Na wyjeździe #2

27 lipca 2013 20:44
To u mnie chyba dzisiaj rekord.
W cieniu na trasie po 16 było 39,5 stopnia.

Jestem w północnej Bawarii.
27 lipca 2013 20:50
efka66

Ponad godzinę temu przeszła burza....grad większy od kurzych jaj, jeszcze gdzie niegdzie leży, po godzinie. Masakra, ludzie maja uszkodzone domy, dachy, samochody, nikt tutaj nie widział jeszcze takiego gradu, nawet dziadek, który ma 89 lat. Ja tylko drżałam o moje okno dachowe w łazience, ale jest na szczęście całe, dach dziadka raczej tez, solidna niemiecka stara robota, bo jak patrzę na nowsze domki, to dachy maja jak sito.:(

Jestes w Edemissen, ok 45 km od Hanoweru, a ja w Laatzen 11 km od Hanoweru.
Tutaj krotka chwile mocno powialo, z lekka popadalo i nadal parno i duszno, uf .......
 
27 lipca 2013 20:57
Mycha

No !! Zainstalowałam się u rodzinki. Mam tym razem dziadka, miał poważny wypadek samochodowy. Mieszka sam ale córki doglądają go. Jedna mieszka w Paryżu na stałe a druga chyba w Stuttgarcie. Dziadek jest spokojny, nie powinno być źle. Ale przetrenuje sobie nowe autka ;-// Teraz renault scenic a w przyszłym tygodniu kupują mniejsze ale o zgrozo - automatic !!!! Jakoś dam radę. Jeszcze nie wiem co to będzie. Ledwo co opanowałam scenica a tu niespodzianka. Dziadek jeździć nie może, ja się pomęczę. I już wiem, że pod koniec sierpnia jedziemy do Ludwigsburga na zamek na zjazd klasowy dziadka. Mają być wszystkie komnaty pootwierane do zwiedzenia, co jest ponoć rzadkością.
Upał straszny, z domciu nie wychodzimy. Tyle tylko co na zakupy. Przetrwam jakoś te cholerne upały.
A !! Czasami mam pieska, teriera. W życiu nie widziałam takiego grzecznego psa !!!

Takie warunki to bajeczka. Ja mam demencyjną babkę z którą już od 4 tygodni się męczę, jakś Alptraum!!!!!
Co do jazdy automatem nie obawiaj się. Ja też tu pierwszy raz miałam z czymś takim doczynienia. W sumie to proste jak drut, nawet prościejsze niż manualna skrzynia. Musisz tylko pilnować się na początku, żeby nie używać lewej nogi - broń Boże hamować lewą nogą. Powodzenia i do przodu.
27 lipca 2013 21:00
scarlet

To u mnie chyba dzisiaj rekord.
W cieniu na trasie po 16 było 39,5 stopnia.

Jestem w północnej Bawarii.

A tak dokladnie to gdzie?
27 lipca 2013 21:01 / 6 osobom podoba się ten post
Boże, co ja dzisiaj przeżyłam. W czasie przerwy coś mnie podkusiło, aby zobaczyć sobie film z tych od 18 wzwyż. Rozłożyłam się wygodnie w fotelu , kliknęłam a tutaj stronka z niemiecką policją.... , dane mojego komputera oraz moje zdjęcie .... A pod spodem co mnie czeka, a więc wsadzą mnie do więzienia i to na całkiem sporo lat, przytoczony odpowiedni paragraf, albo jak się zlitują, to w najlepszym razie zapłacę taką karę, że będę pół życia za pół darmo tutaj robić. Byłam w takim szoku, że nie mogłam myszki utrzymać tak mi ręce latały... Co wyłączyłam komputer, to po starcie wszystko wracało do tej stronki. Oczami wyobraźni widziałam siebie wyprowadzaną z domu Babci, zakutą w kajdanki, na oczach sąsiadów... W panice zadzwoniłam do męża, trochę mnie uspokoił, bo powiedział, że jego kolega miał to samo, tylko jemu groziła polska policja.
Kilka oddechów i na spokojnie przeczytałam co mi grozi
Pod spodem było napisane, co trzeba zrobić, aby tego uniknąć. Trzeba tylko zapłacić 100 Euro i już wiedziałam, że chyba coś jest nie tak, bo przecież co to 100 Euro, za takie "straszne" przewinienie.
Krótka narada z kolegą informatykiem i przywróciłam system sprzed kilku dni, ale co przeżyłam to moje. Jeszcze do tej pory mam napis przy antywirusie, ze system jest zagrożony.
A miało być tak cudnie , następnym razem, to sobie mszę załączę
27 lipca 2013 21:09
grawik

A tak dokladnie to gdzie?

Adelsdorf,
wygogluj sobie.
27 lipca 2013 21:11
Annika

Boże, co ja dzisiaj przeżyłam. W czasie przerwy coś mnie podkusiło, aby zobaczyć sobie film z tych od 18 wzwyż. Rozłożyłam się wygodnie w fotelu , kliknęłam a tutaj stronka z niemiecką policją.... , dane mojego komputera oraz moje zdjęcie .... A pod spodem co mnie czeka, a więc wsadzą mnie do więzienia i to na całkiem sporo lat, przytoczony odpowiedni paragraf, albo jak się zlitują, to w najlepszym razie zapłacę taką karę, że będę pół życia za pół darmo tutaj robić. Byłam w takim szoku, że nie mogłam myszki utrzymać tak mi ręce latały... Co wyłączyłam komputer, to po starcie wszystko wracało do tej stronki. Oczami wyobraźni widziałam siebie wyprowadzaną z domu Babci, zakutą w kajdanki, na oczach sąsiadów... W panice zadzwoniłam do męża, trochę mnie uspokoił, bo powiedział, że jego kolega miał to samo, tylko jemu groziła polska policja.
Kilka oddechów i na spokojnie przeczytałam co mi grozi
Pod spodem było napisane, co trzeba zrobić, aby tego uniknąć. Trzeba tylko zapłacić 100 Euro i już wiedziałam, że chyba coś jest nie tak, bo przecież co to 100 Euro, za takie "straszne" przewinienie.
Krótka narada z kolegą informatykiem i przywróciłam system sprzed kilku dni, ale co przeżyłam to moje. Jeszcze do tej pory mam napis przy antywirusie, ze system jest zagrożony.
A miało być tak cudnie , następnym razem, to sobie mszę załączę

Hahahah! Czego sie nie robi dla chwili przyjemnosci ; )
27 lipca 2013 21:17
Annika, byłam świadkiem kiedyś pod Hamburgiem na niemieckiej komendzie, jak jeden biedak miał coś podobnego i przyszedł po jakiś kod, aby to dziadostwo ściągnąć z kompa, bo takie było polecenie, by móc normalnie go używać. Policjanci go wyśmiali, a ja po raz pierwszy w życiu widziałam autentycznie wkurzonego Niemca, który nie otrzymał pomocy. Drugi szok polegał na tym, że mieli tam policjanta znającego angielski, który obsługiwał cudzoziemców nie znających niemieckiego. Nie wiem, czy u nas nawet w Warszawie są takie cuda, a to było prawie na wsi.
We wtorek dołączam do Was, pracusie w D, strój bikini już się suszy na balkonie...
27 lipca 2013 21:19
romana

Annika, byłam świadkiem kiedyś pod Hamburgiem na niemieckiej komendzie, jak jeden biedak miał coś podobnego i przyszedł po jakiś kod, aby to dziadostwo ściągnąć z kompa, bo takie było polecenie, by móc normalnie go używać. Policjanci go wyśmiali, a ja po raz pierwszy w życiu widziałam autentycznie wkurzonego Niemca, który nie otrzymał pomocy. Drugi szok polegał na tym, że mieli tam policjanta znającego angielski, który obsługiwał cudzoziemców nie znających niemieckiego. Nie wiem, czy u nas nawet w Warszawie są takie cuda, a to było prawie na wsi.
We wtorek dołączam do Was, pracusie w D, strój bikini już się suszy na balkonie...

Nawet nie masz pojęcia jak się bałam ..... jak już wiedziałam, że raczej mnie nie wsadzą, to kolejna myśl, jak ja tutaj wytrzymam miesiąc bez komputera. Nic tylko z okna skoczyc....
27 lipca 2013 21:22
Annika

Boże, co ja dzisiaj przeżyłam. W czasie przerwy coś mnie podkusiło, aby zobaczyć sobie film z tych od 18 wzwyż. Rozłożyłam się wygodnie w fotelu , kliknęłam a tutaj stronka z niemiecką policją.... , dane mojego komputera oraz moje zdjęcie .... A pod spodem co mnie czeka, a więc wsadzą mnie do więzienia i to na całkiem sporo lat, przytoczony odpowiedni paragraf, albo jak się zlitują, to w najlepszym razie zapłacę taką karę, że będę pół życia za pół darmo tutaj robić. Byłam w takim szoku, że nie mogłam myszki utrzymać tak mi ręce latały... Co wyłączyłam komputer, to po starcie wszystko wracało do tej stronki. Oczami wyobraźni widziałam siebie wyprowadzaną z domu Babci, zakutą w kajdanki, na oczach sąsiadów... W panice zadzwoniłam do męża, trochę mnie uspokoił, bo powiedział, że jego kolega miał to samo, tylko jemu groziła polska policja.
Kilka oddechów i na spokojnie przeczytałam co mi grozi
Pod spodem było napisane, co trzeba zrobić, aby tego uniknąć. Trzeba tylko zapłacić 100 Euro i już wiedziałam, że chyba coś jest nie tak, bo przecież co to 100 Euro, za takie "straszne" przewinienie.
Krótka narada z kolegą informatykiem i przywróciłam system sprzed kilku dni, ale co przeżyłam to moje. Jeszcze do tej pory mam napis przy antywirusie, ze system jest zagrożony.
A miało być tak cudnie , następnym razem, to sobie mszę załączę

Ja bym chyba juz zeszła:)))
27 lipca 2013 21:24
Annika

Nawet nie masz pojęcia jak się bałam ..... jak już wiedziałam, że raczej mnie nie wsadzą, to kolejna myśl, jak ja tutaj wytrzymam miesiąc bez komputera. Nic tylko z okna skoczyc....

Annika,
normalnie horror w biały dzień.
 
Nie zazdroszczę pierwszej reakcji,
ja chyba to bym spadła z krzesła.
27 lipca 2013 21:39
scarlet

Adelsdorf,
wygogluj sobie.

No to nie tak daleko jesteś ode mnie....
27 lipca 2013 21:43
Annika

Boże, co ja dzisiaj przeżyłam. W czasie przerwy coś mnie podkusiło, aby zobaczyć sobie film z tych od 18 wzwyż. Rozłożyłam się wygodnie w fotelu , kliknęłam a tutaj stronka z niemiecką policją.... , dane mojego komputera oraz moje zdjęcie .... A pod spodem co mnie czeka, a więc wsadzą mnie do więzienia i to na całkiem sporo lat, przytoczony odpowiedni paragraf, albo jak się zlitują, to w najlepszym razie zapłacę taką karę, że będę pół życia za pół darmo tutaj robić. Byłam w takim szoku, że nie mogłam myszki utrzymać tak mi ręce latały... Co wyłączyłam komputer, to po starcie wszystko wracało do tej stronki. Oczami wyobraźni widziałam siebie wyprowadzaną z domu Babci, zakutą w kajdanki, na oczach sąsiadów... W panice zadzwoniłam do męża, trochę mnie uspokoił, bo powiedział, że jego kolega miał to samo, tylko jemu groziła polska policja.
Kilka oddechów i na spokojnie przeczytałam co mi grozi
Pod spodem było napisane, co trzeba zrobić, aby tego uniknąć. Trzeba tylko zapłacić 100 Euro i już wiedziałam, że chyba coś jest nie tak, bo przecież co to 100 Euro, za takie "straszne" przewinienie.
Krótka narada z kolegą informatykiem i przywróciłam system sprzed kilku dni, ale co przeżyłam to moje. Jeszcze do tej pory mam napis przy antywirusie, ze system jest zagrożony.
A miało być tak cudnie , następnym razem, to sobie mszę załączę

O Matko kochana ja bym zawału dostała,dobrze ze mi corka antywirus uaktywniła,a swoja droga to ja wole juz od tej pory ogladac filmy jakie mam wgrane nie bede ryzkowac zawału, nie zazdroszcze przezyc!!! Kochani spokojnej nocy zycze dobranoc>:)
27 lipca 2013 21:58
grawik

No to nie tak daleko jesteś ode mnie....

A Ty gdzie jesteś Grażynko?
27 lipca 2013 22:15
scarlet

To u mnie chyba dzisiaj rekord.
W cieniu na trasie po 16 było 39,5 stopnia.

Jestem w północnej Bawarii.

U mnie byla identyczna temperatura,okolice Stuttgartu:)w cieniu oczywiscie,bo w sloncu to jajka mozna bylo smazyc:)