W domu

13 lutego 2014 08:10
mleczko47

Tę formę zatrudnienia praktykuje od kiedy jestem na emeryturze.Jakos daje sobie rade.Tym sposobem eliminuje pośrednikow.Każda z nasz szuka sposobu z jak najmniejszymi kosztami.Teraz rodzina oplaca moj meldunek i ubezpieczenie ktore jest niezbędne w czasie zatrudnienia.Powodzenia Tobie też.

I wszystko jasne! Mi do emerytury jeszcze troszkę brakuje, to dla mnie wygodniej pracować w firmie. Najlepiej dobrej, która dba o pracownika.
13 lutego 2014 08:19
mleczko47

Jak juz pojade to napisze ze szczegolami.Net obligatoryjnie i inne udogodnienia.Dostalam meila potwierdzili wszystkie warunki.Czytam juz ktoryś raz i oczom nie wierzę.Nie przypuszczalam w najśmielszych marzeniach,że takie coś istnieje

A możesz mi podać te namiary- oczywiście jak nie będzie to dla Ciebie problemem. Może i ja coś znajdę. Proszę dlatego że pracuję nie za długo i nie wiem co, gdzie szukać. Nie jestem osobą która czeka na podanie na tacy ale kogo pytam to każdy jakoś tak wymijająco odpowiada i tyle. Bardzo proszę pozdrawiam serdecznie
13 lutego 2014 16:11 / 2 osobom podoba się ten post
To nic, że zimno, w domu jesteś, wśród swoich.
15 lutego 2014 08:00
musze sie z Wami czyms podzielic ....wczoraj moje slubne zabralo mnie do kina:) super pomysl oczywiscie bardzo sie ciesze gdyby nie to ze film do d....., odradzam ,,Facet (nie)potrzebny od zaraz,, miala byc polska komedia ale niestety jestem tym filmrm rozczarowana nie tylko ja zreszta masa ludzi wyszla z kina juz po 30 min..... a wiec lipaaaaaaaaaaaa:)przereklamowane cos:)
15 lutego 2014 09:14 / 1 osobie podoba się ten post
magdalena_k

musze sie z Wami czyms podzielic ....wczoraj moje slubne zabralo mnie do kina:) super pomysl oczywiscie bardzo sie ciesze gdyby nie to ze film do d....., odradzam ,,Facet (nie)potrzebny od zaraz,, miala byc polska komedia ale niestety jestem tym filmrm rozczarowana nie tylko ja zreszta masa ludzi wyszla z kina juz po 30 min..... a wiec lipaaaaaaaaaaaa:)przereklamowane cos:)

Magdusiu kochana,nie żebym sie czepiała ,ale chyba ślubny ZAPROSIŁ Cię do kina ,bo ZABRAĆ to można paczkę z poczty albo psa na spacer:):):)Przepraszam,ale jestem na to jakoś szczególnie uczulona:):):):)A film rzeczywiście nie jest najwyższych lotów....
15 lutego 2014 09:23 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Magdusiu kochana,nie żebym sie czepiała ,ale chyba ślubny ZAPROSIŁ Cię do kina ,bo ZABRAĆ to można paczkę z poczty albo psa na spacer:):):)Przepraszam,ale jestem na to jakoś szczególnie uczulona:):):):)A film rzeczywiście nie jest najwyższych lotów....

nie no racja  kochana :)
15 lutego 2014 15:12
magdalena_k

musze sie z Wami czyms podzielic ....wczoraj moje slubne zabralo mnie do kina:) super pomysl oczywiscie bardzo sie ciesze gdyby nie to ze film do d....., odradzam ,,Facet (nie)potrzebny od zaraz,, miala byc polska komedia ale niestety jestem tym filmrm rozczarowana nie tylko ja zreszta masa ludzi wyszla z kina juz po 30 min..... a wiec lipaaaaaaaaaaaa:)przereklamowane cos:)

Albo można powiedzieć, że Cię nie zabrał na film:)
15 lutego 2014 17:16 / 1 osobie podoba się ten post
magdalena_k

http://eurosport.onet.pl/soczi-2014/lyzwiarstwo-szybkie/soczi-2014-zbigniew-brodka-zlotym-medalista-olimpijskim/02c9b

mamy kolejny medal zloty:)

Bo my tylko złota zbieramy:)
15 lutego 2014 17:34 / 1 osobie podoba się ten post
Ja to chyba (na pewno) należę do tych mądrych inaczej. Zamiast odpoczywać psychicznie -myślę o mojej "byłej PDP-ej",rodzina się śmieje ze mnie ,bo nie przestaję wspominać . Co dziwne, nie chce mi się wychodzić z domu, odwiedzać -nawet wychodzić na zakupy. Wyżywam się w kuchni ,ale nie przy sprzątaniu , zmywaniu naczyń -to zostawiam mężowi a " niechta" się czuje potrzebny . Teraz siedzę przy lapku ,mąż przygotowuje farsz na jutrzejsze pierogi tzn. obgotował kapustę i grzyby- reszta należy do mnie. A zrobię ze 150 sztuk, co im będę żałować....Już za tydzień mogłabym wyjeżdżać- to jest chyba uzależnienie :)))))
15 lutego 2014 17:45 / 1 osobie podoba się ten post
magdalena_k

nie no racja  kochana :)

Oj ,Magdusiu, nie zważaj na to co Ci Kasia pisze :))).....Ty jej powiedz, że Ciebie zabrał, bo byłaś ze szczęścia "wstawiona" i nie dała byś rady iść, więc niósł Cię pod pachą -niczym słodką paczuszkę :))))
15 lutego 2014 19:07
a gdzie to teraz Cie niesie Berdi???? ;))))))))))))))))))))))))))))))
15 lutego 2014 19:10
magdalena_k

musze sie z Wami czyms podzielic ....wczoraj moje slubne zabralo mnie do kina:) super pomysl oczywiscie bardzo sie ciesze gdyby nie to ze film do d....., odradzam ,,Facet (nie)potrzebny od zaraz,, miala byc polska komedia ale niestety jestem tym filmrm rozczarowana nie tylko ja zreszta masa ludzi wyszla z kina juz po 30 min..... a wiec lipaaaaaaaaaaaa:)przereklamowane cos:)

Przeciez sama piszesz ze zabrał Cię do kina, a nie na film.
Młode lata mi się przypomniały, ech........
To były czasy.
15 lutego 2014 19:11
"Nosi" potrzeba zmian w życiu? Chyba dobrze jak masz ciągle napęd do zmian? :)
15 lutego 2014 19:26 / 1 osobie podoba się ten post
Rozumiem "ból" matki :)  Czasami potomstwo bywa wygodne, moje też. Ja tu w De mam kurort, ale ponieważ czekają mnie te przymusowe 2 miesiące przerwy od De, zaczęłam myśleć o Szwajcarii :)