Witam wieczorkiem ja już się szykuje do domu spakowana jestem wszedzie posprzątane jutro tylko zakupy ale już ze zmienniczką .Ona przyjedzie rano ja mam autobus wieczorem więc jeszcze zdążymy sobie wszystko przekazać .Dziadki przeżywają już od rana się żegnają i dziękują za opiekę,oczywiście z komentarzami czy nowa sobie poradzi,a tu babcia bardzo wymagajaca...no ale ja do domu i juz tam jedną noga a przyzwyczaiłam sie do jej marudzenia .Dla wszystkich co na wyjeżdzie wytrwalości dla odpoczywajacych ładnej pogody a dla szykujacych sie do De miłych dziadkow,jadę na miesiac do domku ... ,pozdrawiam
Wogóle to zauważyłam ,że jak go nie ma to ona jest dużo weselsza i spokojniejsza niz jak on jest.Nie wiem o co chodzi,ale jak on jest i jemy wspólnie,to ona często na niego zerka ukradkiem.Jakby się go bała.
