Na wyjeździe #5

10 lutego 2014 13:55 / 2 osobom podoba się ten post
Właśnie zamiast tak ekstremalnych przezyć,wolę spacery:)Wolniejsze,szybsze,ale bezpieczne:)))))
10 lutego 2014 14:01 / 2 osobom podoba się ten post
To już lepiej zostaw ten rower w spokoju.:)))
10 lutego 2014 14:04 / 3 osobom podoba się ten post
Po wiejskich drogach moge jezdzic,bo jak bedzie jechal traktor to sobie zejde z roweru i poczekam az mnie minie.....Prosze bardzo jesli ktos ma ochote moze sie smiac----ja sie boje jadacych samochodow ,tez traumatyczne przezycia z dziecinstwa -:)......a na rowerze z rama nigdy nie lubilam jezdzic . Moje nogi jeszcze mnie troche "niosa "---a to tez zdrowe jak sie pospaceruje ....-:))))))
10 lutego 2014 14:05 / 2 osobom podoba się ten post
Po wiejskich drogach moge jezdzic,bo jak bedzie jechal traktor to sobie zejde z roweru i poczekam az mnie minie.....Prosze bardzo jesli ktos ma ochote moze sie smiac----ja sie boje jadacych samochodow ,tez traumatyczne przezycia z dziecinstwa -:)......a na rowerze z rama nigdy nie lubilam jezdzic . Moje nogi jeszcze mnie troche "niosa "---a to tez zdrowe jak sie pospaceruje ....-:))))))
10 lutego 2014 14:35 / 4 osobom podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Po wiejskich drogach moge jezdzic,bo jak bedzie jechal traktor to sobie zejde z roweru i poczekam az mnie minie.....Prosze bardzo jesli ktos ma ochote moze sie smiac----ja sie boje jadacych samochodow ,tez traumatyczne przezycia z dziecinstwa -:)......a na rowerze z rama nigdy nie lubilam jezdzic . Moje nogi jeszcze mnie troche "niosa "---a to tez zdrowe jak sie pospaceruje ....-:))))))

Pozdrawiam talenty rowerowe:) Ja raz jechałam rowerem i usłyszałam smochód za mną, chciałam sie obejrzeć i skręciłam  kierownicą do rowu, dobrze że do rowu bo samochód był zaraz za mną, dzięki Bogu była to wiejska droga.A na rower z ramą nie wsiądę. pa.
10 lutego 2014 14:37 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Po wiejskich drogach moge jezdzic,bo jak bedzie jechal traktor to sobie zejde z roweru i poczekam az mnie minie.....Prosze bardzo jesli ktos ma ochote moze sie smiac----ja sie boje jadacych samochodow ,tez traumatyczne przezycia z dziecinstwa -:)......a na rowerze z rama nigdy nie lubilam jezdzic . Moje nogi jeszcze mnie troche "niosa "---a to tez zdrowe jak sie pospaceruje ....-:))))))

Ty nie musisz mi dwa razy pisac, zrozumialam za pierwszym, aaaaaaaaa, Tobie znow o plusy chodzi, masz ode mnie 2,taka rozrzutna jestem, jutro wracasz do domku?masz juz coś konkretnego nagrane?
10 lutego 2014 14:38 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Po wiejskich drogach moge jezdzic,bo jak bedzie jechal traktor to sobie zejde z roweru i poczekam az mnie minie.....Prosze bardzo jesli ktos ma ochote moze sie smiac----ja sie boje jadacych samochodow ,tez traumatyczne przezycia z dziecinstwa -:)......a na rowerze z rama nigdy nie lubilam jezdzic . Moje nogi jeszcze mnie troche "niosa "---a to tez zdrowe jak sie pospaceruje ....-:))))))

Dokładnie!:)))
10 lutego 2014 15:04 / 1 osobie podoba się ten post
Ja tez się bije jeździć na rowerze ulicą,zawsze mam wrażenie,że ktoś we mnie wjedzie.......A rower z ramą,nie lubię ,bo raz spadłam z siodełka na......i było straszne ałaaaaaaaaaaaaaaaaa:(:(Oj jak sobie przypomnę,to aż boli ałaaa:(
10 lutego 2014 15:09 / 1 osobie podoba się ten post
No aŻ sie popłakałam ze śmiechu,Ty jesteś nienormalna buahahahahahahahaah:D;D;D;DD;D;D;D;D;D;No ryje do lapka jak jakaś wariatka,buahahahahahahah:D;D;D;D;DD;D;D;
10 lutego 2014 15:31 / 3 osobom podoba się ten post
hogata76

Ja tez się bije jeździć na rowerze ulicą,zawsze mam wrażenie,że ktoś we mnie wjedzie.......A rower z ramą,nie lubię ,bo raz spadłam z siodełka na......i było straszne ałaaaaaaaaaaaaaaaaa:(:(Oj jak sobie przypomnę,to aż boli ałaaa:(

To może zdejm siodełko, będzie ciekawie:)
10 lutego 2014 15:34 / 2 osobom podoba się ten post
barbarella

To może zdejm siodełko, będzie ciekawie:)

Nie będzie,bo zimne i jakieś takie nie Żywe:D;D;D;D;D
10 lutego 2014 15:44 / 4 osobom podoba się ten post
Mąż mojej Pdp pojechał rano do szpitala, nie mógł biedny spać z nerwów i rano czekał na mnie z gorącą kawą. Opiekunka wyjazdu zadzwoniła dzisiaj zapytać jak mi się pracuje w nowym miejscu i już wszystko wie.
W poprzednim miejscu nie miałam czasu podrapać się po... plecach. Tutaj nie mam nic do roboty. Moja pani zjada posiłki i zlega na kanapie, mnie też każe iść leżeć,jakoś mi tak dziwnie. Dzisiaj chwilę pogadałysmy, jakieś kolorowe gazety, kawa, babcia siusiu i już śpi. Co tu robić? Posprzątane, poprane, a mnie głupio tak siedzieć. Muszę się przyzwyczaić.No jeszcze tak nie miałam. Nie narzekam, tylko jest mi dziwnie.
10 lutego 2014 16:01 / 1 osobie podoba się ten post
kaska_45

Ty nie musisz mi dwa razy pisac, zrozumialam za pierwszym, aaaaaaaaa, Tobie znow o plusy chodzi, masz ode mnie 2,taka rozrzutna jestem, jutro wracasz do domku?masz juz coś konkretnego nagrane?

Wiesz,niby to mi sie "czknie" ,tylko nikomu nie mow ,ze mnie rozpracowalas -:))))))).....a do chaty jutro eurocostamtransem 17;40 z Münster..pomalu nagrywam,.bez pospiechu ,wszystko bedzie o.k ,bo byc musi......Od kilku dni odbieram telefony od rodziny babcinej ,rozpacz straszna,proszenia,namawiania.....,ktore koncza sie jak zadaje pytanie ,czy dana osoba da mi co m-c ok.trzysta ojro ,no i gadka sie konczy-:)))).....Tez jest mi przykro ,ale musza zrozumiec i kropka.Wczoraj odwiedzila nas 85-letnia moja kumpela jak sie dowiedziala to sie wkurzyla i powiedziala ,ze to oni powinni walczyc o mnie jak tez samemu cos mi dorzucic......Dzis przyszla jeszcze raz sie pozegnac i obie sie poryczalysmy......ja chyba tak bardziej ze wzruszenia a ona ze strachu o Babciunie.......Slicznie sie ze mna pozegnala-:)))))))
10 lutego 2014 16:06 / 1 osobie podoba się ten post
hogata76

Ja tez się bije jeździć na rowerze ulicą,zawsze mam wrażenie,że ktoś we mnie wjedzie.......A rower z ramą,nie lubię ,bo raz spadłam z siodełka na......i było straszne ałaaaaaaaaaaaaaaaaa:(:(Oj jak sobie przypomnę,to aż boli ałaaa:(

Noooo! jedna kobitka jak jej sie noga omsknela i uderzyla sie z calej sily w ta.....noo.....w "laskotke" ,to az z bolu dzwonek rowerowy odgryzla !!!!-:))))))))))))))))))))
10 lutego 2014 16:06 / 4 osobom podoba się ten post
barbarella

Mąż mojej Pdp pojechał rano do szpitala, nie mógł biedny spać z nerwów i rano czekał na mnie z gorącą kawą. Opiekunka wyjazdu zadzwoniła dzisiaj zapytać jak mi się pracuje w nowym miejscu i już wszystko wie.
W poprzednim miejscu nie miałam czasu podrapać się po... plecach. Tutaj nie mam nic do roboty. Moja pani zjada posiłki i zlega na kanapie, mnie też każe iść leżeć,jakoś mi tak dziwnie. Dzisiaj chwilę pogadałysmy, jakieś kolorowe gazety, kawa, babcia siusiu i już śpi. Co tu robić? Posprzątane, poprane, a mnie głupio tak siedzieć. Muszę się przyzwyczaić.No jeszcze tak nie miałam. Nie narzekam, tylko jest mi dziwnie.

Hej barbarella widzę ze masz tak jak ja,jak na wczasach.Moja babcia pracowała w biurze więc całe dnie siedzi za stołem pisze księguje segregatory przekłada,pomimo lat 90 jest bardzo inteligentna,czyta bez okularów z chodzeniem ma problemy bo artroza,a ja się nudzę dobrze że mam okno na świat i 5 koleżanek do spacerów.A że ja w swoim towarzystwie się nie nudzę więc nie narzekam oby tu jak najdłużej.