04 lutego 2014 23:10 / 1 osobie podoba się ten post
emiliaLekarz - nie ma takiej opcji, chyba, ze zrobi sie jeszcze gorzej! Moj slubny jest, jaki jest, znam ten przypadek "doglebnie". On nie mial antybiotyka w tabletkach, tylko taki do smarowania - kurcze, zapomnialam nazwe, to jest cos "trzy w jednym", w malych saszetkach, wiem, ze nazwa na "Tri" sie zaczyna.
To uzywa do wewnatrz ucha, a ze odmrozenie dopuszczam, tak, to bylo wiecej, niz - 20 plus naprawde silny wiatr, lodowaty i wlasnie ta strona, ktora musial na wiatr wystawic - tak wyglada.
Dzieki Misiek za natluszczanie, mamy w domu zawsze czysta, nie kosmetyczna wazeline, mam nadzieje, ze moze byc?
Emilko, nie wiem co za antybiotyk, a to sama wiesz - ma znaczenie. Sterydy - niewskazane, jak pisał Misiek. Jeśli maść to owszem, powinna być natłuszczająca, żadna nawilżająca, bo pogarsza sprawę. Dalej - jeśli to naprawdę odmrożenie (w co raczej bym powątpiewała) to absolutnie zabronione jest szybkie i gwałtowne ogrzewanie danego miejsca czymkolwiek ciepłym, należy rozcierać pod zimną wodą, stopniowo o 1 stopień co jakiś czas ją ogrzewając. Jeśli przyszło mu do głowy ogrzać szybko to mogą to być reakcje organizmu na powyższe działanie, co moze doprowadzić do przykrych konsekwencji martwicy tkanki. Może to być reakcja alergiczna na jakiś skłądnik maści, w końcu nie każdy wie, co może go uczulać. Może to być zapalenie węzła chłonnego usznego o wyjątkowo ostrym przebiegu. Stosowanie na to leków samemu nie wróży dobrze. Jaki by tam Twój mąż był czy nie - masz na niego jakiś wpływ i użyj całego sprytu, by namówić go na wizytę u lekarza, bo z takich rzeczy mogą się wywiązać brzydkie konsekwencje. Do tego czasu powinien (moim zdaniem) mieć ucho zakryte, albo jakaś chusta, albo szal, ale nie przegrzewać za bardzo, ale też nie narażać na nadmierne wychłodzenie tego miejsca. Mam nadzieję że będzie dobrze i informuj nas, trzymam kciuki za Twojego męża - że będzie dobrze...!