podpisuje się też pod tym!!!!!!
podpisuje się też pod tym!!!!!!
Alinka , wszyscy coś tracimy , wiele dzieje się za naszymi plecami albo gdzieś obok , wszystko co w domu takie jest nasze i nie nasze -:(....Pomyśl trochę inaczej , że jeśli nie " ktoś " to " coś " czeka na Ciebie w Twoim domku : ulubiona książka do przeczytania po raz enty , kwiatek , który po mału zaczynał listki gubić a jest jeszcze do odratowania , jakieś " durnostojki " ( podkradłam od Kasi 63 ) do gruntownego odświeżenia - umycia a przede wszystkim " duch domowy " , który strzegł wszystkiego o co walczyłaś , co kupowałaś , co dostawałaś w podarunkach od swoich bliskich i wiele , wiele innych .....Ja wracam zawsze do domu pełnego ludzi i też się dziwnie czuję , bo mnie z kolei przeszkadzają już zbyt głośne rozmowy , ot , taki ogólny reiwach a chciało by się poczytać ( jestem molem książkowym ) , poprzeglądać stare zdjęcia a tu się nie da!,,,,, jedno wychodzi drugie przychodzi !..... Zastanawiam się nad tym jak to jest : tak strasznie tęsknię , planuję , wracam i ??? czekam , żeby sobie po dwóch , trzech godzinach wszyscy sobie już poszli , żebym miała ciszę , spokój ...... Sama sobie powtarzam w myślach : " nie grzesz babo !!! bo może ci kiedyś tego reiwachu brakować i będziesz płakać na samotność !!! " ......Alinka , mnie to już nawet nie ciągnie do pogaduszek z koleżankami , bo się dziwnie czuję , z kim bym się nie spotkała , jednym z pierwszych pytań jakie mi zadają to jest : " ile zarabiasz i co z tą zarobioną forsą będziesz robiła ??? ".......już paru osobom odpowiedziałam wulgarnie : " będę nią srała !!! " .....i po cholerę mi tacy znajomi i spotkania z nimi ? ....Oj , coś mnie wzięło na marudzenie , znajomych pomaleńku tracę , ale mam rodzinę , która mnie kocha ( z wzajemnąścią ) i to jest to moje Wielkie Szczęście !.....a urlop ? urlop wielkimi krokami zbliża się do końca , już otrzymałam " Polecenie wyjazdu " i znów zacznę tęsknić do mojej rodziny , do reiwachu , pisków wnucząt i tak w kółko ......
Alinko jak rozne a podobne sa nasze historie zycia,tez wroce do pustego domku,nie bede ukrywac ze wyjazdy oddalily mnie od rodziny znajmych z tymi drugimmi strcilismy sila naturalna wspolny jezyk.Z dziecmi moimi mam kontakt jak najlepszy ale to tez juz nie jest to samo jak wspolnie mieszkalismy,Wracam do domku jednak z radoscia gdyz to jest moj dom-moje miejsce-moje bezpieczenstwo-moj azyl
ps.......chyba doszlysmy do wieku ze najwyzszy czas pomyslec o sobie i o partnerze na ,,starosc,,
Alinka bardzo, bardzo cie rozumiem.
Przechodzilam taki stan ale .....
wreszcie zaczelam zyc dla siebie, nauczylam sie nie troszczyc juz o dorosle duze dzieci.
Bardziej jestem ich partnerem do rozmow, spacerow, wypadow.
Sama w domu uwielbiam byc. Moge robic co chce, nikt mnie nie krepuje.
Kiedy mi smutno, zapraszam do siebie.
Ale chwile sama ze soba i dla siebie sa cudowne.
Gosiu! Wreszcie tak naprawdę dotarło do mnie to co Ty napisałaś , Basia i Renia. Zakopałam doła. Doszłam do wniosku, że mam po pierwsze za dobrze, po drugie za dużo czasu na rozmyślanie. Zrobiłam rachunek sumienia i wyszło mi, że na 9 tygodni, które tu spędziłam to przez prawie 7 zajmowałam się głaskaniem kota. W du...ie i mi się poprzewracało i tyle. Wstałam dzisiaj o 10:30, pobawiłam się z kotką, ugotowałam sobie obiad taki jak lubię i jeszcze mi za to płacą. Oj nieładnie, nieładnie. Macie rację dziewczyny, każdy wiek ma swoje blaski i cienie. Pewnych rzeczy się nie przeskoczy ale można widzieć szklankę do połowy pełną albo do połowy pustą, zależy na czym człowiek się skupi.
Gosiu! Wreszcie tak naprawdę dotarło do mnie to co Ty napisałaś , Basia i Renia. Zakopałam doła. Doszłam do wniosku, że mam po pierwsze za dobrze, po drugie za dużo czasu na rozmyślanie. Zrobiłam rachunek sumienia i wyszło mi, że na 9 tygodni, które tu spędziłam to przez prawie 7 zajmowałam się głaskaniem kota. W du...ie i mi się poprzewracało i tyle. Wstałam dzisiaj o 10:30, pobawiłam się z kotką, ugotowałam sobie obiad taki jak lubię i jeszcze mi za to płacą. Oj nieładnie, nieładnie. Macie rację dziewczyny, każdy wiek ma swoje blaski i cienie. Pewnych rzeczy się nie przeskoczy ale można widzieć szklankę do połowy pełną albo do połowy pustą, zależy na czym człowiek się skupi.
Wiem, że praca w de mnie zmienia. Jestem na pewno dużo spokojniejsza niż byłam kiedyś, do wielu spraw i ludzi mam większy dystans. Jest to po części związane z poczuciem bezpieczeństwa jakie dają uregulowane finanse, po drugie przebywanie z osobami starszymi w obecności których trzebeba zachować spokój i cierpliwość, Uważam, że to zyskałam dzięki pracy, natomiast życie towarzyskie powoli umiera. Gdy spotykam się z koleżankami to łapię się na tym, że nie za bardzo wiem o czym z nimi rozmawiać i to mnie martwi, a z drugiej strony też często słyszę pytanie " A ile teraz zarabiasz ?" Na razie " Co zrobisz z zarobioną kasą ?"nie pytają. Po prostu tęskno mi i smutno, i sama nie wiem czego chcę.
Trzeba znależć koleżanki z tej samej branży,zawsze będzie o czym rozmawiać. Wiesz co,złapałam się na tym samym,mam w swoim mieście grono dobrych koleżanek,ale....jakoś nam się nie po drodze zrobiło,za to tu gdzie teraz jestem,jak się spotkamy to buzie nam się nie zamykają. Najpierw się wyżalamy na naszych pdp a,potem gadamy o wszystkim. Jak któras ma doła biegniemy na ciasto,do sklepów i od razu jest lepiej.
Jakby coś to jest forum,zobacz jak szybko "prostuje" hahahahah
a jak jest do polowy pusta to mozna ja napelnic czyms wyskokowym
No, taką cię lubię. Koniec głaskania kota. Jak taki mądry i kochany niech pogłaszcze ciebie. Tresuj go. My ludzie, najbardziej ze wszystkich ssaków potrzebujemy pogłaskania i przytulenia. Ode mnie wirtualne przytulenie i pogłaskanie a dalej to sobie sama radź. Buziak
Tym bardziej, że jakoś tak się zimno zrobiło i małe co nieco na rozgrzewkę by się przydało. A wiesz chyba ściągnęłam Cię myślami bo tak się zastanawiałam w jakim systemie Ty jeździsz? Ostatnio wracaliśmy obydwoje do domu 01.09 i mniej więcej tak samo wróciliśmy do de i wyszło mi, że musisz jeźdić 3 na 1 ale w takim razie jak organizujesz zastępstwo? Z tego co się zorientowałam to masz stałą stellę, chyba że się mylę. Masz stałą zmienniczkę/zmiennika ? Chyba to niemożliwe? Jakim cudem pdp,rodzina i agencja się zgodziły?
Ja mam w tym tygodniu dola i to okropnego :( nie wiem czy już wysiadam psychicznie czy co się ze mną fzieje? Co się na chwilę uspokoje to zaraz znowu wraca ta głupia myśl że co ja tu robię powinnam być w domku z dzieckiem mezem. Ale wiem też ze przecież sama wybralam... ale chyba porwała się z Motyka na księżyc 10 tygodnia to dla mnie wiecznosc. Następnym razem jak będzie możliwość to góra 6 tyg. No ale cóż za bardzo innego wyjścia nie miałam musiałam jechać i taka właśnie możliwość pobytu tutaj mi się trafiła teraz musze to niestety wysiedziec bo innej opcji nie ma niestety. Sorki za tego posta ale po prostu musiałam się wyzalic... spokojnej nocy
Ja mam w tym tygodniu dola i to okropnego :( nie wiem czy już wysiadam psychicznie czy co się ze mną fzieje? Co się na chwilę uspokoje to zaraz znowu wraca ta głupia myśl że co ja tu robię powinnam być w domku z dzieckiem mezem. Ale wiem też ze przecież sama wybralam... ale chyba porwała się z Motyka na księżyc 10 tygodnia to dla mnie wiecznosc. Następnym razem jak będzie możliwość to góra 6 tyg. No ale cóż za bardzo innego wyjścia nie miałam musiałam jechać i taka właśnie możliwość pobytu tutaj mi się trafiła teraz musze to niestety wysiedziec bo innej opcji nie ma niestety. Sorki za tego posta ale po prostu musiałam się wyzalic... spokojnej nocy
czy wspiera Ja mam w tym tygodniu dola i to okropnego :( nie wiem czy już wysiadam psychicznie czy co się ze mną fzieje? Co się na chwilę uspokoje to zaraz znowu wraca ta głupia myśl że co ja tu robię powinnam być w domku z dzieckiem mezem. Ale wiem też ze przecież sama wybralam... ale chyba porwała się z Motyka na księżyc 10 tygodnia to dla mnie wiecznosc. Następnym razem jak będzie możliwość to góra 6 tyg. No ale cóż za bardzo innego wyjścia nie miałam musiałam jechać i taka właśnie możliwość pobytu tutaj mi się trafiła teraz musze to niestety wysiedziec bo innej opcji nie ma niestety. Sorki za tego posta ale po prostu musiałam się wyzalic... spokojnej nocy