Na wyjeździe #5

10 lutego 2014 16:18 / 2 osobom podoba się ten post
hogata76

Nie będzie,bo zimne i jakieś takie nie Żywe:D;D;D;D;D

Za to będzie sztywne:):):):)
10 lutego 2014 16:23 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Za to będzie sztywne:):):):)

E tam,to tak jak z nieboszczykiem,bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee:(
10 lutego 2014 16:28 / 1 osobie podoba się ten post
barbarella

Mąż mojej Pdp pojechał rano do szpitala, nie mógł biedny spać z nerwów i rano czekał na mnie z gorącą kawą. Opiekunka wyjazdu zadzwoniła dzisiaj zapytać jak mi się pracuje w nowym miejscu i już wszystko wie.
W poprzednim miejscu nie miałam czasu podrapać się po... plecach. Tutaj nie mam nic do roboty. Moja pani zjada posiłki i zlega na kanapie, mnie też każe iść leżeć,jakoś mi tak dziwnie. Dzisiaj chwilę pogadałysmy, jakieś kolorowe gazety, kawa, babcia siusiu i już śpi. Co tu robić? Posprzątane, poprane, a mnie głupio tak siedzieć. Muszę się przyzwyczaić.No jeszcze tak nie miałam. Nie narzekam, tylko jest mi dziwnie.

No widzisz:)A tak się bałaś i niepotrzebnie:)Przyzwyczaisz sie i będzie dobrze,a jak wrócisz do domu,to bedziesz wypoczeta ,a nie padnieta:)
10 lutego 2014 16:29 / 1 osobie podoba się ten post
Barbara niepowtarzalna

Noooo! jedna kobitka jak jej sie noga omsknela i uderzyla sie z calej sily w ta.....noo.....w "laskotke" ,to az z bolu dzwonek rowerowy odgryzla !!!!-:))))))))))))))))))))

Ojojoj:O;O;O   Łaskotka obolała i jeszcze zeby połamała odgryzajac dzwonek,bidula:(
10 lutego 2014 16:30 / 2 osobom podoba się ten post
hogata76

E tam,to tak jak z nieboszczykiem,bleeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee:(

Co ty nie powiesz?:):):)A kij od miotły to niby żywy,tak??????:):):):)
10 lutego 2014 16:32 / 2 osobom podoba się ten post
kasia63

Co ty nie powiesz?:):):)A kij od miotły to niby żywy,tak??????:):):):)

Moja miotła Żyje czasem swoim życiem,ona taka inna ŻYWA  ,czasem mnie słucha,ale czsem nie.Z niej nie korzystam w ten sposób,bo by mnie jeszcze oskarŻyła o Molestowanie:D;D;D;D;D
10 lutego 2014 16:33 / 1 osobie podoba się ten post
kasia63

Co ty nie powiesz?:):):)A kij od miotły to niby żywy,tak??????:):):):)

Ale jej jest z wibracjami ,bo to unowoczesniony juz jest -:))))))
10 lutego 2014 17:09
Co do rowerowego tematu,,,w spadku po swoich podopiecznych mam już cztery super rowery w garażu,śmieją się ze mnie ile jeszcze będzie tych rowerów? :))
10 lutego 2014 17:25 / 4 osobom podoba się ten post
barbarella

Mąż mojej Pdp pojechał rano do szpitala, nie mógł biedny spać z nerwów i rano czekał na mnie z gorącą kawą. Opiekunka wyjazdu zadzwoniła dzisiaj zapytać jak mi się pracuje w nowym miejscu i już wszystko wie.
W poprzednim miejscu nie miałam czasu podrapać się po... plecach. Tutaj nie mam nic do roboty. Moja pani zjada posiłki i zlega na kanapie, mnie też każe iść leżeć,jakoś mi tak dziwnie. Dzisiaj chwilę pogadałysmy, jakieś kolorowe gazety, kawa, babcia siusiu i już śpi. Co tu robić? Posprzątane, poprane, a mnie głupio tak siedzieć. Muszę się przyzwyczaić.No jeszcze tak nie miałam. Nie narzekam, tylko jest mi dziwnie.

Ja też tak mam. Fajnie, że o tym piszesz, bo ktoś nowy jak czyta to forum to pewnie ma wrażenie, że to jedna wielka gehenna. A tak nie jest. Są mili podopieczni i fajne, spokojne stelle. Ja też mam dużo czasu i też nie narzekam. Ciągle jestem w dobrym towarzystwie, czyli w swoim własnym. Dbam o siebie, dużo czytam, chodzę na spacery i na Zumbę - i do domu wracam zrelaksowana, wypoczęta. Tak trzymaj I ciesz się. I czasami się pochwal, tak miło się to czyta.
10 lutego 2014 18:14 / 2 osobom podoba się ten post
Benita

Ja też tak mam. Fajnie, że o tym piszesz, bo ktoś nowy jak czyta to forum to pewnie ma wrażenie, że to jedna wielka gehenna. A tak nie jest. Są mili podopieczni i fajne, spokojne stelle. Ja też mam dużo czasu i też nie narzekam. Ciągle jestem w dobrym towarzystwie, czyli w swoim własnym. Dbam o siebie, dużo czytam, chodzę na spacery i na Zumbę - i do domu wracam zrelaksowana, wypoczęta. Tak trzymaj I ciesz się. I czasami się pochwal, tak miło się to czyta.

Oby się nic na gorsze nie zmieniło:)
10 lutego 2014 18:20 / 4 osobom podoba się ten post
barbarella

Oby się nic na gorsze nie zmieniło:)

Optymizmu trochę, Kochana. Jutro niech się o siebie martwi. Ty tylko zadbaj, aby dziś było cudnie - dla Ciebie.
10 lutego 2014 18:23
Jakie "coś" na odchudzanie? Piękna jesteś, bo tak mówisz i tego się trzymaj !!
Ciuchy, farba i co tylko Ci szczęście przyniesie - jak najbardziej. A wisienką na torcie = kawka w kawiarni.
Dlaczego się smucisz?
Co jest?
Mój Skayp dostępny.
10 lutego 2014 18:25 / 1 osobie podoba się ten post
barbarella

Oby się nic na gorsze nie zmieniło:)

Jak juz jest dobrze,to juz tak bedzie i koniec.Po latach chudych tluste nadchodza -:)))))))
10 lutego 2014 18:26 / 2 osobom podoba się ten post
ile najdłuzej pracujecie u jednej rodzny?
10 lutego 2014 18:27 / 3 osobom podoba się ten post
Benita

Ja też tak mam. Fajnie, że o tym piszesz, bo ktoś nowy jak czyta to forum to pewnie ma wrażenie, że to jedna wielka gehenna. A tak nie jest. Są mili podopieczni i fajne, spokojne stelle. Ja też mam dużo czasu i też nie narzekam. Ciągle jestem w dobrym towarzystwie, czyli w swoim własnym. Dbam o siebie, dużo czytam, chodzę na spacery i na Zumbę - i do domu wracam zrelaksowana, wypoczęta. Tak trzymaj I ciesz się. I czasami się pochwal, tak miło się to czyta.

To ja dołączę, tez mam nieskomplikowanego Pdp, duzo czasu, ale tak sobie go rozplanowałam, że zawsze mam co robić, czytanie, filmy, spacer, cwiczenia, niemiecki, dzień zleci bardzo szybko.
I tak już szósty miesiąc mija, oczywiście nie ciagiem:)