04 grudnia 2014 13:33 / 7 osobom podoba się ten post
miki76Ja tez mam dola bo agencja przedstawila mi oferte do babci ale babcia mieszka z mezem. Pani z agencji zapewniala mnie ze kolo dziadka nie trzeba nic robic jest samodzielny a ja mam zajac sie tylko babcia. Jak to jest dziewczyny jak jest jeszcze druga osoba w domu? co on ma sobie sam prac, gotowac. Strach mnie ogarnia :( pozdrawiam.
Takie miejsce ma i plusy i minusy.
Plusy:małżenstwo zajmuje sie sobą,jedno z nich bywa bardzo pomocne ,działa uspokajająco na właściwego PDP,jest tzw.osoba decyzyjną i zalatwia wiele waznych spraw/apteka,kontakty z lekarzem itp./
Minusy - zdrowy partner jak u Anniki,np. jest "charakterny" i utrudnia opieke nad PDP,często wymaga więcej opieki niż ten właściwy,podejmuje mnóstwo błędnych lub sprzecznych decyzji dotyczacych czy to PDP czy to funkcjonowania domu/np.utrudnia kontakt z lekarzem w razie konieczności czy zmienia w ostatniej chwili menu obiadowe:)/
Na dwoje trafiłam do tej pory 3 x i sobie chwalę w zasadzie.
1/mąż PDP sprawny umysłowo i fizycznie-jedyny minus to zmiana decyzji obiadowych na 5 min przed...
2/dośc spokojny AL-on i początkowa demencja -ona,PDP zajmowali się sami soba i w nic absolutnie nie ingerowali.Decyzyjna -córka,normalna osoba.
3/AL prawie leząca,dośc spokojna i sprawny mąz bardzo pomocny we wszystkim,nie wtrącający sie do tzw garnków.
Teraz tez jade do dwojga-zobaczymy:)
Kiedys sie kategorycznie przed tym wzbraniałam ,ale jednak z mojego doswiadczenia wynika ,że nie jest to taki zły układ dla całej trojki/PDP+opiekunka/Chyba ,że trafi sie na wspomniana wcześniej "szaloną" babcię jak u Anniki:):):):)