Dla tych co maja doła

19 października 2014 10:04 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Nie przejmuj się , rozwodu nie będzie , pogadacie i się wszystko unormuje - będzie tak jak Ty chcesz , bo takie masz prawo !.... Eluchna , zazdroszczę Ci gospodarnej córki !!!!..... Moja cholernica jedna nie dostanie moje karty w życiu !!!!... Kocham jak nie wiem co ! ale trzeżwo patrzę , oj , miała by o czym podyskutować z dziewczynami na " zakupach " , jeszcze jak matka dała by kartę !!!!.... Wolę jednak mojego mana jako księgowego mafii !.......Wiecie , że nie za bardzo lubię s....ć we własne gniazdo , ale wczoraj wieczorem już mi się przelało , że wyłączyłam komórki ( n-ru domowego manowi nie podałam - bystra jestem ! ) , odrzucałam skypa , więc mój man napisał mi na niego sms-a , że " wykreśla mnie ze swoich znajomych na skypie "...... Jeżżuuuu, jedna Wichurrka wykreśliła mnie gdzieś tam ze swoich znajomych , teraz "rodzony chłop "....jakaś trefna chyba jestem !!!!.....Ludzieeee , co ja takiego złego zrobiłam , że mnie nikt nie lubi !!!!!....Dziś rano smyrnęłam najpierw " odpowiednie pisemko " do starego a niedawno gadałam na skypie - już mnie przywrócił do znajomych ! ale co przeczytał to już jego a pózniej co usłyszał !!!!!!!!!...... Jak macie córki to uważajcie na " jedynaków " ja za takowego się wydałam !!!!!!!!-:))))))))))

19 października 2014 10:05 / 3 osobom podoba się ten post
nianta

Ja nie mam jedynaka, ale za to to był jedyny synuś w babińcu. Jak go poznałam , to w ogóle taki ważniak, a mama mimo , że na niego wrzeszczała , to kryjomu się nad nim trzęsła;) już im przeszło:)

Teściów to ja miałam najwspanialszych na świecie !... Na pewno się o niego bali , bo urodzony w " dziadkowskim " ich wieku , czyli mama 45 a tata 58 lat ! Nawet jedna z kuzynek kiedyś wyznała , że rodzina podejrzewała , że go adoptowali , ale jak " dojrzał " to stał się z wyglądu jak blizniaczy brat jednego z kuzynów i skończyły się podejrzenia ..... Rozpieszczony do " cna " , bo jak tesciowa mi opowiadała , że byli już za starzy na rodziców , nie mieli cierpliwości , więc co tylko zamarzył to miał . To jest kochany człowiek , ale ja mu zawsze powtarzam , że jedynakiem to przestał być z chwilą kiedy urodziło się nasze pierwsze dziecko , aleeeeeee !..... Przysłowie pasujące do tego tematu : " Czego Jaś się nie nauczył tego Jan nie będzie umiał "....-:))))))))
19 października 2014 10:05 / 1 osobie podoba się ten post
kasiachodziez

Ja też :)
19 października 2014 10:15 / 4 osobom podoba się ten post
nianta

Ja też :)

A wezta Wy mnie w kółeczko , jak na jakim spotkaniu " A A " i powtarzajta " kochamy cię , Baśka " !!!!!..... Dla jasności : nigdy na żadnym spotakaniu " A A " nie byłam - jeśli piję to z umiarem !...na zadnym innym np. psychoterapii też nie - na filmach widziałam , że się tak chwytają za rączęta i po kolei mówią -:)))))))))))).... idę się umyć i przyodziać , mam nadzieję , że będzie dziś " wizytacja " personalnego a mam dużo do wywalenia prosto w ślepia ! O ! .....-:)))))))))))
19 października 2014 10:19 / 9 osobom podoba się ten post
Ja przeczytałam jakie problemy macie moje drogie koleżanki z kasą,to tym bardziej cieszę się,ze jestem sama,a mieszkam z córką i wnukiem.Moja córcia jest bardzo oszczędna,pomimo,że zarabia bardzo mało 1000zł +alimenty,to zaoszczędziła,na tyle,iż na koncie jest jeszcze wypłata z poprzedniego wyjazdu i zaraz będzie plus 6 tygodni za bieżący wyjazd.Cieszę się,że mam tak oszczędną córkę,tym bardziej że musimy remont mieszkanka zrobić.Zaczęłyśmy od wstawienia dzwi wejściowych,ponieważ stare miały juz 35 lat.No i dalej pomalutku trzeba działać.
19 października 2014 10:19 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

A wezta Wy mnie w kółeczko , jak na jakim spotkaniu " A A " i powtarzajta " kochamy cię , Baśka " !!!!!..... Dla jasności : nigdy na żadnym spotakaniu " A A " nie byłam - jeśli piję to z umiarem !...na zadnym innym np. psychoterapii też nie - na filmach widziałam , że się tak chwytają za rączęta i po kolei mówią -:)))))))))))).... idę się umyć i przyodziać , mam nadzieję , że będzie dziś " wizytacja " personalnego a mam dużo do wywalenia prosto w ślepia ! O ! .....-:)))))))))))

.......I tak zrób ,wywal prosto bez owijania w bawelne.Trzymam kciuki , dasz rade ,TYLKO nie wycofuj sie z "postanowionego"
19 października 2014 10:23 / 6 osobom podoba się ten post
zosia_samosia

.......I tak zrób ,wywal prosto bez owijania w bawelne.Trzymam kciuki , dasz rade ,TYLKO nie wycofuj sie z "postanowionego"

No widzisz jaka ja jestem ? już miałam się myć a tu jeszcze odpisać trzeba ! Zosia , wywalę wszystko co mi na duszy leży i powiem jasno : albo leki albo nie wracam !....idę się myć , bo zaczynam cuchnąć .....ale jeszcze najpierw na papieroska - jak śmierdzieć to na całego , co mi tam ! -:))))))))))
19 października 2014 10:30 / 7 osobom podoba się ten post
Czytając Wasze wypowiedzi utwierdzam sie tylko w przekonaniu, że mam wspaniałego męża. Jest na rencie, mimo szyn w kręgosłupie lędźwiowym i szyjnym, ciągle pracuje, dorabia i...oszczędza. Mamy wspólne konto i po moim powrocie z DE saldo jest zmniejszone tylko o rachunki, które ja płacę przez internet. Na swoje utrzymanie zarabia sam:). A, i jeszcze kupuje jedzenie dla kota...Kot też mu często coś przynosi hihi. Dodam tylko, że dzieci mam dorosłe, są na swoim utrzymaniu, ba - czasami rodziców wspomogą!
19 października 2014 10:56 / 1 osobie podoba się ten post
nianta

Ja nie mam jedynaka, ale za to to był jedyny synuś w babińcu. Jak go poznałam , to w ogóle taki ważniak, a mama mimo , że na niego wrzeszczała , to kryjomu się nad nim trzęsła;) już im przeszło:)

Moja teściowa zawsze mówiła : od głodu, ognia, wojny i jedynaków zachowaj mnie Boże. A sama ma za męża jedynaka i na dodatek bardzo się kochają . To ja się mu czasami dziwiłam, że on z nią wytrzymuje
19 października 2014 11:13 / 8 osobom podoba się ten post
U mnie mąż ma dostęp do wspólnego konta, ale korzysta z tego sporadycznie ,bo sam pracuje.Wierzę mu i wiem ,że sięga po kasę tylko w nagłej potrzebie.On prowadzi całą buchalterię czyli opłaty ,rachunki itp.Nie ma sprzeczek o pieniądze i myślę ,że tak zostanie.
19 października 2014 11:21 / 10 osobom podoba się ten post
kotek

Ja mam ogromnego doła,a wszystko przez sytuację finansową,i zupełnie nie wiem co zrobić? może ktoś był w podobnej sytuacji,to coś poradzi,problem polega na tym,ze moja połówka ,ktora została w domu,albo nie ma pojęcia jak zarządzać kasą,albo jest rozrzutny,awantura jest na tym tle bardzo czesto,i jestem już zmęczona tą sytuacją,nadmienie,ze na 2 osoby zostaje w domu na zycie ok,1300 zł i uważam że to nie jest mało,więc zrobiłam krok drastyczny,założyłam nowe konto,i tam przelałam pieniądze,i się zaczęlo dopiero,mamy mieć rachunki na pół,żywić się osobno,itp.mój mąż wściekł się okropnie,już nie wiem co robić?dodam ,ze tylko na tym tle są awantury,chyba że zostaje mi szukać pracy na miejscu,mój mąż pracuje,och życie mój dół się pogłebił,sory że wylałam to na papier,ale chętnie dowiem się ,może zrobiłam żle?

Jeśli uważasz, że Twój mąż jest rozrzutny to zostaw oddzielne konta. Nie jesteś jego mamusią aby na niego pracować, a i on już dawno przestał być dzieckiem. To on powinien być dla Ciebie oparciem, a nie okradać Cię z każdego zarobionego grosza. A co będzie jeśli zachorujesz i będziesz potrzebować pieniędzy na lekarzy i leki ,a konto będzie p uste ? Mąż pomoże Ci ? Czy tylko bezradnie rozłoży ręce ? Rozwodu nie będzie. Ma z Tobą zbyt dobrze, strzeliby sobie w kolano. Jesteś w Niemczech, obserwujesz też życie tutaj i ichnią mentalność. Wyobrażasz sobie Niemkę na swoim miejscu ? Żadna z nich by się tak nie zachowała, najwyżej wybranek dostałby sam kopa w cztery litery. Synowa mojej kochanje pdp z Cuxhaven, po śmierci męża- syna mojej pdp- związała się z pewnym lekarzem, majętnym człowiekiem. Zostawiła go bez sentymentu po 22-dwóch latach wspólnego życia. Dlaczego? Pan już jest schorowany, ma wszczepione bajpasy. Doszła do wniosku, że albo jej płaci 300 euro kieszonkowego miesięcznie albo bye,bye. Pan stwierdził, że to za dużo więc odeszła mówiąć, że jeśli to jest za dużo to niech sobie zatrudni pomoc domową. My jeszcze musimy wiele się nauczyć. Tak niestety zostałyśmy wychowane, że dajemy się wykorzystywać tak w domu jak i w pracy i mamy się w dodatku cieszyć, że jesteśmy potrzebne.
19 października 2014 11:40 / 7 osobom podoba się ten post
U nas nie ma tego problemu a nawet rzekłabym jest odwrotny:)Często muszę męża namawiać ,żeby coś sobie kupił na co ma chętkę od dawna.Ale generalnie to ze względu na kredyt ,który chcemy jak najszybciej spłacić żyjemy dość oszczędnie,wszystkie nadwyżki idą do banku albo inwestujemy w konieczne poprawki domowe..Wyjątkim był ostatnio samochód i to tylko dlatego ,że stary już na ostatnich kołach jeździł:)Ale odkąd wyjeżdżam 4,5 roku udało sie "nadpłacić " 2 lata kredytu:):):):)Wszystko ine to wydatki tzw.konieczne.
19 października 2014 13:30 / 4 osobom podoba się ten post
kotek

Ja mam ogromnego doła,a wszystko przez sytuację finansową,i zupełnie nie wiem co zrobić? może ktoś był w podobnej sytuacji,to coś poradzi,problem polega na tym,ze moja połówka ,ktora została w domu,albo nie ma pojęcia jak zarządzać kasą,albo jest rozrzutny,awantura jest na tym tle bardzo czesto,i jestem już zmęczona tą sytuacją,nadmienie,ze na 2 osoby zostaje w domu na zycie ok,1300 zł i uważam że to nie jest mało,więc zrobiłam krok drastyczny,założyłam nowe konto,i tam przelałam pieniądze,i się zaczęlo dopiero,mamy mieć rachunki na pół,żywić się osobno,itp.mój mąż wściekł się okropnie,już nie wiem co robić?dodam ,ze tylko na tym tle są awantury,chyba że zostaje mi szukać pracy na miejscu,mój mąż pracuje,och życie mój dół się pogłebił,sory że wylałam to na papier,ale chętnie dowiem się ,może zrobiłam żle?

Ja uważam , że zrobiłaś bardzo dobrze , jak to facet nie potrafi na siebie zarobić i nie wstydzi się wydawać Twoich pieniędzy .???????!!!!!!!!!
19 października 2014 14:24 / 8 osobom podoba się ten post
kotek

Ja mam ogromnego doła,a wszystko przez sytuację finansową,i zupełnie nie wiem co zrobić? może ktoś był w podobnej sytuacji,to coś poradzi,problem polega na tym,ze moja połówka ,ktora została w domu,albo nie ma pojęcia jak zarządzać kasą,albo jest rozrzutny,awantura jest na tym tle bardzo czesto,i jestem już zmęczona tą sytuacją,nadmienie,ze na 2 osoby zostaje w domu na zycie ok,1300 zł i uważam że to nie jest mało,więc zrobiłam krok drastyczny,założyłam nowe konto,i tam przelałam pieniądze,i się zaczęlo dopiero,mamy mieć rachunki na pół,żywić się osobno,itp.mój mąż wściekł się okropnie,już nie wiem co robić?dodam ,ze tylko na tym tle są awantury,chyba że zostaje mi szukać pracy na miejscu,mój mąż pracuje,och życie mój dół się pogłebił,sory że wylałam to na papier,ale chętnie dowiem się ,może zrobiłam żle?

Kotek, nie miej doła. To co zrobiłaś jest bardzo rozsądne i mądre. Zostaw odrębne konto, ponieważ to są Twoje pieniądze i tylko Ty możesz nimi rozporządzać. Tak postanowiłaś i nie zmieniaj zdania w tej kwestii.
Z mężem rozmawiaj i tłumacz. Na pewno będzie podejmował próby zmiany Twojej decyzji ale bądź nieugięta i twarda.
Nie daj się wykorzystywać, ponieważ nikt nie ma do tego prawa. 
A tak swoją drogą, to na co Twoja druga połowa wydaje tyle pieniędzy?
Powiem więcej-z tego co pozostawiłaś na życie nakazałabym się mężowi rozliczyć i to szczegółowo, co do grosza.
No coś takiego, facet który sobie wymyślił, że żonę ma po to, żeby na niego pracowała. 
Trzymaj się i głowa do góry. Poradzisz sobie. Przecież tu chodzi o Twoją przyszłość.
19 października 2014 14:35 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

A wezta Wy mnie w kółeczko , jak na jakim spotkaniu " A A " i powtarzajta " kochamy cię , Baśka " !!!!!..... Dla jasności : nigdy na żadnym spotakaniu " A A " nie byłam - jeśli piję to z umiarem !...na zadnym innym np. psychoterapii też nie - na filmach widziałam , że się tak chwytają za rączęta i po kolei mówią -:)))))))))))).... idę się umyć i przyodziać , mam nadzieję , że będzie dziś " wizytacja " personalnego a mam dużo do wywalenia prosto w ślepia ! O ! .....-:)))))))))))

I ja Też Ciebie lubię )