W domu

17 lutego 2014 10:25
Annika

Kończy mi się ostatni weekend w domku. Siedzę sobie przy "babskim" piwku i tak sobie myślę, że nie wiem czy bardziej mi się chce, czy nie chce jechać :-). Chyba najbardziej pasowałoby tu określenie "nie chcem ale muszem", bo pieniążki szybko się kończą, a rachunki opłacić trzeba. W środę wyjazd, tylko na zastępstwo, z nowej firmy, większej niż poprzednia, ale ja jakoś nie za bardzo lubię zmiany. Wygodna jestem. Wszystko okaże się "w praniu". To tylko 3 tygodnie, więc do przeżycia.

Te ostatnie dni w domu są dla mie jakies ciężkie, napięcie rośnie, ale wszystko jest dla ludzi:) nawet stres, tylko oby nie za duży.
17 lutego 2014 10:33 / 1 osobie podoba się ten post
barbarella

Te ostatnie dni w domu są dla mie jakies ciężkie, napięcie rośnie, ale wszystko jest dla ludzi:) nawet stres, tylko oby nie za duży.

Dla mnie też te ostatnie dni są ciężkie, tym bardziej, że teraz miałam dłuższą przerwe niż zwykle.  Zawsze wchodziłam tak z marszu na wyjazd,a teraz nowa firma, nowa podopieczna i jeszcze nie wiem kiedy wracam, bo tutaj będe 3 tygodnie, a później nie wiem czy zjadę do domku, czy bezpośrednio mnie przerzucą w inne miejsce. Później jak już wsiadam do autobusu, to jest już lepiej. Czas w domku biegnie jednak za szybko . Jeszcze się okazało, że w nowym miejscu nie będę miała internetu, ale to nic, kupię sobie na ten czas doładowanie.
17 lutego 2014 14:11
Barbara niepowtarzalna

Witam z domku. Już jestem po obowiązkowym  spacerze do  przedszkola. Wczoraj wieczorem strasznie bolała mnie głowa, ciśnienie miałam idealne, więc się po tabletce położyłam do łóżka,nie mogłam zasnąć,aż się bałam co mi jest. Kilka razy w roku łapią mnie takie raptowne bóle , najpierw migotają mi przed oczami gwiazdki i jeśli od razu nie wezmę p|bólowej to łeb tak napitala ,że nie można wytrzymać. Dla wyjaśnienia ---w głowie puściutko ,nic tam już nie mam :)))))....Musiałam pewno nabyć z wiekiem trochę szlachetności ....to musi być migrena :)))))))))))))

Nie czekaj idz do lekarza te migrenowe bole sa uciazliwe i nie mozna ich lekcewazyc!!!!!!!!!!!!!!!!
18 lutego 2014 18:39
Ja właśnie gotuję ostatni obiadek na jutro. Ostatni na jakiś czas. Jutro nie będę miała już za wiele czasu, bo oczywiście dzień wyjazdu, a tutaj jeszcze mnóstwo spraw do załatwienia. W końcu się dorobiłam porządnej, dużej torby na wyjazdy. Tam mi się wszystko zmieści, nawet jak dorzucę kilka mniej potrzebnych drobiazgów i przynajmniej jak wyciągnę, nie będę musiała przed założeniem prasować .
18 lutego 2014 18:44
Annika

Ja właśnie gotuję ostatni obiadek na jutro. Ostatni na jakiś czas. Jutro nie będę miała już za wiele czasu, bo oczywiście dzień wyjazdu, a tutaj jeszcze mnóstwo spraw do załatwienia. W końcu się dorobiłam porządnej, dużej torby na wyjazdy. Tam mi się wszystko zmieści, nawet jak dorzucę kilka mniej potrzebnych drobiazgów i przynajmniej jak wyciągnę, nie będę musiała przed założeniem prasować :-).

Annika,nic bardziej mylnego :):) Im większa torba tym więcej w nią naładujesz. Ja ostatnio kupiłam największą walichę jaką spotkałam,a jest naprawdę pokażna,i co? Na ten wyjazd wziełam z sobą jeszcze jedną dużą torbę :)
Jedziesz w nowe miejsce?
18 lutego 2014 18:48 / 1 osobie podoba się ten post
ivanilia40

Annika,nic bardziej mylnego :):) Im większa torba tym więcej w nią naładujesz. Ja ostatnio kupiłam największą walichę jaką spotkałam,a jest naprawdę pokażna,i co? Na ten wyjazd wziełam z sobą jeszcze jedną dużą torbę :)
Jedziesz w nowe miejsce?

Tak, w zupełnie nowe,ale tylko na zastępstwo, poźniej mnie może gdzieś przerzucą, a jak nie to zjadę na chwilkę i znów wyjazd . Rozleniwiłam się  siedząc miesiąc w domku
18 lutego 2014 18:52
Anika, strasznie się rozleniwiłaś, cały miesiąc w domu???? Jak tak można?:))) Ja to naprawdę się rozleniwiłam- 7 miesięcy. Zaczynam wszystko od nowa.
18 lutego 2014 18:54 / 1 osobie podoba się ten post
ryba

Anika, strasznie się rozleniwiłaś, cały miesiąc w domu???? Jak tak można?:))) Ja to naprawdę się rozleniwiłam- 7 miesięcy. Zaczynam wszystko od nowa.

Ooooo Rybka,nieładnie naprawdę,koleżanki ciężko pracują ,a Ty co? Szybciutko pakujemy się i w drogę...:):):)
18 lutego 2014 18:55 / 7 osobom podoba się ten post
Powitać z Domu. Sorki ,ze nie wchodziłam tak długo ale jestem w ciąglych wyjazdach , odwiedzam znajomych, baluję , i zaczynam nowe zycie :D
Jeszcze trochę i kupuję mieszkanko , moje własne, przytulne :)
Pozdrawiam serdecznie :)
18 lutego 2014 18:56 / 1 osobie podoba się ten post
ryba

Anika, strasznie się rozleniwiłaś, cały miesiąc w domu???? Jak tak można?:))) Ja to naprawdę się rozleniwiłam- 7 miesięcy. Zaczynam wszystko od nowa.

Rybko, bo ja poprzedni rok pracowałam dość intensywnie i tak jakoś łatwo mi było wejść w nowe miejsce. Miałam tylko krótkie przerwy w pracy. Biorąc pod uwagę ostatni rok , to ten miesiąc przerwy to jak dla mnie dłuuugie wakacje
18 lutego 2014 18:59 / 1 osobie podoba się ten post
margaretka82

Powitać z Domu. Sorki ,ze nie wchodziłam tak długo ale jestem w ciąglych wyjazdach , odwiedzam znajomych, baluję , i zaczynam nowe zycie :D
Jeszcze trochę i kupuję mieszkanko , moje własne, przytulne :)
Pozdrawiam serdecznie :)

No to wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia ;-)))   Rozkoszuj się ;-))
18 lutego 2014 20:38 / 1 osobie podoba się ten post
margaretka82

Powitać z Domu. Sorki ,ze nie wchodziłam tak długo ale jestem w ciąglych wyjazdach , odwiedzam znajomych, baluję , i zaczynam nowe zycie :D
Jeszcze trochę i kupuję mieszkanko , moje własne, przytulne :)
Pozdrawiam serdecznie :)

No to gratuluję:)
22 lutego 2014 18:45 / 5 osobom podoba się ten post
Wrociłam do domu po kilku dniach bywania w swiecie.Psy mnie poznały a kot na syrenie biegł jak usłyszał mój głos.Jestem wypoczęta i gotowa do podjęcia nowego wyzwania.Rodzina do ktorej jadę przysłała meila, ale zobacze wszystko na miejscu.Nauczona już nie chwalić dnia przed zachodem.......... muszę się przekonać jak tam jest.Propozycja jest dobra,żeby nie rzec bardzo dobra skonczy sie 24/24 i stawka godzinowa.Policzyłam,skalkulowałam i podjęłam decyzje jadę.
 
 
W ogrodzie kwitna krokusy,kotki na wierzbie piękne,leszczyna kwitnie -  anomalia przyrodnicze aż zyc sie chce.Powietrze czyste i pachnące wiosną.
 
22 lutego 2014 18:50 / 1 osobie podoba się ten post
margaretka82

Powitać z Domu. Sorki ,ze nie wchodziłam tak długo ale jestem w ciąglych wyjazdach , odwiedzam znajomych, baluję , i zaczynam nowe zycie :D
Jeszcze trochę i kupuję mieszkanko , moje własne, przytulne :)
Pozdrawiam serdecznie :)

Gratulacje :) Jesteś bardzo oszczedna skoro prawie na mieszkanko zapracowałaś!
24 lutego 2014 09:29
MeryKy

Gratulacje :) Jesteś bardzo oszczedna skoro prawie na mieszkanko zapracowałaś!

Mery z tą oszczędnością to nie jest tak do końca :D