Ja mam w tym tygodniu dola i to okropnego :( nie wiem czy już wysiadam psychicznie czy co się ze mną fzieje? Co się na chwilę uspokoje to zaraz znowu wraca ta głupia myśl że co ja tu robię powinnam być w domku z dzieckiem mezem. Ale wiem też ze przecież sama wybralam... ale chyba porwała się z Motyka na księżyc 10 tygodnia to dla mnie wiecznosc. Następnym razem jak będzie możliwość to góra 6 tyg. No ale cóż za bardzo innego wyjścia nie miałam musiałam jechać i taka właśnie możliwość pobytu tutaj mi się trafiła teraz musze to niestety wysiedziec bo innej opcji nie ma niestety. Sorki za tego posta ale po prostu musiałam się wyzalic... spokojnej nocy
