05 lutego 2014 09:57 / 3 osobom podoba się ten post
Mój dziadek to mnie zaskakuje ze swoją bezproblemowością w jedzeniu.
Otóż w poniedziałek ugotowałam zupę (taką gęstą - Eintopf) i zawsze mamy ją na dwa dni (np. poniedziałek i środa, tak żeby pomiędzy zupą też jakiś inny obiad był). No a we wtorek mieliśmy iść do restauracji, ale we wtorek rano mi oświadczył, że jednak nie. Więc mu mówię, że na wtorek to ja nie zaplanowałam żadnego obiadu i nic nie ma. A on, że jest zupa. No to mówię, że tak głupio dwa dni z rzędu tą samą zupę jeść. A on na to, że jak mieszkał sam, to jak sobie zupę ugotował w poniedziałek, to cały tydzień ją jadł i on tak może jeść. Albo jak sobie zrobił ryż na mleku, to na 3 dni mu starczył.
Nie mam zamiaru tak dziadka żywić, no ale dobrze wiedzieć, że cudów też nie oczekuje i w razie potrzeby zje i 3 dni pod rząd jedną zupę.