W domu

03 lutego 2014 17:20
mamusia2

ivanilia,powodzenia życzę w nowej pracy i podziwiam że na 6 miesięcy.

No właśnie zobaczymy czy dam radę :)
03 lutego 2014 17:22
ORIM

Farciara ha ha Zmienisz przynajmniej klimat ha ha

Oj tam zaraz farciara :):):) Się zobaczy czy farciara ,bo tez na zadupie jadę:)
03 lutego 2014 17:27 / 3 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Oj tam zaraz farciara :):):) Się zobaczy czy farciara ,bo tez na zadupie jadę:)

no moze i zadupie ale zawsze to Alpy !!! Poza tym ilu turystow,a ty jak pamietam jestes na etapie wiecznych poszukiwan tego jedynego hihi wiec kto wie jak gorskie powietrze cie zauroczy hihi
03 lutego 2014 17:31
ORIM

no moze i zadupie ale zawsze to Alpy !!! Poza tym ilu turystow,a ty jak pamietam jestes na etapie wiecznych poszukiwan tego jedynego hihi wiec kto wie jak gorskie powietrze cie zauroczy hihi

Moje życzenie się nie liczy bo ogłosiłam wszem i wobec he,he. No ale może nauczę się kozy doić,czy co tam jest  na tej wsi? :):):).
03 lutego 2014 17:32 / 3 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Nie wracam do tej babci,teraz jadę do Szwajcarii,pytanie tylko czy wytrzymam tak długo :)

Co juz Ci kawiarnie w Berlinie zbrzydly?...a kto bedzie teraz brode ocieral  Twojej ostatniej PDP jak sie smietanka czy innym kremem upacka?.....myslalam,ze masz wieksze serce,oj,Ivcia,Ivcia :):):)
03 lutego 2014 17:34
ivanilia40

Moje życzenie się nie liczy bo ogłosiłam wszem i wobec he,he. No ale może nauczę się kozy doić,czy co tam jest  na tej wsi? :):):).

Nazywaj sobie to jak chcesz Mozna i koza hihi tylko co mieszkanki tej wsi na to powiedza ??? ha ha I nie wiem czy jeszcze musisz sie tego uczyc ha ha Powodzenia na nowym miejscu i w nowym kraju
03 lutego 2014 17:37 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Co juz Ci kawiarnie w Berlinie zbrzydly?...a kto bedzie teraz brode ocieral  Twojej ostatniej PDP jak sie smietanka czy innym kremem upacka?.....myslalam,ze masz wieksze serce,oj,Ivcia,Ivcia :):):)

Zbrzydły mi kawiarnie w Berlinie,a szczególnie tiramisu :). Niech babcia paćka się do woli,ma moje pozwolenie :)
03 lutego 2014 17:41 / 2 osobom podoba się ten post
ivanilia40

Zbrzydły mi kawiarnie w Berlinie,a szczególnie tiramisu :). Niech babcia paćka się do woli,ma moje pozwolenie :)

Ciebie tez nie mozna nie kochac:).....Lubie z Toba sie przekomarzac:):):)
03 lutego 2014 21:00 / 5 osobom podoba się ten post
Siedzenie w domu też ma swoje dobre strony wprowadziłam w czyn swoje zamiary,jestem po pomyślnie zaliczonym teście językowym a 11.02.2014 jadę podpisac umowę.Kontrakt opiewa okres 3 m-cy dam radę bo dla mnie to nie nowość.Cieszę się,że jeszcze nie idę w odstawkę.
 
Skrzydeł dodaje tez fakt,że to już nie Niemcy.Trzeba wierzyć w siebie i brać to co najlepsze z naszej cięzkiej pracy.A mianowicie pieniadze.Dziewczyny nie zapominajcie o referencjach.To bardzo ważne.
03 lutego 2014 21:02 / 1 osobie podoba się ten post
Lili

Ja też, Margaretko! :)))

No to mnie cieszy :) Ja we środę jadę spowrotem na Opolszczyzne ;)
 
03 lutego 2014 21:06 / 4 osobom podoba się ten post
Oj prawda - nie docenia się referencji - zwykle nikt ich nie wymaga a potem trafia się super okazja ale żądają właśnie referencji i.... po rozmowie niestety. Moja koleżanka - zreszta bardzo miła osoba i doświadczona opiekunka tak straciła szansę na dobrą pracę w Luxemburgu.
Też zachęcam - nawet kartka z podziękowaniami to juz jest coś , choc ode mnie żądano z możliwoscią potwierdzenia ( telefon do rodzin poprzednich pdp )
03 lutego 2014 21:14 / 1 osobie podoba się ten post
Pracowałam tez w Niemczech to był moj zły czas nie moglam sie zaaklimatyzować.Pracowałam w Szwajcarii  okolo 5 i 1/2 roku ale to nie była opieka.W Austrii w ktorej jestem zakochana pracowałam najdłuzej.Trafiałam na bardzo dobre rodziny i podopiecznych.Teraz w lutym wracam do Szwajcarii ale juz do opieki nad osoba starszą.Za tydzień podpisuje umowe - wtedy bedę wiedziala na czym stoję na 100 %.
 
Jeszcze raz przypominam o referencjach.I nie wazne czy to na pęczki czy na kupki ważne co w nich pisze.Mnie bardzo pomogły.
03 lutego 2014 21:33 / 2 osobom podoba się ten post
Ja w swojej dłuuuuuuuugiej stażem pracy tylko jeden raz mialam umowe z agencja trwało to 1i 1/2 mca.Pozostały czas to praca na umowe z rodziną troche na gewerbe.Dlatego mam w referencjach to czego nie ma, jesli jest sie zatrudnionym przez agencje,ktora nie dosc ze mało płaci to jeszcze ogranicza opiekunke.Mam np. rozdzielanie lekow i wiele innych czynnosci nie wymagajacych duzego nakladu pracy a przysparzajacych mi  plusow.Nie chce opisywać szczególowo jak to wyglada poniewaz nie chce byc posądzona znow,że sie chwalę.
 
Ja poprostu o siebie dbam i korzystam materialnie przy kazdej nowej umowie.Bo nikt o mnie nie zadba jak sama tego nie zrobię czego żywym przykladem bedzie moja następna umowa.Mogę tak twierdzic poniewaz jestem po wstępnych rozmowach.
03 lutego 2014 22:44
Czy naprawde referencje sa tak wazne.Ja mam,ale nikt ich nie widzial bo nikt mnie o ich pokazanie nie prosił.Raz jedna firma zapytala,czy mam,powiedzialam'tak' i na tym koniec bylo.Zawsze pytaja o doswiadczenie,co robilam przy pdp no i oczywiscie sprawdzaja jezyk.Referencje- nie interesuja ich.Dlatego zastanawiam sie czy tym razem prosic rodzine o referencje,bo kolejne beda lezaly w szufladzie.
03 lutego 2014 22:49 / 3 osobom podoba się ten post
Nigdy nie zaszkodzi ich mieć - a nuż kiedyś ktoś będzie chciał.