31 lipca 2013 09:59 / 2 osobom podoba się ten post
IGGAWitaj Romana po wakacjach.
Jesteś chyba trochę rozżalona na zaistniałą sytuację. Nie miałaś takiej jazdy na poprzednie zmienniczki.A tym razem tak bez krępowania, że nie wyczyściła waszego pokoju, że rozfurmaniła babkę. Po co Tobie takie teksty? Nie dziewczyna zawiniła. Za bardzo wierzysz w swoją doskonałość i w pełne zaufanie rodziny do twojej osoby.
Ja zawsze to podkreślam, jeszcze nie zamkniemy drzwi, a już nam rodzina przed naszą zmienniczka tyłek obrabia. Dla rodziny najbardziej liczy się, aby babcia była zadowolona.Nasz profesjonalizm ich zupełnie nie obchodzi. Oni widzą to co chcą widzieć. A takie informowanie rodziny, że babcia żle sypia, że kupa w pampersie, że ucieka, że nie kuma to tylko obraca się po czasie przeciwko nam. Dzieci nie chcą słuchać o niedomaganiach swoich rodziców. Często dla nich to my nie umiemy sobie poradzić.
Ja nie zwracam się do synów hrabiego z problemami. Zwracam się bezpośrednio do lekarza.Pewne sprawy musi im przekazać większy autorytet.
I nie jeździ się kilka razy w to samo miejsce. Oni lubią zmiany, lubią się chwalić, opowiadać, a co mogą w kółko jednej i tej samej opiekunce opowiadać.
I wtedy nasze wyjazdy nie są juz wakacjami dla nas. Ja juz też tu więcej nie przyjadę, bo jakoś duszno nam razem.
Też zaczynam szukać dobrych, pogodnych ludzi.
Igga, zostawiam po sobie porządek przed wyjazdem do kraju i uważam, że to zobowiązuje każdą zmienniczkę do podobnego zachowania. Opisuję przykre zdarzenie, czyli brudny dywan w swoim pokoju, nie konkretną osobę, typu Asia Kowalska. Wiem jednak, że mamy inna definicję lojalności opiekunki i dla Ciebie moje zachowanie jest nielojalne.Cóż, bywa.
Nigdy nie twierdziłam, że jestem idealna, zawsze staram się uczyć od każdego, jeśli ma coś wartościowego do zaproponowania. Napisałam, że zmienniczce udało się nakłonić babcię do regularnej kąpieli, jest to docenieniem dobra, które zrobiła. Co do jeżdżenia w jedno czy wiele miejsc, to ile ludzi, tyle usłyszymy opinii. Ja, podobnie jak Ty czuję, że czas na zmiany, choć jest mi tu zasadniczo dobrze, a jedyne co przeszkadza, to mała miejscowość.