Dla tych co maja doła

04 października 2014 21:01
mozah aM

Masz wspaniałą córkę - bądź z niej dumna ! To największy chyba dar , jaki można dać  innemu człowiekowi - własną krew .W dodatku człowiekowi całkiem obcemu. A jest przecież  Twoja córka taka młoda ! Wiem za to , po kim ma wrażliwość .
 

Dzieki kochana, już pobrali 550 ml. Dumna z niej jestem, pomaga, ale sama może tez kiedyś krwi potrzebować i nie wiem co wtedy bedzie. Myślisz, że po mnie to ma ? Wydaje mi się, że ja taka zimna jestem.
04 października 2014 21:56
No przestań, w nocy wszystkie koty są czarne. Kasiu ,co się dzieje ?
04 października 2014 21:58
No nie strasz mnie,ja mam co noc koszmary,az sie boje co się może wydarzyc....
Mam tylko nadzieję,ze nie Twój rozwód.
04 października 2014 21:59
ivanilia40

No nie strasz mnie,ja mam co noc koszmary,az sie boje co się może wydarzyc....
Mam tylko nadzieję,ze nie Twój rozwód.

niestety..........wszystko jest do d............
04 października 2014 22:01 / 5 osobom podoba się ten post
kasiachodziez

niestety..........wszystko jest do d............

Trudno pocieszac,jak nie zna się szczególów,ale pamiętaj,że coś co wydaje się końcem świata z perspektywy czasu jest zbawieniem. Trzymaj się kochana.
04 października 2014 22:17 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Trudno pocieszac,jak nie zna się szczególów,ale pamiętaj,że coś co wydaje się końcem świata z perspektywy czasu jest zbawieniem. Trzymaj się kochana.

zgadzam się
05 października 2014 00:32 / 1 osobie podoba się ten post
Też mam doła, nie tak cięzki kaliber jak Kasia, ale chce mi krzyczeć! Dół, wściekłość z odrobiną bezsilności.
05 października 2014 07:33 / 4 osobom podoba się ten post
nianta

Też mam doła, nie tak cięzki kaliber jak Kasia, ale chce mi krzyczeć! Dół, wściekłość z odrobiną bezsilności.

Glowa do gory trza usiasc i pomyslec troszke znalezdz w swoim zyciu pozytywne wibracje ,dostrzec choc by male elementy ,ktore nas ciesza,musimy cieszyc sie z drobnostek doceniac to co sie ma a ja zawsze mowie sobie dobrze ze mnie zdrowie dopisuje to najwazniejsze ,bo jak jest to i problemy mozna wszystkie rozwiazac a bynajmniej znalezdz wyjscie bo zawsze ono jest (albo przez okno ,albo przez drzwi)-to juz tak zartobliwie.
05 października 2014 07:47 / 2 osobom podoba się ten post
Ja też się tu zapisuję,ale jak czytam inne posty,to nie jestem sama,mnie juz trzyma 5 dzień,chyba z nerwów ugryzę sama siebie
05 października 2014 07:55 / 3 osobom podoba się ten post
Ej!!! Dziewczyny co wy!!!! Co to za klub???? zdołowanych? Nieeeee, no Wy żeście czegoś najadły u Pdp?? Wy baby nie dacie rady? Mam nadzieję, że to chwilowe::))))))))))DDDDDDDDDDDD
 
 
 
Pssss...tuuuu są faceci......
05 października 2014 07:59 / 1 osobie podoba się ten post
Ja dziś jestem niebezpieczna,aż się sama siebie boję,o matulu..chyba mi się coś z głową porobiło
05 października 2014 10:53 / 9 osobom podoba się ten post
Wiecie co? Doszłam do wniosku że doły są nam bardzo potrzebne.
Wpadamy mianowicie do takiego doła, siedzimy w nim jakiś czas a potem z konieczności życiowej szukamy wyjścia z niego, bo po prostu nie możemy tam dłużej wytrzymać. I w ten oto sposób po każdym kolejnym wyjściu z takowego dowiadujemy się że jesteśmy cholernie silni i nie do powalenia. Bo zazwyczaj wyłazimy o własnych siłach, nieraz ostatnich, ewentualnie przy pomocy czyjejś życzliwej dłoni (ale największy wysiłek wykonujemy sami). Pokonując te przeciwności stajemy się odporniejsi na kolejne baty od losu. No a że te baty bolą to już niestety - wpisane w księdze życia...
Kto potrzebuje jakiegokolwiek wsparcia, dobrego i ciepłego słowa, kawałka ramienia do przytulenia (babskie wcale nie jest gorsze od męskiego) to zapraszam! Serce na dłoni mam wielkie, dla każdego wystarczy!!!
05 października 2014 11:28
agamor

Ej!!! Dziewczyny co wy!!!! Co to za klub???? zdołowanych? Nieeeee, no Wy żeście czegoś najadły u Pdp?? Wy baby nie dacie rady? Mam nadzieję, że to chwilowe::))))))))))DDDDDDDDDDDD
 
 
 
Pssss...tuuuu są faceci......

W De chandra mnie bardziej dobija jak przeglądam zdjęcia moich najbliższych, dlatego właśnie ustawiłam inne tło pulpitu /cześniej miałam fotkę mojego syna/. Owszem, czasami przeglądam galerię, ale to żle na mnie wpływa, ronię łzy ((((
05 października 2014 17:12 / 3 osobom podoba się ten post
Nie mam czasu na "doly" wlasnie "wrocilam " z Bermudow .Miasto Hamilton( nawet nie wiedzialam ,ze takie jest ) z hotelu Prinz .Musze sie śpieszyc bo ...do kolacji mam jeszcze odwiedzic plantacje trzciny cukrowej (ktora miala moja podopieczna ) w Brazylii .Tymczasem .:):) ,Ja to mam "zycie " ,tak dalekie podroze chociaz w internecie zwiedze.Piekne zycie mieli co nie ktorzy .Nie zazdrosze ,ciekawa mam prace z moja podopieczna ( lezaca).
05 października 2014 19:03
Jest mi tylko troszkę smutno,ponieważ mam słaby kontak z rodziną,córka podopiecznego zapomniala mi doładować telefon,a przez skype nie mogę rozmawiać, internet jest za wolny i cały czas zanika głos,nawet wtedy gdy wyłączę kamerkę.No cóż będzie lepiej.