To dzięki wam :) Bo ja taki wielki, katasroficzny smutas byłam i ciągle nieszczesliwa i wszyscy byłi źli a ja biedna...No nie bujam :))
To dzięki wam :) Bo ja taki wielki, katasroficzny smutas byłam i ciągle nieszczesliwa i wszyscy byłi źli a ja biedna...No nie bujam :))
Ja na dole, u siebie siedzę :) Nie oglądam meczy :)
Oj, jak ja Ciebie lubię, dobrze, że jesteś, zawsze masz dobre słowo. Na prawdę, jesteś jak Opiekuńczy Anioł.
Ty Giunta i tak się nabiegasz,piłki Ci nie trzeba rzucać a i tak ganiasz,więc meczów nie musisz oglądać :)
Otóż to :) I akurat nie lubię oglądać piłki nożnej :) Pograć mogę, owszem, to co innego. Wychowałam się z samymi chłopakami na podórku, więc trzeba było się przystosować ;) Wolę jednak sporty indywidualne. Z grupowych, to siatka jest ok :)
Zazdroszczę Ci tego biegania,jak ja próbowałam biegac,to sobie ścięgno nadciągnęłam.Kiedy się wyleczyło,znowu zaczęłam biegać,a wtedy naderwałam ścięgno w łydce....porażka jakaś....Teraz próbuję ćwiczyć stacjonarnie,bo aż boję się,że od tego biegania teraz sobie kręgosłup złamię he,he
A rozgrzewałaś się odpowiednio przed biegiem?
Oczywiście,jak bylam młodsza ćwiczyłam akrobatykę i wiem,że podstawa to rozgrzewka.
a ja spać nie mogę... coś się dzieje znowu niedobrego :/
A rozgrzewałaś się odpowiednio przed biegiem?
Oczywiście,jak bylam młodsza ćwiczyłam akrobatykę i wiem,że podstawa to rozgrzewka.