Na wyjeździe #2

19 lipca 2013 11:32
Zakręcona Mamuela

Oczywiscie Kasiu masz całkowita racje! powinie pojechac nad wode !ja zeby nie ten urlop w DE tez bym pojechała nad wodehehe:))))))))))))) a ja dzis poprosiłam pielegniarke zeby mi pokazała ja sie zakłada kondon! taki inny cewnik napewno wiecie o co mi chodzi,fachowo podchodziła do załozeni 4razy, hehe no tylko jednego nie wiedziłam ze trzeba małego troche podusic zeby dobrze trzymał sie gumki i nie spadł hihi dobra informacja na przyszłosc hehe:))))))))))))))))))))))))))

Trening czyni mistrza,moja droga:)I może się po niemieckim urlopie przyda:):):):)
Basen mam tu 10min rowerkiem od domu więc przynajmniej co drugi dzień koniecznie póki pogoda łaskawa!!!!!!!A w domu morze zostało,buuuuuuuuuuuu.
19 lipca 2013 11:50
Prośba nic nie mówcie o deszczu bo jak sie rozpada zrobi sie zimno i dopiero deprecha ,tak było jak tu przyjechałam .nie chceeeeeeeee!!!!!!!!!
19 lipca 2013 11:50
Prośba nic nie mówcie o deszczu bo jak sie rozpada zrobi sie zimno i dopiero deprecha ,tak było jak tu przyjechałam .nie chceeeeeeeee!!!!!!!!!
19 lipca 2013 11:54
steni - upał ma być też we wrześniu - więc deprecha cię nie dopadnie, nie martw się.
19 lipca 2013 11:57 / 1 osobie podoba się ten post
grawik

steni - upał ma być też we wrześniu - więc deprecha cię nie dopadnie, nie martw się.

Oby sie sprawdziło:)Sezon się wydłuży:)
19 lipca 2013 11:58
steni

Prośba nic nie mówcie o deszczu bo jak sie rozpada zrobi sie zimno i dopiero deprecha ,tak było jak tu przyjechałam .nie chceeeeeeeee!!!!!!!!!

Jaka znowu deprecha????Wrrrrrrr!!!!!!!Proszę się wrócić  i "dekalog" poczytać na wszelki wypadek:):):)Pogonic depreche zanim do progu  się doczłapie!!!!!!!
19 lipca 2013 12:12 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Jaka znowu deprecha????Wrrrrrrr!!!!!!!Proszę się wrócić  i "dekalog" poczytać na wszelki wypadek:):):)Pogonic depreche zanim do progu  się doczłapie!!!!!!!

Dlatego kocham słoneczne ,upalne lato ,wodę najlepiej  dużo wody ,jezioro ,morze  ,ale zadowolę się też spacerem nad tutejszy kanał ale słońce obowiązkowo więc prosze nie ściągać deszczu mogę już codziennie podlewać ogródek tzn.różyczki dzięki!!!!!!!!!!!
19 lipca 2013 13:01
Zaden deszcz!!! Jest w koncu lato !!!!
Formacja Niezywych Schabow -----> LATO <-----
19 lipca 2013 13:57 / 1 osobie podoba się ten post
romana

Dzień dobry, kochanieńcy!

Czytam was z doskoku, bo w czasie pobytu w kraju życie jest bardziej intensywne niż w D. Dziś z samego rana dokonałam rzeczy prawie niemożliwej - odchudziłam swoją damską torebkę. Pewnie też tak macie, że to cudo waży zbyt wiele, chociaż nosimy w nim SAME POTRZEBNE RZECZY. I tak po chwili refleksji, bezlitośnie wysiudałam:
-centymetr krawiecki
-kilkaset fiszek z niemieckimi słówkami
-kable do aparatu i czegoś tam jeszcze
-paczkę cukierków dla małego
-wielkie ilości ulotek i karteluszków z różnymi BARDZO POTRZEBNYMI INFORMACJAMI
-parę reklamówek, które zawsze mogą się przydać
-przybory do makijażu, bo i tak za gorąco teraz aby się malować, opalona jestem - wystarczy piękna na co
dzień
Jestem z siebie bardzo dumna, bo torebka jest teraz leciutka jak piórko.
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie!

Mam tak samo w torebce,
 
a z najpotrzebniejszych rzeczy, to nosiłam kiedyś przez m-c kawałek panela podłogowego,
bo wzięłam na wzór i zapomniałm wyjąć  hi, hiii
19 lipca 2013 16:40 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Trening czyni mistrza,moja droga:)I może się po niemieckim urlopie przyda:):):):)
Basen mam tu 10min rowerkiem od domu więc przynajmniej co drugi dzień koniecznie póki pogoda łaskawa!!!!!!!A w domu morze zostało,buuuuuuuuuuuu.

Hihi ja mysle ze w koncu sie przyda, a praktyka nie zła, no to masz fajnie kobietko,  ja w gorach a basenu ani widu ani słychu szkoda ,no a w Polsce to nad morze mam 40kilometrow to nie moge nazekac:))))))))))))))
19 lipca 2013 17:24
Witajcie ,w ten cudnie gorący dzień.
Ja kocham upały i dziś tak sobie "dogodziłam" na słoneczku,że mało brakowało a zasłabłabym.No cóż głupota ludzka nie zna granic....
Jesteśmy od dzis same w domku,więc przez trzy dni polskie obiadki :).Dziś rosołek :)
Dla Corni mam coś innego bo Niemcy nie lubią rosołu.Upekłam do tego szarlotkę,pychotka.W domku jest klimka więc wcale się nie spociłam przy pieczeniu.
Dziś pierwsza noc sam na sam z moją podopieczną.Troszkę się obawiam czy będzie wporządku.Na wszelki wypadek nie było drzemki poobiedniej.Zresztą ona wcale nie chciała.
Byłyśmy dziś po zakupy we dwie,i pierwszy raz widziałam ją taką szczęśliwą.
Szkoda mi się aż jej zrobiło,bo siedzi w domu calymi dniami,bo rolschtul bez napędu,a tu jest pełno górek.Zmachałam się bardzo tymi zakupami,ale widząć jaka ona jest szczęsliwa ,zapomniałam o zmęczeniu.
U nas w domu nie jada się warzyw ani owoców,bo Hartmut nie lubi.Dziś w sklepie obie miałysmy obłęd w oczach widząc na raz tyle pysznych truskawek,malin,anansów i innych.Oczywiście kupiłam prawie wszystkich owoców po trochu,na końcu złapałam jeszcze kalafiora i fasolkę he,he.
Wóżek był tak załadowany,ze ledwie dojechałyśmy he,he
Ciekawe co na te zakupy Hartmut ...Trudno,niech sie gniewa,że wydałam 25 euro na to na co miałyśmy ochotę.Może gdybym nie widziała tego błysku w oczach Corni,to na pewno nie kupiłabym az tyle,ale niech ona tez ma coś z zycia.
19 lipca 2013 17:31
ivanilia co ten twój Hartmut je w takim razie - ja sobie nie wyobrażam obiadów bez warzyw - od czasu do czasu nie - ale normalnie to powinny być podstawą posiłków - zdrowych wtedy.
19 lipca 2013 17:46
grawik

ivanilia co ten twój Hartmut je w takim razie - ja sobie nie wyobrażam obiadów bez warzyw - od czasu do czasu nie - ale normalnie to powinny być podstawą posiłków - zdrowych wtedy.

No właśnie,szczególnie jak jest chora osoba w domu,to dla jej zdrowia powinny być warzywa i owoce.On wychodzi z założenia,że jak on nie lubi owocvów i warzyw to ona też.tylko,że przez to jego ciężkie żarcie ona ma ciągle rozwolnienie.Bo ile może znieść żołądek mięsa w sosie,mięsa duszonego,mięsa pieczonego....Sama już nie mogę na to mięso patrzec.Dlatego wykorzystałam okazję i przez tych parę dni zjemy normalnie.:)
19 lipca 2013 18:19
Kurcze i to pewnie jeszcze gotowce mrożone... trochę egoistyczne jego podejście, mimo to powinnaś się domagać owoców i warzyw - jeśli da się oczywiście.. Ja bym tak długo nie pociągnęła.
19 lipca 2013 18:24
Ivanilia -Was jest dwie!Macie przewagę -jak on nie lubi owoców i warzyw to niech nie je-Wy lubicie,dlaczego macie sobie odmawiać?????