Dla tych co maja doła

19 października 2014 17:21 / 5 osobom podoba się ten post
dziekuje za wszystkie posty,przeczytałam je uważnie ,zobaczę co będzie,dół już jest opanowany
22 października 2014 12:00 / 2 osobom podoba się ten post
Dol do dola i po dole .
04 listopada 2014 21:03
Nie chce juz tu byc.
I niech nikt mi nie mowi, ze jestem wolnym czlowiekiem.
04 listopada 2014 21:05 / 1 osobie podoba się ten post
amelka

Nie chce juz tu byc.
I niech nikt mi nie mowi, ze jestem wolnym czlowiekiem.

Amelka,tez mam dziś doła-no może dołka,jak zwykle po 2 tyg.
04 listopada 2014 21:11 / 2 osobom podoba się ten post
amelka

Nie chce juz tu byc.
I niech nikt mi nie mowi, ze jestem wolnym czlowiekiem.

tu w de nie jestes wolnym czlowiekiem...ja tez nie.najgorsze dla mnie w tej robocie jest to ze mam zakradziona wolnosc..
04 listopada 2014 21:13
ania52

tu w de nie jestes wolnym czlowiekiem...ja tez nie.najgorsze dla mnie w tej robocie jest to ze mam zakradziona wolnosc..

Prawda,zawsze trzeba sie dostosować do nowej sytuacj,do choroby PDP....a ja mam doła już miesiąc i zostanie mi do końca pobytu,ale odreaguję (pozytywnie) w domu...głowa do góry...
04 listopada 2014 21:16
To ja jestem przepraszam chyba jakaś inna ??? Bo nie narzekam , nie mam doła i mi się tu podoba ... hmm!!! może coś ze mną nie tak ?? a nie mam naście lat :)))
04 listopada 2014 21:23
Ciotka

To ja jestem przepraszam chyba jakaś inna ??? Bo nie narzekam , nie mam doła i mi się tu podoba ... hmm!!! może coś ze mną nie tak ?? a nie mam naście lat :)))

Halo halo,mnie też się cały poprzedni rok podobało...okolica (widok Alp z okna) i ludzi miałam wokół miłych. Ateraz okolica taka sobie i ludzie też ...
04 listopada 2014 21:23 / 4 osobom podoba się ten post
wiewiorka

Amelka,tez mam dziś doła-no może dołka,jak zwykle po 2 tyg.

Nie miewam dolkow. Nie wiem co to jest.
Po prostu od tygodnia mam z malymi przerwami brak internetu i nie wytrzymalam.
A mam bardzo wazna sprawe do zalatwienia.
Najzwyczajniej w swiecie uparlam sie i jak mantra przez pol dnia wolam o dostep do netu.
Cala rodzinke postawilam na nogi wlacznie z PDP. Dosc juz. Tez mam swoje tematy i sprawy do zalatwienia, nie jestem jakas maszyna czy robotem.
Mam potrzeby jak kazdy normalny Niemiec.
Ot i co. Co najwyzej jutro kaza pakowac mi walizki, co niniejszym uczynie.
Ale co internet mam to mam.
I nikt mi nie powie, ze oplaca sie byc potulnym jak ciele.
Ale zobaczymy co jutro dzien przyniesie.
 
 
04 listopada 2014 21:26
amelka

Nie miewam dolkow. Nie wiem co to jest.
Po prostu od tygodnia mam z malymi przerwami brak internetu i nie wytrzymalam.
A mam bardzo wazna sprawe do zalatwienia.
Najzwyczajniej w swiecie uparlam sie i jak mantra przez pol dnia wolam o dostep do netu.
Cala rodzinke postawilam na nogi wlacznie z PDP. Dosc juz. Tez mam swoje tematy i sprawy do zalatwienia, nie jestem jakas maszyna czy robotem.
Mam potrzeby jak kazdy normalny Niemiec.
Ot i co. Co najwyzej jutro kaza pakowac mi walizki, co niniejszym uczynie.
Ale co internet mam to mam.
I nikt mi nie powie, ze oplaca sie byc potulnym jak ciele.
Ale zobaczymy co jutro dzien przyniesie.
 
 

Ty lepiej sprawdż czy pod domem nie ma jakiś lochów BRRRYY!!! ja bym się w nocy spakowała i w nogi :///
04 listopada 2014 21:33 / 1 osobie podoba się ten post
Ja przez pierwszy miesiąc nie miałam internetu ale był rower :)) więc zjeżdziłam i zwiedziłam Bremen :)) Czuje się tutaj teraz jak u siebie , bo poznałam okolicę i nie jest mi obca ..I taka nasza natura człowiecza , że to co nam obce to nie przyjazne :/ Więc na rowery dziewczyny i do chol..y z tym internetrm :))
04 listopada 2014 21:36
Ciotka

Ty lepiej sprawdż czy pod domem nie ma jakiś lochów BRRRYY!!! ja bym się w nocy spakowała i w nogi :///

Zrob to. Przeciez Tobie nie zabraniam.
04 listopada 2014 21:37 / 1 osobie podoba się ten post
Ciotka

Ja przez pierwszy miesiąc nie miałam internetu ale był rower :)) więc zjeżdziłam i zwiedziłam Bremen :)) Czuje się tutaj teraz jak u siebie , bo poznałam okolicę i nie jest mi obca ..I taka nasza natura człowiecza , że to co nam obce to nie przyjazne :/ Więc na rowery dziewczyny i do chol..y z tym internetrm :))

Nigdy nie siedzę cały dzień w internecie,ale właśnie są czasem sprawy które na odległość da się załateić przez internet.Dlatego powinniśmy mieć do niego dostęp.A ja polecam piesze spacery-dłuuuuugie-))))))
04 listopada 2014 21:40 / 3 osobom podoba się ten post
Ciotka

Ja przez pierwszy miesiąc nie miałam internetu ale był rower :)) więc zjeżdziłam i zwiedziłam Bremen :)) Czuje się tutaj teraz jak u siebie , bo poznałam okolicę i nie jest mi obca ..I taka nasza natura człowiecza , że to co nam obce to nie przyjazne :/ Więc na rowery dziewczyny i do chol..y z tym internetrm :))

Rower tez mam. Jezdze bardzo duzo.
Internet potrzebuje, bo mam bardzo wazny temat do zalatwienia wlasnie za pomoca netu.
Musze wymienic pewne informacje i przeslac dokumenty. Ustalic terminy.
Po to potrzebny mi internet. Nie jestem od niego uzalezniona. Ale o swoje sprawy dbac musze.
k.p.w.?
04 listopada 2014 21:43 / 1 osobie podoba się ten post
Ciotka

To ja jestem przepraszam chyba jakaś inna ??? Bo nie narzekam , nie mam doła i mi się tu podoba ... hmm!!! może coś ze mną nie tak ?? a nie mam naście lat :)))

Kazdy jest  inny. nie ma dwoch takich samych rzeczy, osob, dni...itd.