Na wyjeździe #2

25 lipca 2013 10:02
Dzień dobry!!! Dzięki za rady. My spałyśmy dziś do 9 :) Teraz ja piję kawkę i piszę do Was, a Pani sobie zamiata przed domkiem, oczywiście stwierdziła, że śniadanie nie jest tak ważne jak porządek i jeszcze nie zjadła :)
25 lipca 2013 10:19
no to sylwunia uwazaj,to moze byc pokaz priorytetu.narazie robi to sama a potem,oby nie.u mnie tez tak sie zaczynalo.zycze ci powodzenia.
25 lipca 2013 10:23
senior

no to sylwunia uwazaj,to moze byc pokaz priorytetu.narazie robi to sama a potem,oby nie.u mnie tez tak sie zaczynalo.zycze ci powodzenia.

Dokładnie o tym samym pomyślałam...
25 lipca 2013 10:28
mamy wprawe ,co?
25 lipca 2013 10:31
senior

mamy wprawe ,co?

He,he,raczej doświadczenie życiowe :)
25 lipca 2013 10:33
nooooooooooooo
25 lipca 2013 10:39
Czytam ogłoszenia o pracy i strasznie mnie korci GB.Najbardziej odpowiada mi ograniczony czas pracy,zarobki i mieszkanie oddzielne.Demotywuje mnie natomiast pogoda mglista i pochmurna prawie cały rok.Wiem,że bardzo szybko dopadnie mnie deprecha,no i lewostronny ruch.Próbowałam jeżdzić lewą stroną-koszmar he,he
25 lipca 2013 10:50
romana

Aaaaa, to wszystko jasne! Szkoda, że te żagle daleko stąd, bo zostało mi na noc picie albo do lustra, albo do lalki łowiczanki, co to po jednej, na zjeździe opiekunek, każda z nas dostała...
Byłam dziś ciekawa, czy człowiek może ugasić pragnienie pijąc whisky, lecz wyszło na to, że nie. Piwo jest pod tym względem bardziej litościwe dla ludzkości.
 

Tylko sie nie rozpij z tej tęsknoty:):):):)
Lalki łowiczanki - ja tam dwie dostałam:):):):)
Pragnienie - najlepiej gasi woda z kranu:):):)A pragnienie "innego" rodzaju najskuteczniej ugasisz czytajac opisy przyrody w "Nad Niemnem"Orzeszkowej.Lubisz czytać to może jak raz poskutkuje.....................I ostroznie kochana z tymi tęsknotami bo przypuszczam ,że pani Miśkowa też nas czyta:):):):)
25 lipca 2013 10:51
Andrea - chyba w odwrotnej kolejności????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
25 lipca 2013 10:54 / 1 osobie podoba się ten post
Sylwunia

Dzień dobry!!! Dzięki za rady. My spałyśmy dziś do 9 :) Teraz ja piję kawkę i piszę do Was, a Pani sobie zamiata przed domkiem, oczywiście stwierdziła, że śniadanie nie jest tak ważne jak porządek i jeszcze nie zjadła :)

Hej Sylwunia - masz dobra Stelle i tak o tym mysl,a co moze sie wydarzyc to ktorz to wie.Jak trafisz do lenia i brudasa to widzisz od razu,a Twoja Pani widocznie lubi porzadek no i niech robi wielkie sprzatanie tylko na zdrowie jej to wyjdzie.Bo ruch wskazany.Ja tez nie wyreczam ma ochote cos robic, to robi tylko musze czuwac nad bezpieczenstwem.Nie powinno sie zmieniac przyzwyczajen starszych ludzi nie burzyc im porzadku dnia.Jak ktos zamiatal przed swoim domkiem kilka dziesiat lat,napewno nie przekaze miotly w inne rece.Bedzie dobrze, ciesz sie zyciem mlodziutka jestes wykorzystaj ten czas, masz "swiety spokoj"Pozdrawiam Cie serdecznie.I nigdy nie mysl,ze moze byc gorzej,to tez zalezy od Ciebie.
25 lipca 2013 10:55
Sylwunia , ciesze sie ze Poczatek wyglada dobrze :))))) Oby tak zostalo :))) Dzieki za wszelkie infos :):):):)

*****
A Ty jestes gdzies tam z okolic Krka ? Czy specialnie jechac tam do Aterimy?
*****
POZDRAWIAM !!!!!!!!!!!!!!!
25 lipca 2013 11:04
ivanilia40

Czytam ogłoszenia o pracy i strasznie mnie korci GB.Najbardziej odpowiada mi ograniczony czas pracy,zarobki i mieszkanie oddzielne.Demotywuje mnie natomiast pogoda mglista i pochmurna prawie cały rok.Wiem,że bardzo szybko dopadnie mnie deprecha,no i lewostronny ruch.Próbowałam jeżdzić lewą stroną-koszmar he,he

Hey.
To mozesz wybrac stelle gdzie nie ma auta :/  
A jak Twoj English ? :))  Wiesz wg mnie zawsze mozesz jechac na jakos krotkoterminowa stelle , jak nie zobaczysz to sie nie przekonasz :)Allerdings, ja tez zaczynam sie uczyc angielskiego z mysla o wyjazdach takze do innych krajów :)
**Mi akurat mglista i pomchurna pogoda bardzo by odpowiadala :) Mam juz dosyc tego slonca i upalow, a tymczasem u mnie w weekend 38°C    ;-(   ;-(
25 lipca 2013 11:18
mleczko47

Hej Sylwunia - masz dobra Stelle i tak o tym mysl,a co moze sie wydarzyc to ktorz to wie.Jak trafisz do lenia i brudasa to widzisz od razu,a Twoja Pani widocznie lubi porzadek no i niech robi wielkie sprzatanie tylko na zdrowie jej to wyjdzie.Bo ruch wskazany.Ja tez nie wyreczam ma ochote cos robic, to robi tylko musze czuwac nad bezpieczenstwem.Nie powinno sie zmieniac przyzwyczajen starszych ludzi nie burzyc im porzadku dnia.Jak ktos zamiatal przed swoim domkiem kilka dziesiat lat,napewno nie przekaze miotly w inne rece.Bedzie dobrze, ciesz sie zyciem mlodziutka jestes wykorzystaj ten czas, masz "swiety spokoj"Pozdrawiam Cie serdecznie.I nigdy nie mysl,ze moze byc gorzej,to tez zalezy od Ciebie.

Swiete słowa mleczko, ja jak nie wytrzmałam płaczu frau, to kazałam jej usiasc albo sie połozyc, juz zaczeła miec zawroty głowy,no i zaczełam jej tłumaczc ze chorobaa meza to dla niej duzo a potem musiała wpuscic do domu obca osobe ,potem młoda pyjechała rozkleiła sie całkiem potem ja rozumie, stres przechodzi ale ja tez dla mnie wszystko nowe znow nowa kuchnia przyzwyczajenia, itp.wiecie ze ona majac zmywarke czesc myje w misce a czesc składa az sie cała napełni na dole taleze na gorze kupki 4osoby ale w jednym kubku 2 lub 3 dni pija,to dla mnie nie zrozumiałe ale musze to przetrzymac nie bede jej dodawac stresu,nie ma idealnych miejsc ,za to jesc dokład na podwujna porcje chesz czy nie bo mało zjadłas i coz poradzic a ja szybko tyje cholera ju 2,5kilo mi przybyło tyle starania zeby zrzucic pare kilo a tu powrot a niech to szlak! zrozumienie mentalnosci staruszkow Sylwuni a wszystko potoczy sie jakos masz dobra stelle badz tylko cierpliwa :)))))powodzonka
25 lipca 2013 11:28
Jezuniu, ale mnie wkurzyła z rana moja ulubiona sąsiadka! Ma córkę, w którą od lat pompuje pieniądze kompletnie bez sensu, bo dziewczyna ciągle zmienia studia, oczywiście prywatne i żadnych nie kończy, a pracując niby za granicą dostaje forsę przelewami od matki emerytki z kraju. Sąsiadka uważa, że to co robi jest normalne, a prawda jest taka, że czuje się potrzebna dziecku, bo gdyby było samodzielne, to nie miałaby co robić, a całe jej życie to pomaganie rodzinie, nawet swoim kosztem. Szkoda mi tej młodej, teraz już prawie 30letniej, gdyż mając 50tkę ciągle będzie zależna od mamusi i nie odczepi się nawet od jej grobowca na cmentarzu! 
25 lipca 2013 11:54
Romana -syndrom "nieodciętej pępowiny" to straszna choroba................