzej kasy,Ale trzeba wrocic do rzeczywistosci.Jestem tu bo musialam a teraz chce jeszcze, chociaz zdaje sobie sprawe,ze zycie ucieka miedzy palcami i sie go nie zatrzyma.Nie bylo mnie w domu w waznych chwilach dla rodziny,nie uczestniczylam w waznych wydarzeniach rodzinnych, musialam zrezygnowac bo byla taka potrzeba. Zadne pieniadz nie sa tego warte.Mlode matki zostawiaj dzieci nie uczestnicza w codziennym zyciu przeciez cierpia dwie strony i to tylko dlatego zeby polepszyc byt,zeby przetrwac, ale jak dlugo trzeba zacisac zęby i plakac z tesknoty,jak nie ma nadziei,ze to jeszcze raz i juz w domku.Ja juz koncze definitywnie wyjazdy do opieki to jest moj ostatni pobyt.I tak reasumujac moge stwierdzic, ze zyskal wiele nasz dom,moja rodzina,ale ja stracilam.
Sylwuniu, fajnie, że się odzywasz. Za tydzień jadę z wizytą do rodziny do Końskich, myslałam, że się spotkamy w realu, ale Ty nad morzem. Odpoczywaj.
milego urlopu ;) oby pogoda dopisala...
ja tez nie dlugo bede lezec na piasku...juz sie nie moge doczekac ...woda ciepla ???
Mleczko,twoj dom,twoja rodzina to przecież część ciebie...to co robilas,robilas dla swoich bliskich...no nie popadaj w tak skrajny pesymizm.moze teraz zacznie sie twoj czas...
Gabrysia - jesteś wielka!!!!!!extra jest ta mapka :):):)