Na wyjeździe #2

21 lipca 2013 13:18 / 1 osobie podoba się ten post
margaretka82

Witam serdecznie po długiej nieobecności :)
U mnie pomalutku leci. Aktualnie od pierwszego lipca jestem na zwolnieniu lekarskim bo złamałam nogę :)))
Ale jeszcze trochę i będę skakała jak kózka :)

Ale narazie odpoczywam i robię sobie piękne zastrzyki z heparyny w brzuch :)
Kolorowy cały już od siniaków haha :)
Pozdrawiam niedzielnie Wszystkie babeczki i chłoptasiów :)

Nie mogłaś poczekać aż będzie chłodniej?
 
Masochistka!!!!
21 lipca 2013 13:53
kasia63

Żar z nieba -w planie basen:)

Kasiu nie tylko u ciecie rybka ! u mnie rowniez a tu nawet od wody nie dmucha, a tu gory! ale mam dzis swieto moja frau dała mi szybciej przerwe i dzis mam 3godz hehehehe :)))))))))))))))))))))))))
21 lipca 2013 15:50
Zakręcona Mamuela

Kasiu nie tylko u ciecie rybka ! u mnie rowniez a tu nawet od wody nie dmucha, a tu gory! ale mam dzis swieto moja frau dała mi szybciej przerwe i dzis mam 3godz hehehehe :)))))))))))))))))))))))))

Góry i nie dmuchA???U mnie nie góry ale pod drzewkami bardzo miło dmuchalo i od wody tyż:) Basen zaliczony -tylko krótko,posiedziało by się do wieczorka:)A w ogóle to ciekawostka taka ,że on tu strasznie krótko czynny -w tyg 12do 18  a w sob/niedz-10-18,w PL juz od 8ej rano tłumy walą w takie upały i czynny do ostatniego niemal klienta.No ale oni tu w co trzecim domu basem  w ogrodzie mają:):):)To mieski basen ich nie rajcuje -dziś niedziela a  tłoku nie było.Jutro też się wybieram:)
21 lipca 2013 15:55
kasia63

Góry i nie dmuchA???U mnie nie góry ale pod drzewkami bardzo miło dmuchalo i od wody tyż:) Basen zaliczony -tylko krótko,posiedziało by się do wieczorka:)A w ogóle to ciekawostka taka ,że on tu strasznie krótko czynny -w tyg 12do 18  a w sob/niedz-10-18,w PL juz od 8ej rano tłumy walą w takie upały i czynny do ostatniego niemal klienta.No ale oni tu w co trzecim domu basem  w ogrodzie mają:):):)To mieski basen ich nie rajcuje -dziś niedziela a  tłoku nie było.Jutro też się wybieram:)

No nie dmucha tu jest chyba z 40 stopni nie ma czym oddychac:))))))))))))))))))
21 lipca 2013 16:48
Tez chce do domu --- tez mam basen --- opalalam sie tylko pol godz.nie dalam rady dluzej .... 40° rany.....
21 lipca 2013 17:33 / 3 osobom podoba się ten post
A ja z innej beczki:)
Czy ta "partyzantka" zalogowana co zeszła do podziemia i tylko czyta to się kiedy odważy i coś napisze?:):):)Ja wiem ,żę poczytać jest fajnie, ale trochę tzw."świeżej krwi" by się na forum bardzo przydało:):)Nie bójta się dziewczęta:) Piszta!!!!!!!!!!Nie gryziemy:):):)
21 lipca 2013 17:38
kasia63

A ja z innej beczki:)
Czy ta "partyzantka" zalogowana co zeszła do podziemia i tylko czyta to się kiedy odważy i coś napisze?:):):)Ja wiem ,żę poczytać jest fajnie, ale trochę tzw."świeżej krwi" by się na forum bardzo przydało:):)Nie bójta się dziewczęta:) Piszta!!!!!!!!!!Nie gryziemy:):):)

Mogłaś to napisać kilka miesięcy temu,kiedy ja sie czaiłam he,he
A swoją drogą,faktycznie piszta,mnie żadna nie pogryzła :)
21 lipca 2013 17:46
ivanilia40

Mogłaś to napisać kilka miesięcy temu,kiedy ja sie czaiłam he,he
A swoją drogą,faktycznie piszta,mnie żadna nie pogryzła :)

Ale jak widac nie potrzebowałaś zachęty,napisałaś 1 posta i pooooszłoooooooooooooo:):):):)
21 lipca 2013 17:52 / 1 osobie podoba się ten post
Ha ja dzisiaj byłam na Wannsee berlińskim kąpielisku..... nigdy więcej w taki upał... było tyle ludzisków ,że ciepłota ciał podnosiła temp. do góry o kilka stopni....ufffff.... ale muszę przyznać,że widoki przepiękne... hehehehe a i było na czym oko zawiesić:):):)
21 lipca 2013 18:27
Ja w taki upał najlepiej w domciu. Parę razy już mnie "trzepało" wieczorem z przegrzania. Wszystko jedno czy siedzę pod drzewkami czy pod parasolem. Jestem mało odporna na upały ;-/// ale kiedyś tak nie było, o nie !!! Starość kurcze czy co ???
21 lipca 2013 18:27
Ja w taki upał najlepiej w domciu. Parę razy już mnie "trzepało" wieczorem z przegrzania. Wszystko jedno czy siedzę pod drzewkami czy pod parasolem. Jestem mało odporna na upały ;-/// ale kiedyś tak nie było, o nie !!! Starość kurcze czy co ??? Jakoś instynktownie nigdy nie marzyłam o odkrytej plaży, no chyba że we wrześniu. Najlepiej do lasu i nad jeziorkiem - ale tam komary grasują, haha. No i co tu robić ?? No zimny prysznic został, uwielbiam tak 3 razy dziennie. Wtedy dam rade przetrwac upał. A jak jest masakrycznie i musze gdzies wyjść to po powrocie do domu napełniam wannę taką ledwo ciepłą wodą ( bardziej w stronę zimnej ) i chłodzę sie w niej. Ufff, cuda działa. 
21 lipca 2013 19:01
kasia63

A ja z innej beczki:)
Czy ta "partyzantka" zalogowana co zeszła do podziemia i tylko czyta to się kiedy odważy i coś napisze?:):):)Ja wiem ,żę poczytać jest fajnie, ale trochę tzw."świeżej krwi" by się na forum bardzo przydało:):)Nie bójta się dziewczęta:) Piszta!!!!!!!!!!Nie gryziemy:):):)

Kasia bo przeczytasz jak kiedyś Romana - blutwurst w Aldiku po 0,65 - czy coś takiego. Haha ;-)))
A to pomysł Margolci był, nie mój. 
A może one boją się napisać, boja się dar "ze swojej krwi" złożyć na forum ?? Dziewczyny to nie jest takie złe. Jak która chce to ofiaruję swoją. 
 
21 lipca 2013 19:11 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

A ja z innej beczki:)
Czy ta "partyzantka" zalogowana co zeszła do podziemia i tylko czyta to się kiedy odważy i coś napisze?:):):)Ja wiem ,żę poczytać jest fajnie, ale trochę tzw."świeżej krwi" by się na forum bardzo przydało:):)Nie bójta się dziewczęta:) Piszta!!!!!!!!!!Nie gryziemy:):):)

Chętnie bym się częściej udzielała ale mnie pot zalewa od tej temperatury od 3 tygodni i wszystko ścieka  mi  na klawiaturę - . Raz na 2 dni cos tam wyskrobie , chociaz ostatnio bez reakcji smuci mnie to strasznie DDD. Pa do nastepnego napisania a może jeszcze dzisiaj.
21 lipca 2013 19:20
didusia

Chętnie bym się częściej udzielała ale mnie pot zalewa od tej temperatury od 3 tygodni i wszystko ścieka  mi  na klawiaturę - . Raz na 2 dni cos tam wyskrobie , chociaz ostatnio bez reakcji smuci mnie to strasznie DDD. Pa do nastepnego napisania a może jeszcze dzisiaj.

OOOO jaka łasa na reakcję:) hi hi hi -zareagowałam:)-ja myslaąłm raczej o tych dziewczynach co siedza ciuchutko zalogowane i jeszcze ani jednego posta nie urodziły:):):)Ty Didusia moze nie" pisarczyk z Florencji" ale skrobiesz  przeciez co nieco:)
 
Mycha  -jaki blutwurst za 65centów-chyba mnie wtedy nie było:):):)
 
21 lipca 2013 19:23 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

A ja z innej beczki:)
Czy ta "partyzantka" zalogowana co zeszła do podziemia i tylko czyta to się kiedy odważy i coś napisze?:):):)Ja wiem ,żę poczytać jest fajnie, ale trochę tzw."świeżej krwi" by się na forum bardzo przydało:):)Nie bójta się dziewczęta:) Piszta!!!!!!!!!!Nie gryziemy:):):)

To nie brak odwagi Kasia63,brak czasu jedynie (w moim przypadku) :).
Mam parke do ujarzmienia,ktora zupelnie nie ma swiadomosci swojej choroby...(Demencja i poczatkowe stadium Al).
I tak sobie biegam gora,dol (moje centrum obserwacyjne Was) i jak juz tak sobie poczytam Was Kochane moje chwilke,zbieram sily ;) i biegne po tych 18 schodkach ponownie na gore...ogarnac wzrokiem,czy tez nowych pomyslow nie bylo ,w czasie gdy mnie stracilo Panstwo z oczu... :).
Jednak gdy sytuacja sie ustabilizuje kiedys (mam taka nadzieje )chociaz z tymi nadziejami roznie bywa...;).
Jest mala szansa iz wtrace swoje zdanie.Jednakze "czepliwa" bywam zaznaczam czasami...:).
Zartuje z ta czepliwoscia oczywiscie.
Pozdrawiam Was Wieczorowa pora i biegne znow te 18 bo jakies ruchy slysze nad glowa ma...;).