Sa trzy rodzaje dolow-doly, padoly i wadoly. Do ktorej byscie sie zaliczyly?
Sa trzy rodzaje dolow-doly, padoly i wadoly. Do ktorej byscie sie zaliczyly?
Na marnym padole w glebokim dole wadole:-((wadole a co.to?
A ja jestem w swoim grajdole-)
Nooooo,w dziupli chyba:)Zima idzie:)Wiewiórki liczą zapasy:)
Dzis to ja mam dola,az glowa boli.Jak zaczelo sie rano ,to godzine temu nastapil koniec.Nie dobrze siedziec,nie dobrze lezec, tu za ciasno,tam za luzno,za goraco,to za zimno, spacerowac nie dobrze,nic nie dobrze.Nerwy psuc to dobrze. Maja talenciki co niektorzy pdp.Oj maja.
Ja mam ogromnego doła,a wszystko przez sytuację finansową,i zupełnie nie wiem co zrobić? może ktoś był w podobnej sytuacji,to coś poradzi,problem polega na tym,ze moja połówka ,ktora została w domu,albo nie ma pojęcia jak zarządzać kasą,albo jest rozrzutny,awantura jest na tym tle bardzo czesto,i jestem już zmęczona tą sytuacją,nadmienie,ze na 2 osoby zostaje w domu na zycie ok,1300 zł i uważam że to nie jest mało,więc zrobiłam krok drastyczny,założyłam nowe konto,i tam przelałam pieniądze,i się zaczęlo dopiero,mamy mieć rachunki na pół,żywić się osobno,itp.mój mąż wściekł się okropnie,już nie wiem co robić?dodam ,ze tylko na tym tle są awantury,chyba że zostaje mi szukać pracy na miejscu,mój mąż pracuje,och życie mój dół się pogłebił,sory że wylałam to na papier,ale chętnie dowiem się ,może zrobiłam żle?
Ja mam ogromnego doła,a wszystko przez sytuację finansową,i zupełnie nie wiem co zrobić? może ktoś był w podobnej sytuacji,to coś poradzi,problem polega na tym,ze moja połówka ,ktora została w domu,albo nie ma pojęcia jak zarządzać kasą,albo jest rozrzutny,awantura jest na tym tle bardzo czesto,i jestem już zmęczona tą sytuacją,nadmienie,ze na 2 osoby zostaje w domu na zycie ok,1300 zł i uważam że to nie jest mało,więc zrobiłam krok drastyczny,założyłam nowe konto,i tam przelałam pieniądze,i się zaczęlo dopiero,mamy mieć rachunki na pół,żywić się osobno,itp.mój mąż wściekł się okropnie,już nie wiem co robić?dodam ,ze tylko na tym tle są awantury,chyba że zostaje mi szukać pracy na miejscu,mój mąż pracuje,och życie mój dół się pogłebił,sory że wylałam to na papier,ale chętnie dowiem się ,może zrobiłam żle?
Ja miałam podobną sytuacje mam dwoch synów i corke ,mąż pracuje ale lubi wydawac na swoje wieczne potrzeby głownie zwiazane z jego hobby a synowie to dopiero mają potrzeby głowa mała i wciąż brakowało kasy a ja pracuje pracuje i co i wracam a kasy prawie zero.Wpadłam na pewien pomysł mam bardzo oszczedną córke i jej po wspolnych rozmowach powierzyłam gospodarowanie kasą i jestem w szoku jak to sie swietnie sprawdza odpukac teraz wszystko chodzi jak w zegarku i budzet sie zgadza.
u mnie własnie chodzi o to że pracuję i pracuję i efektów nie ma,dlatego jestem zła,a mąż obrażony na cały swiat,chyba bedzie rozwód,bo gotowanie osobno,jedzenie osobno,tak się wczoraj zemścił,dobrze ze dzielił nas laptop,poza tym wszystko jest dobrze,chyba uraziłam męskie ego
Ja mam ogromnego doła,a wszystko przez sytuację finansową,i zupełnie nie wiem co zrobić? może ktoś był w podobnej sytuacji,to coś poradzi,problem polega na tym,ze moja połówka ,ktora została w domu,albo nie ma pojęcia jak zarządzać kasą,albo jest rozrzutny,awantura jest na tym tle bardzo czesto,i jestem już zmęczona tą sytuacją,nadmienie,ze na 2 osoby zostaje w domu na zycie ok,1300 zł i uważam że to nie jest mało,więc zrobiłam krok drastyczny,założyłam nowe konto,i tam przelałam pieniądze,i się zaczęlo dopiero,mamy mieć rachunki na pół,żywić się osobno,itp.mój mąż wściekł się okropnie,już nie wiem co robić?dodam ,ze tylko na tym tle są awantury,chyba że zostaje mi szukać pracy na miejscu,mój mąż pracuje,och życie mój dół się pogłebił,sory że wylałam to na papier,ale chętnie dowiem się ,może zrobiłam żle?