Nie wychodzę, nawet zakupy robi mi córka PDP. Mam tylko kilka godzin w weekendy na wyjścia. I to jest w tej akurat pracy najgorsze, jakbyś w więzieniu była... :-(
Nie wychodzę, nawet zakupy robi mi córka PDP. Mam tylko kilka godzin w weekendy na wyjścia. I to jest w tej akurat pracy najgorsze, jakbyś w więzieniu była... :-(
Abradab się dziś nie pojawiła :(
Może lapka jej zabrali:(
Juz pusciłam uroczek do ciebie,bedzie dobrze,a nie ma co tam myśleć i nastawiać się ,że bedzie źle.Pokój?Daj spokój,i tak tylko tam śpisz,albo odpoczywasz,więć olej:)Najważniejsze ,żebyś miała na czym sie wygodnie wywalić i mogła wziąść prysznic z ciepłą wodą,a reszta juz poleci:)Ja zawsze szukam pozytywnego wyjścia z sytuacji,oczywiście w ramach rozsądku:)Buziaki:)
Barbarellka - grunt ,że neta msz:):):)reszta to pikuś:):):)Pan Pikuś:):):)
Basia-Pingwinek siedzi zalogowana. Może nadal czyta opinie o firmach, żeby coś sensownego wybrać.
Genau!!!...uzupelnialam lekture obowiazkowa !!1:):):).....ja to se chyba "nicka" zmienie co jeden post to inaczej brzmi,ze tez mi sie zachcialo po dawnemu ,moje imie od "tylca" pisac-:)-:).........nie,jednak nie zmienie,bo jak kiedy "wylete z hukiem",to dopiero pomysle o zmianie.....-:)......Mam juz nr.biletu,jade we wtorek 17;40 ,dzis chwile rozmawialam z synowa i wytlumaczylam jej,ze ona tez nie byla by sklonna co miesiac swojej firmie oddawac dwie,trzy stowki ,powiedziala,ze rozumie ,ze przykro,ale mam racje....Nie mowie glosno,zeby nie zapeszyc,ale ruszylam machine pracownicza,ale o tym jak juz w domu bede i bede pewna na 100% co i jak .Wiem,ze wszystko sie uda ,bo musi i juz -:).....Milo,ze zauwazono moja nieobecnosc na forum,ale dzis troche internet mulil.....to sie wzielam za prasowanie,pozniej poszlam "na spacer" do Domu Mody KiK,ale cos nie chcialo mi sie nic kupic,moze zmadrzalam ?....-:)-:)-:)
A ja sobie Twojego "nicka" skracam i w myslach zawsze "arab" ...hahah co se bedę głowę łamać. Jakbym miała pisać to bym skopiowała :))
A ja dziś dostałam kieszonkowe ale zamierzam je wydać dopiero w PL :) No chyba że wyskoczy jakiś nieplanowany wydatek. I już myślę czy dostanę obiecane pieniądze za trochę więcej pracy przy mężu PDP. Ale jak nie dostanę to też będzie dobrze. Mam tu spokój. W końcu się wysypiam i jak przypomnę sobie ile się narobiłam w Bonn przy dwójce za marne 150 euro dodatku za cały miesiąc to mam ochotę tu dopłacić ;-)