Na wyjeździe #2

31 lipca 2013 21:56 / 1 osobie podoba się ten post
Andrea zakasałam rękawy i wzięłam się do roboty... ogarnęłam w garażu słoiki sprzed 23 lat, jutro z sąsiadem się tego pozbędę i poprasowałam trochę... Jakos tu w Taunusie  na wieczór całkiem przyjemnie się zrobiło, no ale jutro ma być już 32 stopnie i chyba się wygolę :) tu i ówdzie i pójdę na basen... A urlop był super i pogoda dopisała... tylko tęskno mi teraz za moim Kochaniem... opiszę nasze wyprawy jak natchnienie znajdę... A co do forum to czytam i czytam i końca nie widać... hihi!
A Tobie jak minęły dni w domku?  Fajnie miałyście na Waszym zlocie! Cieszę się, że się udało!
31 lipca 2013 21:59 / 3 osobom podoba się ten post
No dobra przyznam się: właśnie zżarłam michę lodów z melonem.... ale było pycha! Hehe jutro się w bikini nie zmieszczę! ;)
 
Jutro na obiad to chyba sałatkę owocową sobie zrobię, bo nie ma sensu gotować...
 
kurde coś mnie dziś tęsknota złapała...  miałam maile pisać, ale nie mam natchnienia...
31 lipca 2013 22:18 / 1 osobie podoba się ten post
Hehe! Do nowego centrum handlowego poszłam dzisiaj... nic ciekawego, bo nie wszystkie sklepy są jeszcze otwarte, ale cieszę się, że jest duża drogeria, więc co dzień można łazić i się perfumować hihihi!
 
A ten film z chęcią obejrzę! Jak wiedzę takie obrazy to dziękuję Bogu, że żyję tu i teraz i nie muszę takich okropności widzieć i przeżywać!
 
http://kultura.gazeta.pl/kultura/1,114438,14359993,Zrobili_film_fabularny_z_pokolorowanymi_kronikami.html#BoxKultTxt
31 lipca 2013 22:19 / 1 osobie podoba się ten post
efka66

alkoholizm to jest okropna choroba, nie życzę nikomu, jestem świadkiem jej przebiegu w rodzinie, ale mimo to zgadzam się, można alkoholika znienawidzić...albo po prostu mieć go tak dosyć, że niech się z nim dzieje co chce...

Smutne ale prawdziwe wiem cos o tym bardzo dobrze,moj eks to alkocholikBoze co ja przeszłam to jest ciezkie zeby opisac , a jak podałam sprawe do sadu o rozwod ,to zrobił z siebie kozła ofiARNEGO u mnie na okolicy!!! gadał niestworzone zeczy ale ja miałam to w czterech literkach!! w sadzie jak gadał bzdury sie pod nosem smiali,a mi było wstyd z z takim osobnikiem tyle lat sie meczyłam horror wiec jak teraz ktos mi mowi ze pije on czy ona od razu mowie nie czekac kopnac w d...e,beda obiecywac złote gory,ale to mrzonki!!!! I wiecie co jeszcze ja to ostanio mam pecha na wyjezdzie dzis mi sie zab ukruszył cholera jeszcze jednego nie skonczyłam a tu drugi do zrobieni Oby na tym sie skonczylo bo jeszcze pare dni mi zostało !!!!!
31 lipca 2013 22:29
Mamuela silna kobieta jesteś więc i z zębem dasz radę.Alkocholizm też znam moja matka z ojcem męczy się do tej pory,no ale teraz już nie pije zdrowie nie te,ale dzieciństwa nie wspominam dobrze.
31 lipca 2013 22:54
mamusia2

Mamuela silna kobieta jesteś więc i z zębem dasz radę.Alkocholizm też znam moja matka z ojcem męczy się do tej pory,no ale teraz już nie pije zdrowie nie te,ale dzieciństwa nie wspominam dobrze.

Oj oj zycie nas nie rozpieszcza, ale ja mowie ze jeszcze słonko dla mnie i podobnym zaswieci, tobie niestety dziecinstwa nie zwruci przykre ze musimy brac w tym czynny udział rodzic nie zdaje sobie sprawy ze robi dziecia krzywde,bedac z alkocholikiem!!! Dzis usłyszałam ponownie słowo kterda,moj dziadek to ma!!!ja wiem polska nazwe, prawidłowo pisze sie i czyta inaczej, ale nie chce mi sie szukac, juz kiedys było troche smiechu z ta katedra na forum Hogata opowidała,wiec nie bede sie powtarzac, pytam dzis rano  babki gdzi mi połorzyła woreczek na mocz, a ona ze smierdził juz nawet jak sie umyło i trzeba poczekac az przyjdze pilegniarka i przyniesie ta nieszczesna katedre !!! to czekam z ciekawoscia co to takiego ,a tu rozczarowanie katedra to najzyklejszy woreczek ktory podłancza sie do cewnika ile miałam z tym myslenia nie wiedziałam jak po niemiecku nazywa sie cewnik ale co tam teraz wiem sama do siebie sie smiałam i wspominałam opowiesc Hogatki, TYm akcentem pozegnam sie dobranoc wszystkim spokojnej nocy.Dobranoc:)))))))))))))))))))))
31 lipca 2013 22:56
Aż mnie wcięło, że dziś taki temat. Właśnie się dowiedziałam, że po 4 latach abstynencji mój tata znów chwycił za kieliszek. Cieszę się, że mnie nie ma w domu, bo znów bym próbowała coś działać, prosić a to przecież i tak o kant d.... I On mówi, że ja nie rozumiem, że alkoholizm to choroba. Rozumiem tylko albo chcę się leczyć albo nie! Jak nie to nie truj dupy
01 sierpnia 2013 06:06
judora

Aż mnie wcięło, że dziś taki temat. Właśnie się dowiedziałam, że po 4 latach abstynencji mój tata znów chwycił za kieliszek. Cieszę się, że mnie nie ma w domu, bo znów bym próbowała coś działać, prosić a to przecież i tak o kant d.... I On mówi, że ja nie rozumiem, że alkoholizm to choroba. Rozumiem tylko albo chcę się leczyć albo nie! Jak nie to nie truj dupy

Judora znam ten ból,mój ojciec moje dzieciństwo zamienił w piekło,teraz nie pije już dobrych 10 lat,bo mu zdrowie nie pozwala i u innych nawet kieliszek przeszkadza,on nigdy nie zrozumie że to dla jego dobra że powinnień rzucić,nie widzi w tym problemu i niestety tego nie przeskoczysz,dopiero poważna choroba może go obudzi,czego mu nie życzę,trzymaj się.
01 sierpnia 2013 06:09
Wstawać dziewczyny,szkoda dnia,za oknem budzi się słoneczko,ja pomimo nie przespanej nocy już wstałam,siłownia czeka,nie wiem jak załatwić problem ze zmienniczką przecież sama ją wybrał,no nic nie będę zaśmiecać tematu z samego rano,miłego,bezstresowego czwartku.
01 sierpnia 2013 07:10
Mam nadzieje,ze nie posluchalaas rady Kasi63 i kupilas Mleczko w pudelku.
01 sierpnia 2013 07:10
Dzien dobry 1 sierpnia, łał nowy miesiac zaczynamy kochani spokojnego dnia zycze, wyjezdajacym szerokosci anam wytrwalosc!:)))))))))))
01 sierpnia 2013 07:13
Witajcie z rana. Wczoraj niemalże do północy czekalam, aż podopieczna z imprezy wróci, dziś wstałam skoro świt, bo przybyła 7-latka do opieki. Pozbawia mnie ta praca snu - a to ciężko znieść. Zimno, pewnie z niewyspania... i na termometrze tylko 15 stopni. Miłego dnia wszystkim.
01 sierpnia 2013 07:17
ataner

Troche jeszcze zamotam opiekuje sie dziadkiem a babka jest na dokładkę dużo ma niestety do powiedzenia a przy tym trinkowaniu dużo miesza niemoge ustalić np.o której wieczorem dziadka obszykować bo jednego dnia mówi że wcześnie a drugiego że niewie o której więc zmuszona jestem czówać a jak przychodzę chodzi po ścianach pijana i nerwowa

Ataner, daj nam znać co postanowiłaś. Czy zgłosiłaś to firmie ??? Babka nie należy do Twoich obowiazków, zrób jak Ci Kasia63 wypunktowała. Napisz coś bo sama ciekawa jestem co z tego wyniknie. 
Ale okolice masz super !!!!
01 sierpnia 2013 08:02
Dzien dobry wszystkim miłego i spokojnego dnia wszystkim opiekunką życzę i wytrwałosci ... ja siedzę w domu to mi dobrze ale rozumię was w naszej pracy potrzeba dużo cierpliwosci.
01 sierpnia 2013 08:18
mamusia2

Judora znam ten ból,mój ojciec moje dzieciństwo zamienił w piekło,teraz nie pije już dobrych 10 lat,bo mu zdrowie nie pozwala i u innych nawet kieliszek przeszkadza,on nigdy nie zrozumie że to dla jego dobra że powinnień rzucić,nie widzi w tym problemu i niestety tego nie przeskoczysz,dopiero poważna choroba może go obudzi,czego mu nie życzę,trzymaj się.

Mamusiu trzymam się przede wszystkim dlatego, że jestem 1000 km od domu a poza tym i tak nie udało by mi się nic zrobić.
 
Kawka prawie wypita, życzę Wszystkim miłego dnia, ochłodziło się więc jest szansa na pracę bez wylewania potu :)