28 maja 2014 13:58 / 2 osobom podoba się ten post
greenandyZadzwonilam do domu i na pewno mnie tam nie ma,bo pies odkad wyjechalam nie je.Kurde niedobrze
Juz nie jest mi do śmiechu i żartów:(
Nie zamartwiwj się....przez kilka pierwszych wyjazdów będzie tak miał...potem nastąpi faza demonstracji,że jest na Ciebie obrażony,czyli po po Twoim powrocie najpierw się nacieszy Tobą...weźmie to,co mu z łakoci psich kupiłaś...a gdy już zeżre i nacieszy się Tobą, to ostentacyjnie przyklapnie do stóp tego, z którym zazwyczaj zostaje w trakcie Twoich wyjazdów....ale uwaga!!! przyklapnie odwrócony pupcią do Ciebie...nie będzie reagował na Ciebie i pozostanie OBRAŻONY do następnego poranka:))) będziesz miała kilka takich cyklów ,a potem juz będzie normalnie,bo pies w koncu pogodzi się z faktami. Miała tak moja znajoma,ale myślałam,że to ten jej pies tak ma...ale mój miał to samo,teraz jest we fazie pogodzenia się z faktem,że jestem i nie ma mnie...a potem znowu jestem , a w tedy wszędzie razem jeździmy...pokłócę czasem z nim na parkingach,lub pod domem, gdy udaje że nie słyszy gdy go wołam,ale co tam,kto się lubi -ten się czubi... Tak,że nie panikuj...psy reagują różnie....mój na początku nie jadł, a teraz jak pytam męża ,czy Fido je, to słyszę,żę nakarmić go nie można...prawie bulimia:))) Pozdrawiam Ciebie i Twojego psa.