Nie będzie,bo zimne i jakieś takie nie Żywe:D;D;D;D;D
Nie będzie,bo zimne i jakieś takie nie Żywe:D;D;D;D;D
Za to będzie sztywne:):):):)
Mąż mojej Pdp pojechał rano do szpitala, nie mógł biedny spać z nerwów i rano czekał na mnie z gorącą kawą. Opiekunka wyjazdu zadzwoniła dzisiaj zapytać jak mi się pracuje w nowym miejscu i już wszystko wie.
W poprzednim miejscu nie miałam czasu podrapać się po... plecach. Tutaj nie mam nic do roboty. Moja pani zjada posiłki i zlega na kanapie, mnie też każe iść leżeć,jakoś mi tak dziwnie. Dzisiaj chwilę pogadałysmy, jakieś kolorowe gazety, kawa, babcia siusiu i już śpi. Co tu robić? Posprzątane, poprane, a mnie głupio tak siedzieć. Muszę się przyzwyczaić.No jeszcze tak nie miałam. Nie narzekam, tylko jest mi dziwnie.
Noooo! jedna kobitka jak jej sie noga omsknela i uderzyla sie z calej sily w ta.....noo.....w "laskotke" ,to az z bolu dzwonek rowerowy odgryzla !!!!-:))))))))))))))))))))
E tam,to tak jak z nieboszczykiem,bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee:(
Co ty nie powiesz?:):):)A kij od miotły to niby żywy,tak??????:):):):)
Co ty nie powiesz?:):):)A kij od miotły to niby żywy,tak??????:):):):)
Mąż mojej Pdp pojechał rano do szpitala, nie mógł biedny spać z nerwów i rano czekał na mnie z gorącą kawą. Opiekunka wyjazdu zadzwoniła dzisiaj zapytać jak mi się pracuje w nowym miejscu i już wszystko wie.
W poprzednim miejscu nie miałam czasu podrapać się po... plecach. Tutaj nie mam nic do roboty. Moja pani zjada posiłki i zlega na kanapie, mnie też każe iść leżeć,jakoś mi tak dziwnie. Dzisiaj chwilę pogadałysmy, jakieś kolorowe gazety, kawa, babcia siusiu i już śpi. Co tu robić? Posprzątane, poprane, a mnie głupio tak siedzieć. Muszę się przyzwyczaić.No jeszcze tak nie miałam. Nie narzekam, tylko jest mi dziwnie.
Ja też tak mam. Fajnie, że o tym piszesz, bo ktoś nowy jak czyta to forum to pewnie ma wrażenie, że to jedna wielka gehenna. A tak nie jest. Są mili podopieczni i fajne, spokojne stelle. Ja też mam dużo czasu i też nie narzekam. Ciągle jestem w dobrym towarzystwie, czyli w swoim własnym. Dbam o siebie, dużo czytam, chodzę na spacery i na Zumbę - i do domu wracam zrelaksowana, wypoczęta. Tak trzymaj I ciesz się. I czasami się pochwal, tak miło się to czyta.
Oby się nic na gorsze nie zmieniło:)
Oby się nic na gorsze nie zmieniło:)
Ja też tak mam. Fajnie, że o tym piszesz, bo ktoś nowy jak czyta to forum to pewnie ma wrażenie, że to jedna wielka gehenna. A tak nie jest. Są mili podopieczni i fajne, spokojne stelle. Ja też mam dużo czasu i też nie narzekam. Ciągle jestem w dobrym towarzystwie, czyli w swoim własnym. Dbam o siebie, dużo czytam, chodzę na spacery i na Zumbę - i do domu wracam zrelaksowana, wypoczęta. Tak trzymaj I ciesz się. I czasami się pochwal, tak miło się to czyta.