Na wyjeździe #2

31 lipca 2013 07:03
Dzien doberek, do pracy lece bo mi dzis zeszło szukanie strony zeby doładowac, cos popierdzieliłam wyjezdzajacym szerokosci a my wytrzymamy do urlopu!!!miłego spokojnego dnia zycze:)))))))
31 lipca 2013 08:43
Hejka Wszystkim.
Kawa zaliczona, humor dopisuje, czego i Wam zycze.
31 lipca 2013 08:48
Witam z uśmiechem na twarzy oraz słońcem za oknem.
Kończę płatki na mleku i popijam kawą :)
Oby ten dzień był spokojny i radosny.
Czego Wam oraz sobie życzę :)

Andrea pewnie już prawie na miejscu :)
31 lipca 2013 08:55
Tali

Dobranoc Mamuela!
A jutro rano postaram się wstać i zacząć biegać... zobaczymy czy mi się uda... a jak będzie gorąco to basenik... no i wracam do Chodakowskiej i jej skalpela... na urlopie przybyło mi kilogram, bo pohulałam kulinarnie za bardzo...
kurde a najgorsze jest to, że jak siedzę sama to chce mi się jeść... nie będę nic słodkiego kupować to nie będzie kusić... no ale lodówkę mam zawaloną jedzeniem... wystarczy mi chyba na cały miesiąc... oj oj!

No dobra zwijam się chyba na dół do łóżeczka.... poczytam cosik i spaciu!

Tali interesujący ten skalpel Ewy :) Widziałam rezultaty na Facebooku innych dziewczyn. Wspaniałe !!!!
Ja zakupiłam dietę 3D Chili ale dopiero zacznę stosować w PL. 
Ja w sumie to szczupła jestem tylko mam taki smieszny brzuszek, tez od niedoczynności tarczy. A i zjeśc lubię sobie. 
No wczoraj to zaszalałam miało być spokojnie a ja z synem od podopiecznej zamówiłam pizzę , skrzydełka i buleczki :) 
Obżarłam się poprostu jak smok :) 
 
31 lipca 2013 09:50 / 1 osobie podoba się ten post
DZień dobry Wszystkim w ten miły poranek!

Zwlekłam się z wyrka i pobiegałam dziś... hmmm! Po 100m chciałam zawrócić... hehehe! no ale potem było z górki, więc toczyło mi się fajnie na dół jak piłeczce... biegałam jakieś 25min... piechotą szybkim krokiem zajmuje mi ta ścieżka ok. 45 min... ciężko mi się biegło, bo powietrze jest strasznie ciężkie i jest parno po deszczu i trochę mnie to zniechęcało... no ale spróbuję i zobaczymy...

po bieganiu zaliczyłam prysznic, śniadanko, a teraz kawka... akurat na arte jest dość ciekawy film o Reinholdzie Messnerze... W 1970 roku wspinał się z młodszym Naga Parbat. Gunter miał zabezpieczać linami zejście Reinholda, ale nie chciał być wiecznie tym drugim i postanowił wspinać się bez prowiantu i zabezpieczenia... obaj zdobyli szczyt, ale na dół wrócił tylko Reinhold... do dziś mówi się, że w tamtym czasie zostawił na lodzie swojego brata...

Miłego dnia życzę!
31 lipca 2013 09:52
mamusia2

Dobranoc dziewczyny u mnie znów pada,buuu a jutro siłownia muszę iść dziś nie była,też z powodu deszczu,Tali trzymam kciuki za ciebiepomyślę o tobie jak będe ćwiczyć,hi,hi,dobranoc dziewczyny.

No to myślałaś dość intensywnie, bo zwiekłam się na bieganie... hihi! MAm nadzieję, że dobrze Ci się na siłowni ćwiczyło!
31 lipca 2013 09:58
Boze drogi,dostalam wiadomosc od coreczki,ze poronila,powinnam byc teraz przy niej,trzese sie cala i rycze,zjezdzam dopiero za 19dni!!!
31 lipca 2013 09:59 / 2 osobom podoba się ten post
IGGA

Witaj Romana po wakacjach.
Jesteś chyba trochę rozżalona na zaistniałą sytuację. Nie miałaś takiej jazdy na poprzednie zmienniczki.A tym razem tak bez krępowania, że nie wyczyściła waszego pokoju, że rozfurmaniła babkę. Po co Tobie takie teksty? Nie dziewczyna zawiniła. Za bardzo wierzysz w swoją doskonałość i w pełne zaufanie rodziny do twojej osoby.
Ja zawsze to podkreślam, jeszcze nie zamkniemy drzwi, a już nam rodzina przed naszą zmienniczka tyłek obrabia. Dla rodziny najbardziej liczy się, aby babcia była zadowolona.Nasz profesjonalizm ich zupełnie nie obchodzi. Oni widzą to co chcą widzieć. A takie informowanie rodziny, że babcia żle sypia, że kupa w pampersie, że ucieka, że nie kuma to tylko obraca się po czasie przeciwko nam. Dzieci nie chcą słuchać o niedomaganiach swoich rodziców. Często dla nich to my nie umiemy sobie poradzić.
Ja nie zwracam się do synów hrabiego z problemami. Zwracam się bezpośrednio do lekarza.Pewne sprawy musi im przekazać większy autorytet.
I nie jeździ się kilka razy w to samo miejsce. Oni lubią zmiany, lubią się chwalić, opowiadać, a co mogą w kółko jednej i tej samej opiekunce opowiadać.
I wtedy nasze wyjazdy nie są juz wakacjami dla nas. Ja juz też tu więcej nie przyjadę, bo jakoś duszno nam razem.
Też zaczynam szukać dobrych, pogodnych ludzi.

Igga, zostawiam po sobie porządek przed wyjazdem do kraju i uważam, że to zobowiązuje każdą zmienniczkę do podobnego zachowania. Opisuję przykre zdarzenie, czyli brudny dywan w swoim pokoju, nie konkretną osobę, typu Asia Kowalska. Wiem jednak, że mamy inna definicję lojalności opiekunki i dla Ciebie moje zachowanie jest nielojalne.Cóż, bywa.
Nigdy nie twierdziłam, że jestem idealna, zawsze staram się uczyć od każdego, jeśli ma coś wartościowego do zaproponowania. Napisałam, że zmienniczce udało się nakłonić babcię do regularnej kąpieli, jest to docenieniem dobra, które zrobiła. Co do jeżdżenia w jedno czy wiele miejsc, to ile ludzi, tyle usłyszymy opinii. Ja, podobnie jak Ty czuję, że czas na zmiany, choć jest mi tu zasadniczo dobrze, a jedyne co przeszkadza, to mała miejscowość.
31 lipca 2013 10:00 / 2 osobom podoba się ten post
margaretka82

Tali interesujący ten skalpel Ewy :) Widziałam rezultaty na Facebooku innych dziewczyn. Wspaniałe !!!!
Ja zakupiłam dietę 3D Chili ale dopiero zacznę stosować w PL. 
Ja w sumie to szczupła jestem tylko mam taki smieszny brzuszek, tez od niedoczynności tarczy. A i zjeśc lubię sobie. 
No wczoraj to zaszalałam miało być spokojnie a ja z synem od podopiecznej zamówiłam pizzę , skrzydełka i buleczki :) 
Obżarłam się poprostu jak smok :) 
 

Margaretka tez w sumie jakaś gruba nie jestem, ale utyłam po lekach za bardzo i źle mi z tym... no i jedzonko dobre to też moja słabość...  teraz w domku pofolgowałam sobie no i ponad kilo przybyło z tego co ostatnio schudłam... a co do brzucha to też mam śmieszny.... do pępka dość płaski, a potem wyskakuje oponka... śmieję się, że się nie utopię dzięki niej... hihi!
Skalpel jest fajny, są też na you tubie killer i turbo, ale jakoś nie jestem do nich przekonana... poza tym ćwiczę też z Mel B. może też znasz... pisałyśmy już kiedyś na ten temat...
powodzenia życzę!
31 lipca 2013 10:03 / 1 osobie podoba się ten post
Miło , Tali że znowu o górach piszesz . Messner to rzeczywiście kontrowersyjna postać . Zdobył Koronę Himalajów , ale drugi był Polak , J. Kukuczka . Dokonał tego tylko w rok później po Messnerze .Messner potrzebował na to 16 lat , Kukuczka tylko 8 .
31 lipca 2013 10:05
kruszynka1964

Boze drogi,dostalam wiadomosc od coreczki,ze poronila,powinnam byc teraz przy niej,trzese sie cala i rycze,zjezdzam dopiero za 19dni!!!

Kruszynka strasznie mi przykro!   Az brakuje słów... 
Pogadaj z firmą może uda Ci się zjechać wcześniej!
Trzymaj się! Jesteśmy z Tobą!
31 lipca 2013 10:16
Tali

Kruszynka strasznie mi przykro!   Az brakuje słów... 
Pogadaj z firmą może uda Ci się zjechać wcześniej!
Trzymaj się! Jesteśmy z Tobą!

W maju mialam tak samo Kruszynka!Trzymaj się ,dzwoń i wspieraj słowem -będąc tu tak niewie lemożemy czasem zrobic !Ale  córcia wie,ze jesteś z nią choć daleko.
31 lipca 2013 10:17 / 1 osobie podoba się ten post
Kruszynka , to bardzo smutne ! Ale dzwoń i jak najczęściej z córka rozmawiaj . Matka zawsze znajdzie odpowiednie słowa , aby córkę wesprzeć . A może , jak pisze Tali , uda Ci się wrócić wcześniej.!
31 lipca 2013 10:22
kruszynka1964

Boze drogi,dostalam wiadomosc od coreczki,ze poronila,powinnam byc teraz przy niej,trzese sie cala i rycze,zjezdzam dopiero za 19dni!!!

Jakże mi przykro Kruszynko . Sciskam Cie mocno!
31 lipca 2013 10:22 / 1 osobie podoba się ten post
Tali

No to myślałaś dość intensywnie, bo zwiekłam się na bieganie... hihi! MAm nadzieję, że dobrze Ci się na siłowni ćwiczyło!

Tali no widzisz pomogło moje myślenie,jutro też będe myślała,żebyś zwlekła się z wygodnego wyrka i nałapała parę km. dla zdrowotności,dziś ciepło więc dobrze mi się ćwiczyło,był ze mną Pan i 80 babcia,pomalutku ale sobie ćwiczyła,podziwiam ją,wytrwałości życzę.