A zawsze udaje się Wam skontaktować ze zmienniczkami przed przyjazdem na stelle?
A zawsze udaje się Wam skontaktować ze zmienniczkami przed przyjazdem na stelle?
Od czasu wspłpracy z HE ani razunie udalo mi sie pogadac ze zmienniczką ale to niby one nie mają ochoty:-) bo ja chętnie :-)
Ja jestem odmiennego zdania nie chce zeby poprzedniczka mi zapelniala lodowke bo ja jem to co ja lubię.Nie jadam wędlin,mięsa moje menu to warzywa, owoce,dobre sery,ryby i ich przetwory.Mam ochotę to kupuje i zjadam swieze.Nigdy też nie ustalam regł,uponiewaz jade do staszej chorej osoby a ona juz swoje reguły ma staram sie wpasowac albo co nie co zmienić.Moje babcie sa rozpuszczone na maksa i dlatego dobrze nam sie wspolnie zyje i spedza czas.Moja obecna zmienniczka jest podobnego zdania.A ja w takim stanie zostawie dom w jakim zastalam.Może bedzie nastepny raz na tej Stelli, a moze nie.Czas pokaze.
Ja już prawie pełnoletnia w opiece jestem jeszcze troche i torta sobie postawie i 18 świeczek w nim.Dlaczego moja zmienniczka ma jesc mrozonki? wypracowałam sobie sposob i tak jest dobrze.Widocznie nie tylko mnie pasi, bo na forum są moje zmienniczki i jak dotąd nie napisały, ze cos było nie tak.
Mnie tam wsio rybka jak zmienniczka chce to nawet zakupy jej zrobie,ale sobie robie sama.Pozwalam,bo szybciej dotrę do pdp nie dyscyplinowaniem go ale zrozumieniem.Poszukaj chociaz jeden wpis moj na poskarzyjkach w ktorym piszę,że nie daje rady albo ze jest mi cieżko.Kazda ma swoje metody ja twoich nie potepiam.Pracuj jak uwazasz.
Od czasu wspłpracy z HE ani razunie udalo mi sie pogadac ze zmienniczką ale to niby one nie mają ochoty:-) bo ja chętnie :-)
A ciekawi mnie jeszcze, może byłyście w takiej sytuacji... biorę pod uwagę oczywiście to, że są warunki do takiego manewru, wy już wyjeżdżacie, zmienniczka już jest a Wy możecie dzien lub dwa jeszzce zostać na... zakupy, zwiedzanie? wiadomo, ze wtedy juz bezpłatnie
Jak popracujesz troszkę to będziesz wiedzieć, że po przepracowanym pewnym okresie chce się już jak najszybciej wrócić do "swoich". Na zwiedzanie czasem jest czas w tzw. wolnym czasie. A jak go nie ma to też raczej woli się już uwolnić z tego domu i od tej PDP. Choćby była jak najmniej konfliktowa i rodzina miła.
Podpięłam się pod tego posta , bo ciut krótszy , ale też tak miałam ,że "frymuśnej zmienniczce " kupiłam kawę i to lepszą i droższą niż ja piłam a ona spytała : " co za gówno jej kupiłam ? " ....
Barbara a moze my te same zmienniczki mialysmy :-) :-) :-) :-) :-) :-)
A ciekawi mnie jeszcze, może byłyście w takiej sytuacji... biorę pod uwagę oczywiście to, że są warunki do takiego manewru, wy już wyjeżdżacie, zmienniczka już jest a Wy możecie dzien lub dwa jeszzce zostać na... zakupy, zwiedzanie? wiadomo, ze wtedy juz bezpłatnie
..Ona z tej " największej agencji " ..:)))..... i strasznie BIO , awokado , łososie , srosie i inne gady ....
..Ona z tej " największej agencji " ..:)))..... i strasznie BIO , awokado , łososie , srosie i inne gady ....