Na wyjeździe #2

31 lipca 2013 18:43
Pisze do was od trzech dni jestem w Kampen na wyspie Sylt dotarłam bez większych przeszkód tylko połączenie kijowe bo czekałam aż sześć godz. w Hamburgu.Rodzina wyjechała na czas. W domu historia babka alkocholiczka mądrzejsze stażem koleżanki proszę o radę jak z nią postępować zdanie zmienia co chwile
31 lipca 2013 18:43
Pisze do was od trzech dni jestem w Kampen na wyspie Sylt dotarłam bez większych przeszkód tylko połączenie kijowe bo czekałam aż sześć godz. w Hamburgu.Rodzina wyjechała na czas. W domu historia babka alkocholiczka mądrzejsze stażem koleżanki proszę o radę jak z nią postępować zdanie zmienia co chwile
31 lipca 2013 18:43
Pisze do was od trzech dni jestem w Kampen na wyspie Sylt dotarłam bez większych przeszkód tylko połączenie kijowe bo czekałam aż sześć godz. w Hamburgu.Rodzina wyjechała na czas. W domu historia babka alkocholiczka mądrzejsze stażem koleżanki proszę o radę jak z nią postępować zdanie zmienia co chwile
31 lipca 2013 18:49
Ale zdanie o czym ?? Co chce jeść, co chce robić czy np. co myśli w danym momencie ?? To jest różnica. Ile pije ? Upija się czy pije codziennie czy jest podcięta ?? Mieszkasz z nią sama czy jest rodzina ??
No łatwo to nie będziesz mieć. Napisz coś, pomyślimy. 
 
31 lipca 2013 18:51
Tali

Hihi! Scarlet ja też często się zastanawiam, czy ze mną wszystko ok... ale to moje zamotanie z wiekiem narasta.... hehehe! 

oj to takich zamotanych jest nas więcej ale nie myście starsze dziewczyny że tylko my ,młodzi też potrafią być zamotani, to tylko życie. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny te zamotane i te nie .Hihi!!
31 lipca 2013 19:16 / 2 osobom podoba się ten post
ataner

Pisze do was od trzech dni jestem w Kampen na wyspie Sylt dotarłam bez większych przeszkód tylko połączenie kijowe bo czekałam aż sześć godz. w Hamburgu.Rodzina wyjechała na czas. W domu historia babka alkocholiczka mądrzejsze stażem koleżanki proszę o radę jak z nią postępować zdanie zmienia co chwile

pijąca alkoholiczka czy niepijąca?bo jesli pijąca to pozwol jej pić by sie zapila i nie zatruwala zycia nikomu!!!nienawidze alkoholikow
31 lipca 2013 19:17
Troche jeszcze zamotam opiekuje sie dziadkiem a babka jest na dokładkę dużo ma niestety do powiedzenia a przy tym trinkowaniu dużo miesza niemoge ustalić np.o której wieczorem dziadka obszykować bo jednego dnia mówi że wcześnie a drugiego że niewie o której więc zmuszona jestem czówać a jak przychodzę chodzi po ścianach pijana i nerwowa
31 lipca 2013 19:26 / 1 osobie podoba się ten post
1/zgłoś firmie sytuację i jeśli jest jeszcze jakaś rodzina im też!
2/do opieki dziadek?tak? To nim sie opiekujesz i to Ty decydujesz co i jak i kiedy !!!
3/ czy dziadek kumaty czy dementywny?to też istotne.W zależności od tego szczegóły opieki ustal z nim lub rodziną nie z babcia/nią się nie opiekujesz przecież/
4/Nie zwlekaj z powiadomieniem kogo trzeba -jeżeli to opóźnisz będzie wielkie zdziwienie ,że nic nie mówiłaś opd początku.
Napisz coś więcej jak to tam wygląda.
31 lipca 2013 19:31
kruszynka1964

Boze drogi,dostalam wiadomosc od coreczki,ze poronila,powinnam byc teraz przy niej,trzese sie cala i rycze,zjezdzam dopiero za 19dni!!!

Kruszynka, to smutna wiadomosc.
Teraz b. wazne, zebys miala staly kontakt z corka.
Pamietaj, ze tutaj masz przyjaciol.
 
 
31 lipca 2013 19:38
kaska_45

pijąca alkoholiczka czy niepijąca?bo jesli pijąca to pozwol jej pić by sie zapila i nie zatruwala zycia nikomu!!!nienawidze alkoholikow

alkoholizm to jest okropna choroba, nie życzę nikomu, jestem świadkiem jej przebiegu w rodzinie, ale mimo to zgadzam się, można alkoholika znienawidzić...albo po prostu mieć go tak dosyć, że niech się z nim dzieje co chce...
31 lipca 2013 21:02 / 2 osobom podoba się ten post
Wróciłam. Z podopiecznym. Oma jeszcze na imprezce. Małe wesele. Przewinęło się jakieś 80 osób. Patrząc na tych ludzi miałam wrażenie, że pościli od miesiąca, aby dziś właśnie się najeść. Ja, jako że tortów nie lubię - zjadłam kawałek ciasta drożdzowego z kruszonką - 3 godziny później pierś z indyka z grila z zieloną sałatą, pomidorki z mozarellą. Pysznie i zdrowo. Teraz piję miętę - bo lubię. Och - fajny dzięń dziś miałam.
Romanka, wpadnę i ja - o której?
31 lipca 2013 21:07 / 3 osobom podoba się ten post
Benita

Wróciłam. Z podopiecznym. Oma jeszcze na imprezce. Małe wesele. Przewinęło się jakieś 80 osób. Patrząc na tych ludzi miałam wrażenie, że pościli od miesiąca, aby dziś właśnie się najeść. Ja, jako że tortów nie lubię - zjadłam kawałek ciasta drożdzowego z kruszonką - 3 godziny później pierś z indyka z grila z zieloną sałatą, pomidorki z mozarellą. Pysznie i zdrowo. Teraz piję miętę - bo lubię. Och - fajny dzięń dziś miałam.
Romanka, wpadnę i ja - o której?

Ja byłam kiedyś na komuni to po 4 kawałki ciast brali,jak podali obiad to z 3 razy podchodzili po dokładki tu teraz gdzie jestem chodzimy czasami z dziadkami do restauracji na obiady gdzie jest szwedzki stół też to samo,nie dziwne że tyle u nich otyłych ludzi,chodż na ulicy więcej biegających niż u nas.
31 lipca 2013 21:10
Mamusia, dokładnie. Podchodzą do stołu wiele razy i za każdym razem full na talerzu, a talerz jak taca średniej wielkości....
31 lipca 2013 21:15 / 1 osobie podoba się ten post
Jak czytam,co piszecie dziewczyny to aż wierzyc mi sie nie chce.U mnie w domu jest tak,ze jak ktoś przychodzi w gosci to proszą malutka porcyjkę,jedzą malutkimi kęsami,powolutku,żeby na dłużej starczyło.
Udają ,ze apetytu nie mają,tylko z czego takie brzuchale....?
31 lipca 2013 21:19
Iwanilia, ale chyba w domu w Polsce !