Na wyjeździe #5

04 lutego 2014 23:23 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

A to polozna to nie jest od uszu?---bo niektore kobitki mowia,ze ida do laryngologa na przeglad gardla i,ze pracuje z nim polozna.....:):).....to mowisz,ze nie od ucha,to juz nic nie rozumiem:):):):)

Ha ha ha,Położna jest od "podwozia" od "nadwozia" jest m.in. laryngolog-późna pora to Ci siĘ specjalizacje popultały:):):):)
04 lutego 2014 23:23
kasia63

Bo Emilio ,oni to taki gatunek anty lekarski ,że żeby jeden z drugim poszli do dr to zazwyczaj nic tylko zwiazać i zaturlać delikwenta prosto pod gabinet:):):)
Na 100 ,dobrowolnie do lekarza chodzi 2.....statystycznie:)

Dla jasnosci "obrazu" - dawno, w polowie lat 90-tych mieszkalismy w Swinoujsciu, bylo bardzo gorace lato, zle sie czul, klopoty z sercem, bol i tak dalej, Ty sobie wyobraz, ze musialam niemal sila zaprowadzic ! Okazalo sie na szczescie, ze to nic strasznego nie bylo, ale - nastepne tygodnie to byl koszmar, "umieral" od najmniejszego wysilku, typowa panika, w dodatku zle sie czul po przepisanych wowczas lekach, a drugi raz juz sie zaciagnac nie dal. Ma klopoty ze skokami cisnienia, teraz kupuje tu krople, ktore naprawde wspaniale dzialaja, bierze sie tylko 10 kropli w przypadku stressu i zwiazanych z tym dolegliwosci. Po paru minutach - wszystko sie uspokaja, to krople roslinne.
04 lutego 2014 23:26
Marta

Zawsze mozna zawezwac lekarza do domu ,tylko przypilnowac slubnego zeby sie gdzies nie schowal...

Na wsi - niemozliwe, chyba, ze ktos reke w mlockarnie wsadzil, albo umiera ... Jak zreszta, zdalnie - nie ma takiej opcji, a mlodsza na siebie awantury nie wezmie, zycie by jej zatrul na dluugo ...
04 lutego 2014 23:27 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Ha ha ha,Położna jest od "podwozia" od "nadwozia" jest m.in. laryngolog-późna pora to Ci siĘ specjalizacje popultały:):):):)

Mnie sie nic nie popultalo,to Ty zartu nie lapiesz::)---matka czworga dzieci jestem:):):)
04 lutego 2014 23:32 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Mnie sie nic nie popultalo,to Ty zartu nie lapiesz::)---matka czworga dzieci jestem:):):)

Oj, tam ,pultu ,pultu:):):):):):):)
04 lutego 2014 23:34 / 1 osobie podoba się ten post
emilia

Na wsi - niemozliwe, chyba, ze ktos reke w mlockarnie wsadzil, albo umiera ... Jak zreszta, zdalnie - nie ma takiej opcji, a mlodsza na siebie awantury nie wezmie, zycie by jej zatrul na dluugo ...

Emilka,nie obraz sie ,ale moj tez z tych jelopow.....dopiero jak wyladowal w powaznym stanie w szpitalu-dopiero wzial sie za siebie ,teraz nie ma bardziej zdyscyplinowanego pacjenta w rodzinie......a co do masci .....jak psu,takiemu malemu masc pomogla to co mial nie sprobowac?......a mnie jak nieraz nogi w piszczelach bolaly----masc konska stosowalam----a co ja kon ?:):):)
04 lutego 2014 23:37 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Emilka,nie obraz sie ,ale moj tez z tych jelopow.....dopiero jak wyladowal w powaznym stanie w szpitalu-dopiero wzial sie za siebie ,teraz nie ma bardziej zdyscyplinowanego pacjenta w rodzinie......a co do masci .....jak psu,takiemu malemu masc pomogla to co mial nie sprobowac?......a mnie jak nieraz nogi w piszczelach bolaly----masc konska stosowalam----a co ja kon ?:):):)

Ja sie wcale nie obrazam, toz sama napisalam, ze jelop ostatni! Dobrze, ze chociaz kupil ta masc swieza ... A masc konska na ludzkie nogi jest fantastyczna, zreszta jest w drogeriach "ludzkich" w PL i w DE. Nie zycze mu koniecznosci szpitala, bo bedzie tragedia w czterech aktach, wszyscy to bysmy odchorowali (psychicznie)!
04 lutego 2014 23:56 / 1 osobie podoba się ten post
emilia

Ja sie wcale nie obrazam, toz sama napisalam, ze jelop ostatni! Dobrze, ze chociaz kupil ta masc swieza ... A masc konska na ludzkie nogi jest fantastyczna, zreszta jest w drogeriach "ludzkich" w PL i w DE. Nie zycze mu koniecznosci szpitala, bo bedzie tragedia w czterech aktach, wszyscy to bysmy odchorowali (psychicznie)!

Wiem,ja tylko glupoty pisze ,zeby przed noca sie rozluznic,ale o moim chlopie to pisalam powaznie. Ten typ tak ma,ze wolami nie zaciagniesz. Najbardziej wsciekalam sie jak rodtina i dobrzy znajomi mnie pouczali ,ze on musi sie leczyc itd.a co ja moglam zrobic ?-nic .moje prosby,grozby nie skutkowaly.....:)
05 lutego 2014 00:03 / 2 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Wiem,ja tylko glupoty pisze ,zeby przed noca sie rozluznic,ale o moim chlopie to pisalam powaznie. Ten typ tak ma,ze wolami nie zaciagniesz. Najbardziej wsciekalam sie jak rodtina i dobrzy znajomi mnie pouczali ,ze on musi sie leczyc itd.a co ja moglam zrobic ?-nic .moje prosby,grozby nie skutkowaly.....:)

Uff, dobrze (hmm, nie zrozum zle!), ze masz te same problemy, ja czasami nie wiem juz jak przemawiac do rozsadku, klocic sie - toz to tylko szkodzi!!
Ha, na szczescie juz w domu nie ma konskiej masci - za czasow prowadzenia stajni byla - bo by pewnie sie wysmarowal, dopiero bylby cyrk !!!
05 lutego 2014 00:08 / 1 osobie podoba się ten post
emilia

Uff, dobrze (hmm, nie zrozum zle!), ze masz te same problemy, ja czasami nie wiem juz jak przemawiac do rozsadku, klocic sie - toz to tylko szkodzi!!
Ha, na szczescie juz w domu nie ma konskiej masci - za czasow prowadzenia stajni byla - bo by pewnie sie wysmarowal, dopiero bylby cyrk !!!

Jezusicku.......... Ty Emilka to sama z siebie obrazowa jesteś..... Wyobraziłam sobie po Twoich słowach jak ten Twój drugi "połówek" smaruje to ucho końską maścią... No i przepraszam Cię, bo wiem że to jest problem i śmiech tu nie na miejscu, ale parsknęłam bo taki sielski obrazek zobaczyłam tego Twojego "chopa" z  maścią w garsci i na uchu a potem samo to ucho mi przed oczami staneło i Twoja mina na jego widok.....
05 lutego 2014 00:15 / 2 osobom podoba się ten post
emilia

Uff, dobrze (hmm, nie zrozum zle!), ze masz te same problemy, ja czasami nie wiem juz jak przemawiac do rozsadku, klocic sie - toz to tylko szkodzi!!
Ha, na szczescie juz w domu nie ma konskiej masci - za czasow prowadzenia stajni byla - bo by pewnie sie wysmarowal, dopiero bylby cyrk !!!

Jak to przed laty w jakiejs audycji radiowej ktos mowil: "Nic tak clowieka nie ciesy jak ludzkie niescescie"....nie pamietam juz co to bylo,chyba "w Jezioranach"-moi rodzice namietnie tego sluchali  :):):):).....ale pomysly to maja,ze w pierwszym momencie w.......w a pozniej czlowiek sie z tego smieje......Kiedys przed laty( o Boze u mnie to juz wszystko przed laty)  moj kolega,sasiad juz dorosly ,zonaty chlop ,do swojej matki przyszedl w odwiedziny i narzeka,ze ma owsiki......matka mowi :to wez se czosnek,lezy w koszyczku....a ten idiota wzial ....i za pare minut sie drze na matke:"cos ty mi narobila ,pali ogniem"....cyrk na kolkach,matce chodzilo,zeby go zjadl,podobno one nie lubia i wyleza....a ten zrozumial,ze ma sobie wlozyc.....poslusznie wykonal polecenie....Jak jego matka pozniej to opowiadala,to ryczelismy ze smiechu  :):):)
05 lutego 2014 00:16 / 2 osobom podoba się ten post
Lili

Jezusicku.......... Ty Emilka to sama z siebie obrazowa jesteś..... Wyobraziłam sobie po Twoich słowach jak ten Twój drugi "połówek" smaruje to ucho końską maścią... No i przepraszam Cię, bo wiem że to jest problem i śmiech tu nie na miejscu, ale parsknęłam bo taki sielski obrazek zobaczyłam tego Twojego "chopa" z  maścią w garsci i na uchu a potem samo to ucho mi przed oczami staneło i Twoja mina na jego widok.....

Nie, nie, mnie sie tez porcja smiechu przed snem nalezy! Tez sobie to wyobrazilam !! A wiem, ze bylby do tego zdolny, niestety, natomiast nie chcialabym byc w tym momencie w domu, bo nie wiem, czy by ze skory nie wyskoczyl, ta masc dziala mocno !
Dobra, chyba pojde sie polozyc, zly dzien caly mialam dzisiaj:
1/ Problem z przelewem na paypal,
2/ Kupilam cos na e-bay.de i to cos jeszcze nie wyslano, pomimo, ze zaplacone
3/ strona www moje mlodszej "padla" i mimo, ze wiem, co jest - nie moge tego sama naprawic i od przedwczoraj dobijam sie do administracji serwera, zeby wykonali to, za co biora kase - dzis wlasnie pare minut temu dostalam odpowiedz taka, ze mnie krew zalala,
i na koniec "deserek:
4/ moj osobisty, wieloletni slubny.
Dosc na dzis.
05 lutego 2014 00:19 / 1 osobie podoba się ten post
emilia

Nie, nie, mnie sie tez porcja smiechu przed snem nalezy! Tez sobie to wyobrazilam !! A wiem, ze bylby do tego zdolny, niestety, natomiast nie chcialabym byc w tym momencie w domu, bo nie wiem, czy by ze skory nie wyskoczyl, ta masc dziala mocno !
Dobra, chyba pojde sie polozyc, zly dzien caly mialam dzisiaj:
1/ Problem z przelewem na paypal,
2/ Kupilam cos na e-bay.de i to cos jeszcze nie wyslano, pomimo, ze zaplacone
3/ strona www moje mlodszej "padla" i mimo, ze wiem, co jest - nie moge tego sama naprawic i od przedwczoraj dobijam sie do administracji serwera, zeby wykonali to, za co biora kase - dzis wlasnie pare minut temu dostalam odpowiedz taka, ze mnie krew zalala,
i na koniec "deserek:
4/ moj osobisty, wieloletni slubny.
Dosc na dzis.

Zatem snów radosnych, żeby łóżko drżało pod Tobą... Wytrzęsiesz stresy i jutro od rana dzień będzie piękny!
05 lutego 2014 00:22 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Jak to przed laty w jakiejs audycji radiowej ktos mowil: "Nic tak clowieka nie ciesy jak ludzkie niescescie"....nie pamietam juz co to bylo,chyba "w Jezioranach"-moi rodzice namietnie tego sluchali  :):):):).....ale pomysly to maja,ze w pierwszym momencie w.......w a pozniej czlowiek sie z tego smieje......Kiedys przed laty( o Boze u mnie to juz wszystko przed laty)  moj kolega,sasiad juz dorosly ,zonaty chlop ,do swojej matki przyszedl w odwiedziny i narzeka,ze ma owsiki......matka mowi :to wez se czosnek,lezy w koszyczku....a ten idiota wzial ....i za pare minut sie drze na matke:"cos ty mi narobila ,pali ogniem"....cyrk na kolkach,matce chodzilo,zeby go zjadl,podobno one nie lubia i wyleza....a ten zrozumial,ze ma sobie wlozyc.....poslusznie wykonal polecenie....Jak jego matka pozniej to opowiadala,to ryczelismy ze smiechu  :):):)

A bo większość chłopów to stworzenia którym trzeba wszystko wykładać i rozkładać na czynniki pierwsze...
Kompletnie nie wiem jak oni potrafią operować takimi terminami techniczno-elektroniczno-informatyczno-nowatorskimi, skjoro najprostszych spraw nie są w stanie zrozumieć i dostosować się do nich??? ;)
05 lutego 2014 00:23 / 1 osobie podoba się ten post
Lili

Zatem snów radosnych, żeby łóżko drżało pod Tobą... Wytrzęsiesz stresy i jutro od rana dzień będzie piękny!

No i nawet z choroby mozna sie posmiac:):):)....ide juz spac ,dobranoc Lileczko.....romantycznych snow Ci zycze:):)